<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546</id><updated>2011-11-14T23:43:56.991+01:00</updated><category term='Muzyka Ogólnie'/><category term='Przemyślenia'/><category term='Sport'/><category term='Polityka'/><category term='Sny'/><category term='Nie polecam'/><category term='Filmy'/><category term='Świat'/><category term='Polecam'/><category term='Humor'/><category term='Kącik Herosi Internetu'/><category term='Polska'/><category term='Kącik Wynalazki'/><category term='Kącik Szokujące Wieści'/><category term='Absurdy'/><category term='Religia'/><category term='Historia'/><category term='Gry'/><category term='Kącik Muzyczne Sentymenty'/><title type='text'>Anty-Ja-(Ja?)</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>69</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-516902569650616457</id><published>2010-03-05T20:51:00.002+01:00</published><updated>2010-03-05T20:51:49.026+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>"Ciągle ostra Kosa"</title><content type='html'>Świetny, obszerny wywiad z Romanem Koseckim. Uśmiałem się sporo, a dowiedziałem jeszcze więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://sport.onet.pl/pilka-nozna/reprezentacja/ciagle-ostra-kosa,1,3182788,wiadomosc.html"&gt;http://sport.onet.pl/pilka-nozna/reprezentacja/ciagle-ostra-kosa,1,3182788,wiadomosc.html&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-516902569650616457?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/516902569650616457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2010/03/ciagle-ostra-kosa.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/516902569650616457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/516902569650616457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2010/03/ciagle-ostra-kosa.html' title='&quot;Ciągle ostra Kosa&quot;'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5376015139034530318</id><published>2010-02-17T23:06:00.004+01:00</published><updated>2010-02-18T02:12:21.239+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><title type='text'>Oderwany od rzeczywistości</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S3xYfMs6_EI/AAAAAAAAAR4/ccA_30SPEhs/s1600-h/WideScreen_Unreal+Tournament+3+01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S3xYfMs6_EI/AAAAAAAAAR4/ccA_30SPEhs/s320/WideScreen_Unreal+Tournament+3+01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;- Ale żeby kurwa do 5 rano!? - zaklął szpetnie, po czym położył się spać, kręcąc z niedowierzania głową jeszcze bardziej szpetnie. Ale o co w ogóle chodzi? Dawno, dawno temu, kiedy na Podkarpaciu żyły jeszcze dinozaury, a ogórki nie były objęte unijnymi normami długości, kształtu i koloru, zacięty bój na śmierć i życie stoczyły ze sobą dwie gry: Quake 3: Arena i Unreal Tournament. Ten pierwszy - całkowicie piekielny, ten drugi - całkowicie niebiański. Po środku tego pojedynku stanąłem ja, z pobożną chęcią rozłupania niezliczonej ilości kanciastych czerepów. Jak wiadomo jednak, dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane i tak właśnie stanąłem po stronie krwistoczerwonych "Wstrząsów". To, co działo się później, to temat na inną historię. Puentą tej historii jest jedynie to, że pierwsza część Nierealnego Turnieju jakoś do mnie nie trafiła. Sprawa nieco się zmieniła, kiedy do moich rąk trafiła najpierw wersja oznaczona numerkiem "2003", a później "2004". Nie wiem, ile godzin zarwałem na graniu w to wredne, wciągając cholerstwo, ale liczyłoby się to zapewne w grubych setkach godzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S3xd5CYMqrI/AAAAAAAAASA/OhyfsSDX7bw/s1600-h/ScreenShot00039.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S3xd5CYMqrI/AAAAAAAAASA/OhyfsSDX7bw/s320/ScreenShot00039.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;- Edek, chyba się na deszcz zanosi... deszcz krwi&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakże zatem jestem uszczęśliwiony, mogąc po dwóch latach od wydania dorwać w swoje rączki toto oto coś: Unreal Tournament 3. Z pewnością każdy zna to uczucie, kiedy człowieka ogarnia moc tzw. "sentymentu". Chwila, w której się uśmiecha i robi lekko zboczone "echhh...". Taką właśnie onomatopeje wydusiłem z siebie już w pierwszych sekundach kontaktu z tą grą. Niewiele się tu zmieniło, co wielce i niespodziewanie mnie akurat cieszy. Poza grafiką, która jest dla oka prawdziwą ucztą, doszły jakieś tam nowe tryby rozgrywki i sposób przedstawienia wątku dla pojedynczego gracza. Dalej jest jednak prymitywny jak sterta kamieni pod siatką u sąsiada, ale tak właśnie ma być. Śmieszą mnie w tym przypadku wieczne lamenty recenzentów, którzy na każdym kroku wytykają słabość Single Playera w grach nastawionych na Multi. Panowie, nie wiem jak wy, ale ja nie mam zamiaru zapierdalać po planszy z Rocket Launcherem, pociągając wajchy, przesuwając pudełka i rozwiązując brazylijskie zagadki kryminalne. Jakbym chciał dobrej fabuły czy kinowego prowadzenia akcji, to zagrałbym sobie w Mafie, albo od biedy Duke Nukem Forever... chwila, że co? A, mniejsza z tym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S3xkXS_U9OI/AAAAAAAAASI/bjl6aDSOXP4/s1600-h/ScreenShot00030.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S3xkXS_U9OI/AAAAAAAAASI/bjl6aDSOXP4/s320/ScreenShot00030.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Wojna Światów?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No. I tak sobie właśnie przehulałem całą noc na toczeniu piany z pyska, malowaniu ścian flaczkowymi ornamentami i - jakby to ujął Kapitan Bomba - napierdalaniu z karabina. Nie ma sensu wznosić się tu na wyżyny elokwencji - ta gra to istna rzeźnia, w dodatku z - nomen omen - nierealną wręcz oprawą graficzną. Czy trzeba czegoś więcej, żeby podrażnić moje lamerskie jestestwo? Nie wiem, ale po paru godzinach wyjętych z życia muszę przyznać, że mało która gra potrafiła mi dostarczyć tyle wrażeń w tak krótkim czasie, będąc do tego najzwyklejszą w świecie nawalanką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S3xnLYyNfOI/AAAAAAAAASQ/xyTsRL-u7uw/s1600-h/ScreenShot00007.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S3xnLYyNfOI/AAAAAAAAASQ/xyTsRL-u7uw/s320/ScreenShot00007.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Przystanek: śmierć&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;PS&lt;br /&gt;Nie, to nie miała być recenzja, gdyby się ktoś jeszcze nie pokapował. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5376015139034530318?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5376015139034530318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2010/02/oderwany-od-rzeczywistosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5376015139034530318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5376015139034530318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2010/02/oderwany-od-rzeczywistosci.html' title='Oderwany od rzeczywistości'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S3xYfMs6_EI/AAAAAAAAAR4/ccA_30SPEhs/s72-c/WideScreen_Unreal+Tournament+3+01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-382628799454298324</id><published>2010-01-23T22:16:00.009+01:00</published><updated>2010-01-24T20:36:01.062+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Herosi Internetu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>Poranna pielęgnacja</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;object height="339" width="420"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/xbxykb"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/xbxykb" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" height="339" width="420"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Oj pośmiałem się dziś, pośmiałem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak już całkiem serio: No i co? Chłopak nagrał sobie film, opowiadając czego tam sobie nie używa do ceremonii mycia i upiększania swojego ciała. Balsamy, nawilżacze, kremy, perfumy, domestosy... wróć, tu już zahaczam o higienę intymną czelabińskich dzierlatek. W każdym bądź razie, wolno mu? Wolno, gdyż żyjemy w - co by tu nie mówić - wolnym kraju. A że jest przy tym dosyć komiczny? Też mu wolno. Jest zakręcony, ale w ten pozytywny sposób. Coś a la Gracjan Roztocki, tylko bez tęczowych majtek i koszulki - rozmiar S.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czemu o tym piszę? Bo jak widzę na necie w co drugim komentarzu porcję przelewanych żali, pretensji, wyzwisk i obelg pod jego adresem, których nawet nie ma sensu tutaj przytaczać, to oczom nie wierzę. Dla mnie koleś może być gejem, transwestytą, kosmitą, androidem z przyszłości czy samym tęczowym jednorożcem. Dopóki nie wtrąca się w moje życie i nie jest osobą publiczną (bo jednak jest jakaś różnica między Jasiem-co-ma-swój-amatorski-kanał-na-YouTube a przykładowo Jacykowem, który każdemu dookoła zarzuca brak gustu w doborze ubrań, a sam ubiera się jak szczau-z-dupy-na-poziomkowej-łące), to może sobie nawet tulipana (*) do fiuta przywiązać i machać nim przed lusterkiem w rytmie rżenia Joli Rutowicz, nie obchodzi mnie to. Zawsze jest magiczny "krzyżyk" w prawej górnej części ekranu. Jak się komuś nie podoba, sugeruję, aby tam właśnie udać się kursorem i przywalić w lewy przycisk. A jeśli już pokusa udowodnienia sobie i całemu światu, że jest się lepszym i "normalniejszym" jest tak wielka, aby wyrazić to obelgami w komentarzu, bo jakiś koleś ma fioła na punkcie higieny, to mogę tylko współczuć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To się oczywiście odnosi do wszystkich takich indywidualności, nie tylko do tego kolesia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj Ludu Mieszka z zakompleksionej Katolandii i z zerowym dystansem do samego siebie, daleko ci jeszcze do cywilizacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No... to cześć, pa pa ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(*) Kogo tuli? (To taki różowy do-w-cip...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-382628799454298324?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/382628799454298324/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2010/01/poranna-pielegnacja.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/382628799454298324'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/382628799454298324'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2010/01/poranna-pielegnacja.html' title='Poranna pielęgnacja'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5122730751176051445</id><published>2010-01-16T03:54:00.025+01:00</published><updated>2010-01-24T20:13:40.875+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka Ogólnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><title type='text'>2009 w czopku</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SxiNv3kuI/AAAAAAAAAP4/wJ0umzbw_UU/s1600-h/2009.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 264px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SxiNv3kuI/AAAAAAAAAP4/wJ0umzbw_UU/s400/2009.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428158652252394210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nareszcie znalazłem trochę czasu żeby to napisać. Najwyższa pora zrobić małą retrospekcję minionych dwunastu miesięcy. A cóż się działo w 2009 roku? Całkiem sporo, bo i zaatakowała nas niesamowicie krwiożercza świnia, zwana grypą, bezczelnie zabita została ikona muzyki pop, odkryto wodę na Księżycu, Barca zdobyła wszystko co możliwe, rozbłysnęła gwiazda Justyny Kowalczyk, polska reprezentacja odpadła w walce o Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, Buzek został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, Kaczyński podpisał traktat lizboński, zniesiono w Polsce obowiązkową służbę wojskową, zima zaskoczyła drogowców, a Samoa wprowadziło ruch lewostronny ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o moje doświadczenia, postanowiłem je poukładać tematycznie. Być może w przyszłości ułatwi mi to czytanie tego wpisu i uporządkuje wspomnienia. W zasadzie bowiem chyba tylko dlatego to piszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Muzy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;k&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;a:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zwykle przytrafiło się kilka okresów, w których miałem totalnego bzika na punkcie wyszukiwania czegoś nowego. Niestety nie był to tak obfity dla mnie rok jak poprzedni. Zacznę od tego, co inni zawsze zostawiają na koniec (w linkach przykładowe piosenki na YouTube).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Niespodzianka roku:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1Svq6koqWI/AAAAAAAAAPw/veFaqiqweZk/s1600-h/darkage_acedia.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1Svq6koqWI/AAAAAAAAAPw/veFaqiqweZk/s400/darkage_acedia.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428156602700573026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pisałem o niej całkiem niedawno&lt;a href="http://in-the-groves-of-death.blogspot.com/2009/12/recenzja-dark-age-acedia.html"&gt; tutaj&lt;/a&gt;. Zupełnie przypadkiem trafiłem na niemiecki &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=TyGejCgsb08"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dark Age&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; i jego nową płytę – &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Acedia&lt;/span&gt;. Przyznać muszę, że to kawał dobrego materiału, odbiegający nieco od kanonów i zawierający w sobie całkiem sporą dawkę pozytywnej energii. Widziałem różne recenzje tej płyty, pisane przez różnych ludzi. Fani klasycznego death metalu mieszali ją z błotem i wystawiali najniższe oceny, inni uznawali ją za solidną płytę z paroma świetnymi momentami. Ile ludzi, tyle opinii. Dla mnie była przede wszystkim powiewem świeżości. Nie znałem Dark Age wcześniej, nie czekałem na tę płytę, nie miałem o niej zielonego pojęcia, a gdy wyskoczyła zza rogu jak Filip z konopi, łyknąłem ją bez zająknięcia. Na tym właśnie polega cały urok niespodzianek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Odkrycia:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SvWFoi84I/AAAAAAAAAPo/dWjBQfkbU1Q/s1600-h/ObsDomSam.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 100px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SvWFoi84I/AAAAAAAAAPo/dWjBQfkbU1Q/s400/ObsDomSam.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428156244892513154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prócz wspomnianej niespodzianki roku, na tym polu wyróżnił się chyba tylko &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=J8SQ5a-r9Ns"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Obscurant&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Totalnie obskurny melodic death metal, z wokalem tak niezrozumiałym, że tekstów piosenek nie znalazł nawet sam wujek G. A jeśli on czegoś nie znajdzie, znaczy, że to nie istnieje. Stwierdzam zatem, że to nie wokal, a nowy instrument stworzony z poskręcanych ogórków kiszonych i polewy mlecznej, a sam zespół stworzony został z myślą o karaoke. Nie zmienia to faktu, że miażdży cycki.&lt;br /&gt;Na słowo wspomnienia zasłużyła jeszcze rosyjska &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=NY1CyubSfX4"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dominia&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; – bardzo ciekawy MDM z nietypowymi wstawkami smyczkowymi i… &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Tz5N-a5N1eo"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sam&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Tz5N-a5N1eo"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ael&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Tak, ten Samael, a raczej jego industrialny okres. Wcześniej jakoś nie mogłem się przekonać, ale tym razem poszło gładko. Tak nawiasem mówiąc, nowa płyta wydana właśnie w 2009 zupełnie mnie nie chwyciła. Monotonna i wszystko tam na jedno kopyto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nowości&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SuAwpe4AI/AAAAAAAAAPg/MbflxQ9Fvoc/s1600-h/AmorInsBel.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 100px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SuAwpe4AI/AAAAAAAAAPg/MbflxQ9Fvoc/s400/AmorInsBel.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428154778970415106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W 2009 roku na świat przyszły nowe dzieci fińskich gigantów metalowych brzmień – &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=HAdsum5NE7g"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Amorphis&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=cIiwM4vwILc"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Insomnium&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Płytka tych pierwszych – &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Skyforger&lt;/span&gt; – okazała się absolutnym majstersztykiem. Napisałem jej &lt;a href="http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/amorphis-skyforger.html"&gt;recenzję&lt;/a&gt;, więc nie będę się powtarzał. Dzieło znakomite i ostatecznie w moim odczuciu &lt;span&gt;płyta roku&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Więcej natomiast oczekiwałem od płyty &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Across the D&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ark&lt;/span&gt;, mojego ulubionego Insusia. Czekałem z wypiekami na twarzy, z odciskami na tyłku i wgnieceniami dookoła uszu (od słuchawek), a dostałem… bardzo dobrą płytę. No właśnie, tylko tyle i aż tyle. Insomnium jest tym zespołem, który trzema wydanymi płytami usadowił się w moim rankingu na absolutnym szczycie melodycznego metalu śmierci. Gdyby ktoś spytał mnie kiedykolwiek o definicję tego gatunku muzyki, powiedziałbym tylko jedno słowo – &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=6EP0sZ0KhGI"&gt;Bitte&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=6EP0sZ0KhGI"&gt;r End&lt;/a&gt;. Wydaje mi się jednak, że Finowie, wspinając się na ten szczyt w tak krótkim czasie, zapomnieli o trampolinie i wyżej już chyba nie polecą. I tu jest właśnie problem, bo utrzymać się na szczycie jest ciężko i można się łatwo poślizgnąć. Across the Dark to kawał świetnej muzyki z tej najwyższej półki, jednak czegoś mi tutaj brak. Wstawki z czystym wokalem sygnalizują, że coś zaczyna się zmieniać. Czy na lepsze? Być może za kilka albumów, tak jak było w przypadku &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;In Flames&lt;/span&gt; („skończył się na Clayman”), da się powiedzieć, że „Insomnium skończył się na Across the Dark”? Nie sądzę. Nie zmienia to jednak faktu, że najlepszy utwór na płycie, to półtorej minutowa końcówka &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=sh0ROXHQ0B8"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Equivalence&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, intro, z którego mogłoby powstać coś całkowicie zapierającego dech w piersiach, chociażby pokroju &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=XP8G3sFk08I"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;In the Groves of Death&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Te właśnie półtorej minuty odzwierciedla to, czym tak naprawdę urzekł mnie ten zespół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co poza tym? Australijski &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=eYaxAosBuro"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Be’lakor&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; ze swoją drugą płytą – &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stone’s Reach&lt;/span&gt;. Niesamowity zespół, który przy wydaniu kolejnej tak dobrej płyty jak dwie pierwsze, może stanąć w szranki z wyżej wspomnianym Insomnium! Zróżnicowane, bardzo ciekawe kompozycje z nietypowym, szorstkim wokalem, niepowtarzalnym klimatem i zaskakującymi wstawkami. Czysta poezja i prawdziwa uczta dla fanów takiego rodzaju muzyki. Eargazm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O duży pozytyw otarłaby się też zapewne nowa płyta &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ALrjjJdmxgA"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ensif&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ALrjjJdmxgA"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;eum&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- From Afar&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, gdyby nie fakt, że nie miałem po prostu ochoty na tego rodzaju muzykę przez pewien okres. Ocenę zostawiam więc na kiedy indziej. BTW - teledysk do From Afar według mnie jest kompletna porażką. Ta piosenka ma takiego kopa, że mogłaby zmienić kierunek obrotu księżyca wokół ziemi, a tymczasem przybrana poza wokalistów w teledysku i ich jałowa statyczność wręcz ogłupiaja. Wygląda to tak, jakby ktoś podstawił odgłos szarży Jeźdźców Rohanu pod film dokumentalny o turkuciu podjadku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do pozytywów zaliczam też wydanie nowej płyty naszego rodzimego &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Behemotha - Evangelion&lt;/span&gt;. Co prawda zagorzałym fanem nie jestem, często nie słucham, aczkolwiek bardzo szanuję i cenię. Cieszę się, że ktoś taki reprezentuje nasz kraj. Cieszę się, gdy widzę pana Darskiego vel Nergala, zadowolonego z końcowego efektu i brzmienia całej płyty. Cieszę się, że Behemoth przyciągnął wreszcie uwagę polskich mediów, bo za granicą ociera się już o status grającej legendy. A tak poza tym, to teledysk do &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=wotaEqL2mzI"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ov Fire And The Void&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, zarówno wizualnie jak i muzycznie wręcz urzeka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SslzJ9ZrI/AAAAAAAAAPY/j4657ZbLqK8/s1600-h/ExCrypGra.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 100px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SslzJ9ZrI/AAAAAAAAAPY/j4657ZbLqK8/s400/ExCrypGra.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428153216275408562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po przesłuchaniu teledysku &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ex Deo&lt;/span&gt; do &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=cygtypX5i8Y"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Romulus&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; – piosenki promującej debiutancką płytę wokalisty &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kataklysm&lt;/span&gt;, myślałem, że będzie to odkrycie roku. Coś w tym jest. Całość jest dziełem naprawdę niezwykłym, zarówno pod względem muzycznym jak i merytorycznym. Myślałem jednak, że przyciągnie mnie na dłużej, a tak się nie stało. Swoją drogą - w jednej piosence wokalnie udzielił się właśnie Nergal. Spodziewałem się też więcej po nowym dziele &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Cryptic Wintermoon&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Fear&lt;/span&gt;. Również i w tym przypadku moją uwagę przykuła zaledwie jedna (ale za to jaka!) ballada – &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=-P-HAdUVurY"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;One of Your Sons is Coming&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=-P-HAdUVurY"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Home&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Reszta zła nie jest, ale w porównaniu z poprzednimi płytami, kroku w przód też nie widać. Rozczarowała natomiast nowa płyta &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Graveworm&lt;/span&gt;. Nie jest to zespół łatwy do odbioru, a kierunek w jakim podążają ten odbiór jeszcze bardziej utrudnia. Przynajmniej dla mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;W 2010 czekam na:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SrS6_HAjI/AAAAAAAAAPQ/rp-fbIJ-yLg/s1600-h/AgRotWin.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 100px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SrS6_HAjI/AAAAAAAAAPQ/rp-fbIJ-yLg/s400/AgRotWin.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428151792448242226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zapowiada się na to, że 2010 rok będzie wręcz ociekał świetnymi nutami. &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=nCAsN09ZAzE"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Agalloch&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; zapowiada powrót do nieco cięższych i mroczniejszych brzmień. Za niecały miesiąc premierę będzie miał nowy album &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=81D5HfOnjqw"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rotting Christ&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, a zza horyzontu wyłania się w końcu druga płyta &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=J5OZDHUUQcg"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wintersun&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Trudne zadanie czeka zwłaszcza Jariego Mäenpää z Wintersun, który na swoim koncie ma tylko jedną płytę własną (genialną co prawda) i jedną, jako frontman wspomnianego wyżej Ensiferum. Czy da radę? Materiał jest już ponoć gotowy od długiego czasu i niewiadomą jest jedynie to, czy Jari upora się ze swoimi prywatnymi problemami. Jeśli tak, to obstawiam w ciemno, że będzie kurewsko epicko.&lt;br /&gt;A dalej - nareszcie nadchodzi nowy album &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=5kvCTu84u6c"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Slumber&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;! Pierwsza i jak dotąd jedyna płyta jest dla mnie absolutnym ewenementem brzmieniowym. Czy po 6 latach zespół będzie jeszcze pamiętał, jak tworzyć genialną muzykę? Póki co pojawiły się na ich stronie &lt;a href="http://www.myspace.com/slumberband"&gt;myspace&lt;/a&gt; 3 próbne kawałki. Dodam, że o dosyć zaskakującej aranżacji. Wygląda na to, że można się spodziewać sporo mrocznego ambientu spod znaku gęsiej skórki i przyznam, że bardzo mi się to podoba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To oczywiście nie wszystko! Nowymi dziełami uraczy nas Catamenia, Dark Tranquillity, Kalmah, Shade Empire i być może również Noumena.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę liczę jednak na to, że zostanę pozytywnie zaskoczony czymś nowym. Życzę sobie, aby 2010 rok był pełen muzycznych niespodzianek, kolejnych odkryć i ciekawych zwrotów akcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Polityka:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SpPoiGhCI/AAAAAAAAAPI/kyylaUn-qAc/s1600-h/polityka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SpPoiGhCI/AAAAAAAAAPI/kyylaUn-qAc/s400/polityka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428149536931873826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W tym roku zupełnie przeszła mi bokiem. W zasadzie wszystko to, co mnie jakoś ruszyło, opisałem na &lt;a href="http://dysnormalny.blogspot.com/search/label/Polityka"&gt;blogu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Film:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SnTBdeEuI/AAAAAAAAAPA/5S0atHv76Zs/s1600-h/avatar.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SnTBdeEuI/AAAAAAAAAPA/5S0atHv76Zs/s400/avatar.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428147396139684578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Miałem to napisać w osobnym temacie wcześniej, ale że nie było czasu, to w skróconej wersji napiszę to teraz. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Avatar!!!&lt;/span&gt; Udało mi się go pooglądać przed samym końcem roku. Powiem tylko tyle - chrzanię malkontentów :) Historia jest powszechnie znana, powtarzana i dosyć prosta, ale to dla mnie akurat niczego nie zmienia (co ciekawe, Cameron miał w głowie wizję tego filmu jeszcze przed powstaniem chociażby Pocahontas, do której jest porównywany Avatar, ale zdecydował się poczekać na moment, w którym technika w pełni pozwoli na jego nakręcenie – i chwała mu za to). Ten film nie powstał po to, aby zagłębiać się w meandry zawiłości, tylko po to, aby dać się porwać w świat Pandory i zapomnieć o naszym szarym skrawku galaktyki. Tak też i ja nie poszedłem do kina, oczekując skomplikowanej fabuły czy na siłę wepchanej oryginalności. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Poszedłem po to, żeby dobrze się bawić.&lt;/span&gt; Tego właśnie krytycy nie za bardzo rozumieją i szczerze im współczuję. Faktem jest, że nie było jeszcze takiego, co by każdemu dogodził. Avatar nie jest filmem wybitnym, ale wnosi do kinematografii „to coś”. Ma szansę stać się tym obrazem, który wyznaczy jakąś ścieżkę dla przyszłych trójwymiarowych filmów. Po seansie wydusiłem z siebie tylko jedno zdanie: ja chcę więcej takich filmów. Jeśli będzie jeszcze wyświetlany w nieco bliżej położonym kinie, a z tego co mi wiadomo - będzie, na pewno nie będzie mi żal kasy na kolejny seans. 12 lat przyszło czekać na nowy film Camerona. Poprzedni – Titanic – ustanowił rekord w ilości zarobionych pieniędzy. Obecny – Avatar – będzie tym, który Titanica wreszcie zatopi. Zaiste Cameron to maszynka do robienia pieniędzy i uważam, że w pełni na nie zasłużył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do pozostałych filmów – było kilka ciekawych, które zwróciły moją uwagę, a oto niektóre z nich:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bękarty Wojny&lt;/span&gt; – Brad Pitt ponownie udowadnia, że potrafi zagrać chyba każdą rolę w sposób ciekawy i zapadający w pamięć.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dystrykt 9&lt;/span&gt; – oryginalny pomysł i niezwykłe wykonanie za wcale nie takie duże pieniądze – pstryczek w nos dla Hollywood.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Prawo Zemsty&lt;/span&gt; – trzymający w napięciu thriller, z ciekawą historią i świetnym klimatem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cały rok 2009 upłynął mi raczej pod znakiem świetnych starszych filmów, których wcześniej nie miałem o dziwo okazji pooglądać: Gran Torino, Tańczący z Wilkami, Skazani na Shawshank, Braveheart, Podziemny Krąg, Lista Schindlera, Chłopcy z Ferajny, Pulp Fiction, Wściekłe Psy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;W 2010 czekam na:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Póki co mam zaznaczone: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Alicja w Krainie Czarów&lt;/span&gt; Tima Burtona i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ostatni Władca Wiatru&lt;/span&gt;. Tutaj akurat liczę na to, że dobre filmy będą się po prostu co jakiś czas pojawiały i dane mi będzie je w miarę możliwości obejrzeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Prywatn&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ie:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jak każdy rok, 2009 miał swoje wzloty i upadki. Z tych jaśniejszych stron – udało mi się zdobyć wykształcenie wyższe i zdobyć zadziwiającą formę pracy, w co nie do końca jeszcze wierzę. Poza tym sprawiłem sobie wreszcie nowego kompa. Strony szare, to rozpoczęcie kolejnego etapu kształcenia. Szare dlatego, bo mam już coraz mniej chęci na powtarzanie w kółko nudnych regułek. Dość mam polskiego systemu oświaty, szarych murów i pierdolniętych ludzi, którzy nigdy nie powinni zostać dopuszczeni do nauczania innych. Moja cierpliwość w tym aspekcie sięga powoli punktu krytycznego.&lt;br /&gt;Ze stron ciemniejszych… Kilka wątków, w tym jeden bardzo bolesny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A resztę pozostawię dla siebie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(51, 51, 255);"&gt;Podsumowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jak widać, sporo miejsca w moim życiu zajmuje muzyka. Na tym polu rok 2009 uważam za całkiem udany, choć czuję, że nadchodzący będzie lepszy. Rok 2009 był dla mnie swoistą przejściówką emocjonalną, w której wiele z tych emocji musiałem tłumić i nie dać im wejść sobie na głowę. Był rokiem dosyć męczącym, pełnym wyrzeczeń i momentami bardzo nerwowym.&lt;br /&gt;Z drugiej strony miał swoje lepsze momenty, które na pewno pozostawią we mnie trwały ślad do końca życia. A kiedy nastąpi ten koniec? Mam nadzieję, że nie w 2010 roku. Mam jeszcze parę spraw do załatwienia :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tym optymistycznym akcentem, czopek w...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1S3SqO7TnI/AAAAAAAAAQI/sy3Izsri8uA/s1600-h/perfect+ass.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 208px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1S3SqO7TnI/AAAAAAAAAQI/sy3Izsri8uA/s400/perfect+ass.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428164982090714738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-weight: bold;"&gt;The End&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5122730751176051445?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5122730751176051445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2010/01/podsumowanie-roku-2009.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5122730751176051445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5122730751176051445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2010/01/podsumowanie-roku-2009.html' title='2009 w czopku'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S1SxiNv3kuI/AAAAAAAAAP4/wJ0umzbw_UU/s72-c/2009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-686676055145621989</id><published>2010-01-07T21:45:00.004+01:00</published><updated>2010-01-07T21:54:24.724+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Szokujące Wieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>I ty możesz być emo!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S0ZJbcypX9I/AAAAAAAAAOw/UXiMgFNuLaQ/s1600-h/emo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 328px; height: 149px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S0ZJbcypX9I/AAAAAAAAAOw/UXiMgFNuLaQ/s400/emo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424103537148256210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"17 użytkowników chce to zrobić&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;2 użytkowników już to zrobiło&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;3 osoby trzymają kciuki&lt;/span&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie nie przestaną mnie zadziwiać...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-686676055145621989?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/686676055145621989/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2010/01/i-ty-mozesz-byc-emo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/686676055145621989'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/686676055145621989'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2010/01/i-ty-mozesz-byc-emo.html' title='I ty możesz być emo!'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/S0ZJbcypX9I/AAAAAAAAAOw/UXiMgFNuLaQ/s72-c/emo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-2797287559642782753</id><published>2009-12-25T19:42:00.003+01:00</published><updated>2009-12-25T19:47:37.246+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka Ogólnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>Metal Christmas</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6IP7mJkVpek&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/6IP7mJkVpek&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="385" width="480"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Last Christmas&lt;br /&gt;I ripped out your heart&lt;br /&gt;But the very next day&lt;br /&gt;I threw it away&lt;br /&gt;This year&lt;br /&gt;You're crawlin' on your knees&lt;br /&gt;To kick in your face is my passion&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Once bitten and twice shy&lt;br /&gt;Just keep the distance&lt;br /&gt;And you will stay alive&lt;br /&gt;Tell me baby&lt;br /&gt;Do you recognize this&lt;br /&gt;Well, it's been a year&lt;br /&gt;But I don't give a shit&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wrapped it up and sent it&lt;br /&gt;With a note saying: "I hate you!!!"&lt;br /&gt;Get it?!&lt;br /&gt;Now you know, what hell is alike&lt;br /&gt;And if you kissed my feet&lt;br /&gt;I would kick in your face again&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A blood-stained room&lt;br /&gt;Friends with open guts&lt;br /&gt;You're hiding from me&lt;br /&gt;And your soul dies&lt;br /&gt;You always knew I was someone to die for me&lt;br /&gt;I was a wolf in sheeps clothing&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I'm shattering your face with the fire in my heart&lt;br /&gt;A man undercover an I tear you apart&lt;br /&gt;Now i found a real love and you never fool me again&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amen :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-2797287559642782753?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/2797287559642782753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/12/metal-christmas.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2797287559642782753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2797287559642782753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/12/metal-christmas.html' title='Metal Christmas'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-2736410486310419645</id><published>2009-12-22T18:23:00.011+01:00</published><updated>2010-01-25T16:46:37.257+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nie polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><title type='text'>Wyobcowany przez Niemców...</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SzEpNi7-6JI/AAAAAAAAAOg/lUAzEvbj8lk/s1600-h/CoD5.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418157139396847762" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SzEpNi7-6JI/AAAAAAAAAOg/lUAzEvbj8lk/s400/CoD5.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 225px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ponad rok temu wylęgła się maszkara, nosząca znamię kultowej serii. Potwór, którym wielu się zachwycało. Badziew, przed którym wielu upadło na kolana i śpiewało peany na jego cześć. Ślepi, naiwni głupcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem recenzentem, nikt mi za opinię nie płaci i nie muszę utrzymywać się w światowej średniej, wystawiając czemukolwiek oceny. A te, w przypadku gry &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Call of Duty: World at War&lt;/span&gt;, bo o niej tutaj mowa, są... Cóż, przyjrzyjmy się im:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;IGN: 9,2/10&lt;br /&gt;GameSpy: 4,5/5&lt;br /&gt;Gameplanet: 9/10&lt;br /&gt;GameZone: 8,5/10&lt;br /&gt;itd...&lt;br /&gt;Ogólna średnia: 8,5/10 (na podst. 26 recenzji) (*)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo wspomnieć należy o 11 milionach sprzedanych egzemplarzy. Ideał? Gra perfekcyjna? Otóż nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściwie, to zupełne tego przeciwieństwo. Absolutny gniot i prawdopodobnie jedna z największych fars, jakie rynek gier komputerowych wypluł w całej swej egzystencji. Dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, jest tak nudna, że przejście jednej misji zajmowało mi średnio 2 dni, bo po każdym "autosejwie" musiałem się zdrzemnąć. Jest tak liniowa, że miałem wrażenie, jakbym grał w polskim filmie wojennym klasy B, otoczony przez pielgrzymkę upośledzonych krewetek, śpiewających niemieckie kolędy. Jak zwykle trzeba wszystko robić samemu - cały oddział za plecami robi jedynie za statystów. Przeciwnicy mają oczywiście respawna, więc w jednym miejscu można siedzieć nawet do 2012 roku i oni nadal będą wyskakiwać zza pleców. To był dobry chwyt w amatorskich produkcjach z kosza w Biedronce za 9,99, a nie w najlepszej wojennej serii na PC! Najlepszym wyjściem jest po prostu bieg. Niczym Forrest Gump - biegniemy jak najdalej, a wtedy banda idiotów - mając zaprogramowane, że musi trzymać się blisko - biegnie za nami i pięcioma strzałami pacyfikuje wszystkich. To nic, że przed sekundą naparzali milion magazynków w powietrze albo w miejsca, w których dawno już przeciwnika nie było. Ważne, że posuwamy się do przodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeciwnicy też są zresztą arcyciekawi. Z daleka potrafią urwać łeb jednym strzałem, ale z bliska nie trafiliby nawet z shotguna w Empire State Building. Zamiast tego - czym tak podniecali się wszyscy recenzenci - biegną na nas z bagnetem, krzycząc "banzaiiii!" Za pierwszym razem to było ciekawe. Za piątym nieco śmieszne. Za dwusetnym już mdliście żenujące. Rozumiem że tak to właśnie wyglądało podczas wojny na Pacyfiku z Japończykami - 5 błaznów zamiast po prostu strzelić w łeb jankesowi, biegło na pewną śmierć pod lufę miotacza ognia, niczym nadpobudliwe lemingi. Brawo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SzEo3YHzfLI/AAAAAAAAAOY/WKozxZJUrPI/s1600-h/Przeszkoda.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418156758536518834" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SzEo3YHzfLI/AAAAAAAAAOY/WKozxZJUrPI/s400/Przeszkoda.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 320px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wbrew pozorom, nie da się tędy przejść, cegła jest za wysoka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszędobylskie skrypty, których namiastką były właśnie wspomniane wcześniej pielgrzymki baranów, czekających na ruch do momentu, aż wejdę w odpowiednią dziurę, zaniżają poziom tej gry do infantylnej, źle wyreżyserowanej grywałki. W poprzednich częściach czuć było pewną grozę wojny i specyficzny klimat. One też były "wyreżyserowane" skryptami, ale były porywające, szokujące, wyrywające serce przez uszy. W World at War wieje jedynie stęchlizną przeżutej , przetrawionej milion razy i wydalonej padliny. A przykłady na sztampę? Proszę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A: - They have killed the sarge!&lt;br /&gt;B: - You'll going straight to hell!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym był Japończykiem, właśnie osrałbym się ze strachu, bo Amerykanin powiedział, że pójde do piekła - zabiłem mu sierżanta. To tak, jakbym się potknął i zamiast "o kurwa!" powiedziałbym "kurka wodna, nie spodziewałem się tej nierówności terenu". A tu następny - postrzelili jednego z naszych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Bring the fucking doctor here..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wojna? Kule świszczą nad głową? Japończycy strzelają z drzew? A gdzie słynne "MEEEEEDDDIIIIICC!!!"?&lt;br /&gt;Moim faworytem i tak jest jeden dialog z przerywnika na ładowanie mapy - raport o trudnej sytuacji:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A: - Status report?&lt;br /&gt;B: - The last few months on Okinawa have taken their toll... Morale is low. It's the rain, sir... and the mud. Tanks are getting bogged out. Supplies aren't getting through... We can't even get the wounded out...&lt;br /&gt;A: - Yes, sir... Understand...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, wypowiadane właśnie takim tonem i zapisane z tymi "..." na końcu, bez wykrzykników. Dramatyzm tej sytuacji zmusił mnie do zastanowienia się nad sensem życia. Żałuję, że nie miałem pod ręką żyletek, bo miałem ochotę z rozpaczy się pociąć. Nasuwa mi się skojarzenie z &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=_Cio-8mTBdM"&gt;wypowiedzią Jacka Braciaka&lt;/a&gt; w jednym odcinku "Kuba Wojewódzki Show" na temat różnicy między amerykańskim a polskim serialem. Latający Cyrk Monty Pythona nie wymyśliłby tego lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na osobną notkę zasługuje też muzyka. Trzeba mieć naprawdę niezły tupet, aby do takiej gry dodać ostrzejsze, gitarowe riffy. Widać, że ktoś miał bardzo ambitną wizję, albo za długo grał w Painkillera. Niestety, w takich przypadkach na wizjach łatwo się przejechać. Owszem, to moje rytmy, to moja muzyka, ale, do kurwy jasnej, co ona robi w czymś, co określa się samo na końcu mianem "hołdu, złożonego 60 milionom istnień ludzkich straconych podczas tej wojny"? Czy paląc skośnookich napalmem lub odbijając szwabom ostatni ich bastion - Reichstag - naprawdę mam się wczuć w to, co widzę, słysząc muzykę metalową/rockową? Brakowało jeszcze tylko tego, żeby podczas "nocnych" misji we wtórze sypiących ogniem karabinów zabrzmiało coś na modłę "Poker Face". Kompletnie żałosny strzał w stopę, przepełniający czarę goryczy. Jeśli ktoś chce wprowadzić coś innowacyjnego do gry, to niech to robi w miejscu, gdzie to się przyda (w tym przypadku w dowolnym wybranym miejscu), a nie rozpierdalając to, co było akurat wcześniej świetne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SzEoUUoQjPI/AAAAAAAAAOQ/hv98ly0u34s/s1600-h/Brutal.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418156156303478002" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SzEoUUoQjPI/AAAAAAAAAOQ/hv98ly0u34s/s400/Brutal.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 320px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Januszku, Niemce po prawej!&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- No przecież się nie rozdwoję...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poziom absurdu World at War wykroczył poza moją percepcję na każdej płaszczyźnie. To naprawdę czubek góry lodowej, bo piszę to jakieś 2 tygodnie po tym, jak tę grę skończyłem - na świeżo byłoby jeszcze więcej jadu. Właściwie, to po krótkiej sesji z tym gniotem, miałem ochotę zarżnąć każdego, kto nieszczęśliwie stanąłby mi na drodze. Tak, gry wywołują jednak agresję, ale nie tym, co przedstawiają, ale jak żałosne potrafią być. Zdążyłem trochę ochłonąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę dopiero teraz do mnie dotarło, jak wbite w schematy i poprawne politycznie są całe rzesze redakcji pism i portali o grach, jeśli chodzi o wielkie tytuły. Bo nie czarujmy się, wielu z nich na sam wydźwięk tytułu "Call of Duty" ma w gaciach mokro. Nowy CoD? No więc z góry zakładamy, że będzie boski i że trzeba będzie rozpływać się w zachwytach, a nawet jak będzie o kant dupy potłuc, to damy tą ósemeczkę, bo się należy. Pieprzyć ich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Call of Duty: World at War to jedna z najgorszych gier, w jakie dane mi było zagrać. Toczyłem wewnętrzną wojnę z samym sobą, aby w ogóle ją skończyć, z nadzieją, że może jednak następna misja będzie "epicka" i trąci typowym klimatem serii. Z nadzieją, że jednak jest w niej coś, co zasługuje na tak wysokie oceny. Zmuszałem się do każdej kolejnej misji, z samego jedynie szacunku dla marki, jaką wyrobiło sobie na przestrzeni lat CoD. O słodka naiwności...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SzEnLdyHVSI/AAAAAAAAAOI/pvY15w8bHGY/s1600-h/Granat.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418154904630285602" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SzEnLdyHVSI/AAAAAAAAAOI/pvY15w8bHGY/s400/Granat.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 320px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;To już jest koniec, nie ma już nic... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Plusy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;+ Możliwość postrzelania do Niemców&lt;br /&gt;+ Szybko się odinstalowuje&lt;br /&gt;+ Grafika lepsza niż w Descencie ;)&lt;br /&gt;+ Są gorsze gry&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Minusy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- CAŁA RESZTA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Moja ocena:&lt;/span&gt; 3/10 (z litości)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Giń, przepadnij i nigdy więcej nie pokazuj mi się na oczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS&lt;br /&gt;A już niedługo część druga. Nie mogę się doczekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(*) Źródło: &lt;a href="http://www.gamespot.com/pc/action/callofduty5/index.html"&gt;gamespot.com&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-2736410486310419645?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/2736410486310419645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/12/wyobcowany-przez-niemcow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2736410486310419645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2736410486310419645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/12/wyobcowany-przez-niemcow.html' title='Wyobcowany przez Niemców...'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SzEpNi7-6JI/AAAAAAAAAOg/lUAzEvbj8lk/s72-c/CoD5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-2821522441725317435</id><published>2009-12-16T15:10:00.003+01:00</published><updated>2009-12-16T15:12:22.813+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Szokujące Wieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Heidfeld z Kubicą</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SyjqcKMXJOI/AAAAAAAAAOA/M6o2fM33Yv8/s1600-h/heidfeld.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 250px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SyjqcKMXJOI/AAAAAAAAAOA/M6o2fM33Yv8/s400/heidfeld.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415836321406461154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Hahahahaha... Interio,  dziękuję!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-2821522441725317435?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/2821522441725317435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/12/heidfeld-z-kubica.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2821522441725317435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2821522441725317435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/12/heidfeld-z-kubica.html' title='Heidfeld z Kubicą'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SyjqcKMXJOI/AAAAAAAAAOA/M6o2fM33Yv8/s72-c/heidfeld.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-6607753984913927761</id><published>2009-12-15T23:35:00.005+01:00</published><updated>2009-12-16T01:20:32.014+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>1 Gołota, 1 Mateja, 1 Najman...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sygc5VBpwEI/AAAAAAAAAN4/BxWyduh9Twc/s1600-h/pudzian_najman_ksw_wlasciciele_470.jpeg.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 238px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sygc5VBpwEI/AAAAAAAAAN4/BxWyduh9Twc/s400/pudzian_najman_ksw_wlasciciele_470.jpeg.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415610323135217730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie miałem za bardzo czasu i dopiero teraz odniosę się do tego, co wydarzyło się w piątek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co to do cholery miało być!? To ja czekam 2 miesiące na walkę, później oglądam parę innych w TV, aby nie przegapić tej najważniejszej, a oni mi dają 44 sekundy zabawy? O kant dupy z takim show!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak na poważnie, to jestem pod ogromnym wrażeniem. Szarża Pudzianowskiego wywołała u mnie całkowite zapowietrzenie i ledwo byłem w stanie wydusić z siebie "o kurwa", a było po wszystkim. Oglądałem sporo najróżniejszych walk, ale tak piekielnej siły chyba w życiu nie widziałem. Owszem, w strongmenach Pudzian rzucał jakimś Pałacem Kultury czy innymi Titanicami. Jednak noszenie stali to jedno, a prasowanie nogami stukilogramowego boksera to drugie. Jak istny słoń w składzie porcelany, gdzie Najman okazał się co najwyżej podstawką pod jogurt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś czytałem, że Dominator miałby walczyć z &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=jJ8CiyTpjUw"&gt;Fedorem Emelianenką&lt;/a&gt;. Ktoś chyba na głowę upadł. Może za jakieś 2 lata, jak wygra jeszcze parę walk i przyswoi nieco techniki, bo chyba każdy przyzna, że to okładanie Najmana po jego upadku dolną częścią dłoni wyglądało co najmniej dziwnie. Fajnie by było mieć gwiazdę, a może nawet mistrza MMA  w Polsce, ale droga zapewne długa i bolesna. Prawie jak "spacer farmera".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komentator też dał czadu:&lt;br /&gt;- Ależ awantura!&lt;br /&gt;- Ale pizdy spadają na głowę Najmana!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak trzymać :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-6607753984913927761?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/6607753984913927761/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/12/1-goota-1-mateja-1-najman.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6607753984913927761'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6607753984913927761'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/12/1-goota-1-mateja-1-najman.html' title='1 Gołota, 1 Mateja, 1 Najman...'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sygc5VBpwEI/AAAAAAAAAN4/BxWyduh9Twc/s72-c/pudzian_najman_ksw_wlasciciele_470.jpeg.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-7585472554843524764</id><published>2009-12-08T19:17:00.006+01:00</published><updated>2009-12-09T22:55:17.061+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>Ku pamięci Tetrisa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sx6YhYESTDI/AAAAAAAAANw/UXLY9sdmz84/s1600-h/1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 184px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sx6YhYESTDI/AAAAAAAAANw/UXLY9sdmz84/s400/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412931501309447218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sx6Ydid5G6I/AAAAAAAAANo/7AlOvkYSl6w/s1600-h/2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 161px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sx6Ydid5G6I/AAAAAAAAANo/7AlOvkYSl6w/s400/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412931435381726114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sx6YZeBq6tI/AAAAAAAAANg/Hm1D6FyMLZ0/s1600-h/3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 174px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sx6YZeBq6tI/AAAAAAAAANg/Hm1D6FyMLZ0/s400/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412931365470137042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sx6YT94M-cI/AAAAAAAAANY/yzA7AaaesNU/s1600-h/4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sx6YT94M-cI/AAAAAAAAANY/yzA7AaaesNU/s400/4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412931270941145538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wielki Kwadratowy Wszystkorozpierdalacz :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło: &lt;a href="http://www.viruscomix.com/page488.html"&gt;http://www.viruscomix.com/page488.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A propos tetrisa... jeszcze to xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" data="http://www.collegehumor.com/moogaloop/moogaloop.swf?clip_id=1924722&amp;fullscreen=1" width="640" height="360" &gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"/&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"/&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"/&gt;&lt;param name="movie" quality="best" value="http://www.collegehumor.com/moogaloop/moogaloop.swf?clip_id=1924722&amp;fullscreen=1"/&gt;&lt;embed src="http://www.collegehumor.com/moogaloop/moogaloop.swf?clip_id=1924722&amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"  width="640" height="360"  allowScriptAccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div style="padding:5px 0; text-align:center; width:640px;"&gt;See more &lt;a href="http://www.collegehumor.com/videos"&gt;funny videos&lt;/a&gt; and &lt;a href="http://www.collegehumor.com/pictures"&gt;funny pictures&lt;/a&gt; at &lt;a href="http://www.collegehumor.com/"&gt;CollegeHumor&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-7585472554843524764?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/7585472554843524764/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/12/ku-pamieci-tetrisa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7585472554843524764'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7585472554843524764'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/12/ku-pamieci-tetrisa.html' title='Ku pamięci Tetrisa'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sx6YhYESTDI/AAAAAAAAANw/UXLY9sdmz84/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-4883458768873525188</id><published>2009-11-28T03:33:00.006+01:00</published><updated>2009-11-28T04:28:30.525+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Absurdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><title type='text'>Powołani do grzechu A.D. 325 część II</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SxCMxdZKJeI/AAAAAAAAAM4/FNYmb1h_Ufw/s1600/tak+mi+dopom%C3%B3z.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 315px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SxCMxdZKJeI/AAAAAAAAAM4/FNYmb1h_Ufw/s400/tak+mi+dopom%C3%B3z.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5408977933803595234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/2085361,12,ksiadz_wykorzystal_seksualnie_100_dzieci_szokujacy_raport_o_kosciele,item.html"&gt;O tych jak i wielu innych sprawach biskupi wiedzieli. Śledczy w dokumencie napisali np., że jeden z księży przyznał się do molestowania ponad 100 dzieci. Inny przyznał się, że dopuszczał się takich czynów w odstępie dwóch tygodni w czasie 25 lat posługi. Jedna ze skarg dotyczyła księdza, który następnie przyznał się do wykorzystywania co najmniej sześciorga innych dzieci.&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś już &lt;a href="http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/powoani-do-grzechu-ad-325.html"&gt;pisałem&lt;/a&gt; o czymś podobnym, ale to było na polskim podwórku i na niewyobrażalnie mniejszą skalę. Tym razem się tak nie rozpiszę, bo i po co? Szczena na podłodze... Wielu wierzących wytyka ateistom, że skoro nie wierzą, to dlaczego się tak ich czepiają, dlaczego sobie tym zawracają głowę, dlaczego wyśmiewają, itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I odnośnie tego właśnie mam tylko dwa pytania, drodzy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;chrześcijańscy&lt;/span&gt; krajanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jak tego nie robić?&lt;/span&gt; Nie da się. Obok takiego poziomu głupoty po prostu nie da się przejść obojętnie. Tzn. można, owszem, ale nie wtedy, kiedy tak poważne sprawy zaczynają wypływać na wierzch. I znowu... I jeszcze raz... I liczby rosną już w setki. Ciężko sobie wyobrazić, ile takich przypadków jest na całym świecie, ale zapewne wolałbym nie wiedzieć. I drugie pytanie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kto inny ma to robić?&lt;/span&gt; Z ciemnotą walczyć trzeba. Ktoś musi to robić, bo wy od kilkunastu stuleci nie potraficie kiwnąć nawet palcem, łykając wszystko, co samozwańcy wam wciskają. I jeśli przyjrzycie się temu, jacy ludzie mieli największy wkład na rozwój w dziejach ludzkości, jakie były ich stosunki z Kościołem, jakie preferencje wierzeniowe miała i przez cały ten czas ma większość naukowców i ogólnie ludzi bardziej światłych od przeciętnej, wnioski nasuną się same. Chociaż nie, nie nasuną się, bo to jak tłuczenie łbem w Tamę Hoovera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymuście na swoich "pasterzach", żeby znieśli chociaż ten celibat w trzy kurwy, niech sobie moczą legalnie, bo z was się już czasem nawet nabijać nie chce, takie to żałosne i smutne zarazem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A pisał o tym będę nadal. Czemu? Patrz punkty #1 i #2.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS&lt;br /&gt;Za słownictwo nie przepraszam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-4883458768873525188?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/4883458768873525188/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/11/powoani-do-grzechu-ad-325-czesc-ii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/4883458768873525188'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/4883458768873525188'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/11/powoani-do-grzechu-ad-325-czesc-ii.html' title='Powołani do grzechu A.D. 325 część II'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SxCMxdZKJeI/AAAAAAAAAM4/FNYmb1h_Ufw/s72-c/tak+mi+dopom%C3%B3z.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-3750128792491085044</id><published>2009-11-24T12:15:00.018+01:00</published><updated>2010-01-24T15:59:13.578+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><title type='text'>Why So Serious?</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvQ_H9HcaI/AAAAAAAAAMQ/JzNzmR7F9JQ/s1600/Batman-Arkham-Asylum.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407645560474136994" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvQ_H9HcaI/AAAAAAAAAMQ/JzNzmR7F9JQ/s400/Batman-Arkham-Asylum.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 220px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Batman Begins&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytając jakiś czas temu recenzję gry &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Batman: Arkham Asylum&lt;/span&gt; nie mogłem się nadziwić zachwytom, jakie wzbudziła ona w recenzencie. Moja pamięć do tego typu tworów sięga bowiem nieco dalej, niż do ostatniego filmu z nietuzinkowym Ledgerem w roli Jokera i zabarwiona jest niestety sceptycyzmem. Dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvOWpTKk9I/AAAAAAAAAMI/O_CSUNQ2KHU/s1600/batman.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407642666027094994" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvOWpTKk9I/AAAAAAAAAMI/O_CSUNQ2KHU/s400/batman.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 320px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przyznam, że idol z dzieciństwa w pewnym momencie życia zaczął mnie nieco śmieszyć. Na taki stan rzeczy wpływ z pewnością miał film Batman i Robin, no i postać tego drugiego ogólnie. Wiem, że bardzo dawno temu (i mowa tu o całych dekadach) Człowiek Nietoperz był mniej mroczny i że postać tego irytującego pajaca w jakiś sposób do tego wszystkiego pasowała. Później jednak nastąpiła zmiana klimatu (*) i osmarkany cyrkowiec w oczojebnej zielono-żółto-czerwonej piżamie pasował tam jak świnia do siodła. No i ta sprawa z majtkami ubieranymi na wierzch. Wiem, po prostu zdziadziałem, ale nawet na Mrocznym Rycerzu zdarzyło mi się kilka razy uśmiechnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nastrojom nie sprzyjał też fakt, że do tej pory praktycznie wszystkie "egranizacje" komiksowe i filmowe (Arkham Asylum nie ma nic wspólnego z ostatnim filmem - i dobrze) nie powalały. Te drugie w dodatku były budżetówkami, wydawanymi na szybko, aby premiery zbiegły się w czasie. Tego się właśnie spodziewałem po tej grze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvOOcnU_LI/AAAAAAAAAMA/o7uQPw9fqqU/s1600/batman1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407642525183048882" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvOOcnU_LI/AAAAAAAAAMA/o7uQPw9fqqU/s400/batman1.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 225px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Batman Returns&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niepotrzebnie. Właściwie do czego bym się w niej nie przyczepił, wszystko jest dobre lub bardzo dobre. Ba, zdarzają się tu elementy wybitne. Wszystko zaczyna się w chwili, kiedy Batman eskortuje Jokera do słynnego zakładu karnego, gdzie lądują wszyscy "wybitni" przestępcy. Tym razem coś tu jednak nie pasuje. Joker zbyt łatwo dał się złapać i dopisuje mu dziwny - nawet jak na niego - humor. Obawy te nie są na wyrost. Joker z łatwością wymyka się strażnikom, a wszystko okazuje się długo przygotowywaną pułapką na alter ego Bruce'a Wayne'a. Rozpoczyna się chora zabawa psychopaty, sterującego całym kompleksem i jego zawartością. Ta zasługuje tutaj na szczególne uznanie. Znajduje się tutaj niemal cała śmietanka towarzyska, jaką Batman wcześniej zamknął i każdy ma zamiar dorwać się do jego tyłka (żeby go skopać oczywiście). Pojawiają się m.in. Harley Quinn, Killer Croc, Bane, Trujący Bluszcz, Victor Zsasz czy kapitalny Scarecrow. Starcia z tym ostatnim zapadają na długo w pamięci, kiedy wdziera się do umysłu Batmana i... Szczegółów nie zdradzę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już na pierwszy rzut oka widać, że gra prezentuje się przepięknie. O ile graficzne fajerwerki w pewien sposób oddać mogą zamieszczone screeny, o tyle wyczynów głównego bohatera nie da się już tak łatwo opisać. Ta góra mięsa jest tak sprawna, że raka spaliłby przy niej nawet Bruce Lee. Walcząc z dziesięcioma oprychami na raz czujemy się, jakbyśmy połączyli lekcję baletu i festiwal mieszanych sztuk walki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvOE4nRYgI/AAAAAAAAAL4/avunWEsCvY4/s1600/batman2.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407642360900313602" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvOE4nRYgI/AAAAAAAAAL4/avunWEsCvY4/s400/batman2.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 225px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W walce z użyciem kończyn przeciwnicy raczej nie mają wielkich szans, lecz kiedy w ich rękach pojawia się broń, otwarte starcie nie ma większego sensu. Tutaj kolejny olbrzymi atut gry - pojawiają się elementy skradanki, w których stajmy się Predatorem i po cichu likwidujemy kolejnych przeciwników. Ci, widząc co się dzieje, a nie wiedząc, gdzie jesteśmy, zaczynają świrować. Pojawiają się też elementy detektywistyczne. Batmanowi towarzyszy jak zwykle najnowocześniejsza, najbardziej batzajebista battechnologia, jaką ta batplaneta widziała. A to mamy nastawić specjalne batsensory i się gdzieś czemuś przyjrzeć, a to iść śladem przeanalizowanych wcześniej cząstek DNA ofiary, z ustawioną widocznością tylko na te najświeższe... Uśmiech parę razy się na moim ryju pojawił, bo chyba gdzieś &lt;a href="http://www.joemonster.org/art/12645/Najlepsza_parodia_CSI_jaka_powstala"&gt;coś podobnego&lt;/a&gt; widziałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvN2faphYI/AAAAAAAAALw/9x3sDyzlKrg/s1600/batman3.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407642113618314626" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvN2faphYI/AAAAAAAAALw/9x3sDyzlKrg/s400/batman3.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 240px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Batman Forever!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie przeciągając - tak forma jak i treść tej produkcji bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły i dlatego dzielę się swoimi wrażeniami. Wspomnę tylko, że gdy ukończyłem wątek główny, okazało się, że za mną dopiero 67% gry. Wśród wymienionych przeciwników nie podałem specjalnie Człowieka Zagadki, który nie pojawia się bezpośrednio w grze, ale pozostawił na całej wyspie dokładnie 240 ukrytych bonusów i łamigłówek. Zbierając je, odblokowujemy nowe zdolności, kolekcjonujemy karty różnych postaci z komiksów, taśmy z przesłuchań niektórych czarnych charakterów i odkrywamy największą tajemnicę zakładu. Rzadko która gra potrafi bawić takimi dodatkami równie mocno, jak samym głównym zadaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując, Batman: Arkham Asylum to z pewnością jedna z lepszych gier, w jakie dane mi było zagrać, nie tylko ostatnimi czasy. W dodatku kończy się sugestywnym filmikiem, który podpowiada nam, że to nie koniec historii...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvNgSjVSnI/AAAAAAAAALg/rxA3c37NcVY/s1600/batman4.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407641732207954546" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvNgSjVSnI/AAAAAAAAALg/rxA3c37NcVY/s400/batman4.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 225px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A tutaj dwa krótkie trailery, z pewnością warte zobaczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/uPnTSvX86Dw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/uPnTSvX86Dw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/445kBfBFcSU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/445kBfBFcSU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(*) Od czasów genialnej opowieści Knightfall (Upadek Rycerza, lecz czyta się to tak samo jak Nightfall, czyli zapadnięcie nocy). Niejaki Bane (występuje również w grze jako jeden z bossów), dysponujący olbrzymią siłą i nieprzeciętnym umysłem uwalnia wszystkich zbirów z Arkham. Batmanowi co prawda udaje się ich ponownie złapać, ale płaci za to ogromną cenę - wymęczony fizycznie i psychicznie przegrywa walkę z samym Bane'em, który łamie mu kręgosłup i upokarza przed całym Gotham. Zniszczony Bruce Wayne porusza się od tej pory na wózku pod opieką Alfreda. To nie koniec dramatu. W międzyczasie pojawia się w mieście drugi Batman, wyjątkowo brutalny i pozbawiony skrupułów oszust...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-3750128792491085044?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/3750128792491085044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/11/why-so-serious.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3750128792491085044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3750128792491085044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/11/why-so-serious.html' title='Why So Serious?'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SwvQ_H9HcaI/AAAAAAAAAMQ/JzNzmR7F9JQ/s72-c/Batman-Arkham-Asylum.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5102123765254636858</id><published>2009-11-22T23:22:00.007+01:00</published><updated>2010-01-24T16:01:25.026+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka Ogólnie'/><title type='text'>Panie Ciemności, czemuś mnie opuścił?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Swm6AjvsZ5I/AAAAAAAAALY/0dI97FzOXVI/s1600/hollywood_undead.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 226px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Swm6AjvsZ5I/AAAAAAAAALY/0dI97FzOXVI/s400/hollywood_undead.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407057346393040786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Za miesiąc będę się z tego wpisu śmiał i pewnie go usunę. No nic. Piszę, zanim się rozmyślę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówi się, że trzeba być otwartym na nowe rzeczy. Wszechstronność i elastyczność umysłu sobie zawsze ceniłem, a szerokie horyzonty muzyczne... Dobra, tyle tematem wstępu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeglądając sobie pewne mrokiem spowite czeluście sieci, natrafiłem całkiem przypadkiem na wzmiankę o jakimś zespole z gatunku - uwaga - Rap Metal. Uśmiechnąłem się i popełzałem w dalsze odmęty smrodu i zgnilizny, kręcąc głową z niedowierzaniem, czego to ludzie nie wymyślą.&lt;br /&gt;Nie wiem, czy wpływ na to miało zżeranie pizzowego placka i chlanie kawy o wpół do trzeciej w nocy, ale ciekawość okazała się ode mnie silniejsza (moja wado-zaleta wrodzona) i postanowiłem, że sobie swe od kilku tygodni zespawane horyzonty poszerzę. No bo niby że jak? Rap z metalem? Myślę - koleś będzie rapował growlem (he he), to się nakryję nogami. Może wcześniej iść po jakiś tramal?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama nazwa zespołu nie brzmiała zbyt obiecująco. Hollywood Undead. Że Jackson skomercjalizował zastępy zombiaków, to wiedziałem, ale teraz na nich łapska kładzie Bulwar Zachodzącego Słońca? Z pewną obawą wystukałem tenże hamerykański twór na Jutubie. Nie da się zaprzeczyć, że to co zobaczyłem, nieco mnie zmroziło. Dziwne, całkiem zresztą fajne maski, machanie rękami, coś tam o cięciu się, wytatuowane chudzielce, apaszki, coś o cyckach, cipkach, piciu, machaniu wacławami... Co ja tu robię? Ci, którzy zauważyli już poniżej, że otagowałem to jako "Polecam" zapewne domyślają się, co było dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, pozostawiłem na chwilę uprzedzenia na boku, wdziałem maskę wespół z wyżej wymienionymi panami i postanowiłem się w to trochę pobawić. I teraz właśnie następuje przełom... Podobało mi się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słyszałem już gdzieś coś podobnego wcześniej. Cypress Hill? Nie no, profanacja - zbyt cukierkowe, co ja gadam. Linkin Park? Nie do końca. Bardziej LP z Eminemem na wokalu, zamiast Chestera. Slim Shady ma bowiem w swoim repertuarze kilka utworów w podobnym klimacie. A że go lubię i kiedyś zasłuchiwałem się także w Linkinach, całość przypadła mi nawet do gustu. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że jakieś 10 lat temu Hollywood Undead byłoby pewnie moim ulubionym zespołem, ha ha! Brzmią dla mnie świeżo i ciężko mi tę muzykę do czegoś porównać. Zapewne też każdy, kto to przeczyta, już o nich wcześniej słyszał. Wybaczcie zatem, żem zaciemnion w takich sprawach, ale MTV i inne tego typu dziwadła oglądałem ostatnio jakieś 5 lat temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz tytuł tego wpisu nabiera głębszego znaczenia. I być może pierwsze zdanie jakie napisałem znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości. Trudno, u ha ha - powiedział wiszący na suficie nietoperz, obsrywając sobie głowę - takie życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha, bym zapomniał. Natknąłem się na pewien komentarz, w którym ktoś tam określił HU jako Metallicę dzisiejszych czasów. Pozwolę sobie ustosunkować się do tego pod &lt;a href="http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Ha_ha_ha"&gt;tym linkiem&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz idę się pociąć ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WXdTuSMgrOk&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WXdTuSMgrOk&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5102123765254636858?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5102123765254636858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/11/panie-ciemnosci-czemus-mnie-opusci.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5102123765254636858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5102123765254636858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/11/panie-ciemnosci-czemus-mnie-opusci.html' title='Panie Ciemności, czemuś mnie opuścił?'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Swm6AjvsZ5I/AAAAAAAAALY/0dI97FzOXVI/s72-c/hollywood_undead.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5459809354933275186</id><published>2009-11-22T00:29:00.008+01:00</published><updated>2009-11-22T03:07:43.971+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><title type='text'>Nasze Polskie Bezkrólewie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Swh77AJpSFI/AAAAAAAAALQ/XLtjyXWrPW8/s1600/tusek_z_rogami.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 280px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Swh77AJpSFI/AAAAAAAAALQ/XLtjyXWrPW8/s400/tusek_z_rogami.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406707606241232978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tadaaammm! Powróciłem. Albo mi się wydaje, albo zaniedbałem ostatnio tego bloga. Ostatnio =&gt; przez 4 miesiące. Mógłbym co prawda szukać jakichś wymówek, ale nie o tym miałem pisać. Wiele się przez ten czas wydarzyło i małe podsumowanie huknę może pod koniec roku (o ile po tej notce nie zrobię sobie przerwy na kolejne 4 miechy, ha ha!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Donaldó Tuskó wpadł dziś na, jak mu się zdaje, genialny pomysł - zniesienie powszechnych wyborów prezydenckich! Pomysł arcyciekawy, biorąc pod uwagę fakt, że i tak nie ma na kogo w tym kraju głosować. Wyobraźmy to sobie - Lud (*) by sobie spoczął, obejrzał na spokojnie niedzielną Familiadę, Jakąś Tam Melodię, urządził na spokojnie grilla, itd. Czyż to nie piękny scenariusz?&lt;br /&gt;To nie wszystko! Potraficie sobie wyobrazić oszczędności Państwa? Ostatnie wybory prezydenckie kosztowały ponad 227 mln złotych, a w komisjach obwodowych zasiadło ok. ćwierć miliona osób. (**) Nie wspomnę o hekto-litro-tera-bajtonach zbędnej makulatury, która, zamiast być teraz przerabiana na srajtaśmę, mogła sobie nadal gdzieś tam rosnąć. Chociaż... może teraz brzmię jak zielony terrorysta; wymażcie ten ostatni argument.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dość zachwytów, czas ponarzekać. Kpina iście galaktyczna - tak bym to określił. Po to właśnie ktoś obrywał po gnatach przez kilkadziesiąt lat, aby teraz Zenek Mucha mógł w tę niedzielę sobie pójść i zadecydować o losach kraju, wybierając swojego prezydenta. I wielki człon komu do tego, na kogo on zagłosuje i czy w ogóle zagłosuje. To właśnie cały urok demokracji. Pomijając nawet fakt, że cały ten bajzel jest iluzoryczny, bo przeciętny człowiek nie ma pojęcia, skąd się biorą ci kandydaci, kim oni są, czego chcą i czy mają coś w głowie. Przeciętny człowiek ogląda jedynie telewizję i widzi, kto struga z siebie większego durnia. A że dla rolnika głupa struga inteligent, to będzie głosował na "swojego". I vice versa. Niech każdy kto głosował spojrzy w lustro i powie, czy przeczytał chociażby program partii, na którą głosował, czy odbywało się to na zasadzie kolesiostwa i wyboru "mniejszego zła"?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja się osobiście przyznaję, że należę do tej ostatniej kategorii. Czas jednak mija, różne rzeczy się dzieją i zastanawiam się, czy to było faktycznie to mniejsze...&lt;br /&gt;Anyway - z niecierpliwością czekam na czasy, kiedy Cyrk przy Wiejskiej zapadnie się pod ziemię, a na jego miejscu wyrośnie nowy, taki z kompetentnymi klaunami. Bo polityka cyrkiem będzie zawsze. Ja jednak klaunów zmieniłbym na błaznów i przywrócił Polsce reprezentatywnego króla. Takiego, który autentycznie byłby charyzmatyczny, mądry i błyskotliwy. Takiego, który miałby częściową władzę wykonawczą. Który pojechałby w dyplomację i wziął się za łby z innymi "królami". Kraj zaczął by przypominać to, czym był dawno temu i czym powinien być. Naród powinien mieć charakter, a póki co, to nie za bardzo wiadomo o co chodzi i każdy sobie rzepkę... z Tuskó na czele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(*) Specjalnej Troski.&lt;br /&gt;(**) Źródło: &lt;a href="http://wiadomosci.polska.pl/specdlapolski/article.htm?id=208789"&gt;http://wiadomosci.polska.pl/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5459809354933275186?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5459809354933275186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/11/nasze-polskie-bezkrolewie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5459809354933275186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5459809354933275186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/11/nasze-polskie-bezkrolewie.html' title='Nasze Polskie Bezkrólewie'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Swh77AJpSFI/AAAAAAAAALQ/XLtjyXWrPW8/s72-c/tusek_z_rogami.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-1937712690287105082</id><published>2009-07-26T12:07:00.006+02:00</published><updated>2010-01-24T16:02:27.168+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka Ogólnie'/><title type='text'>Society...</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pRUGvArWXLk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/pRUGvArWXLk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;It's a mystery to me&lt;br /&gt;We have a greed with which we have agreed&lt;br /&gt;You think you have to want more than you need&lt;br /&gt;Until you have it all you won't be free&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Society, you're a crazy breed&lt;br /&gt;I hope you're not lonely without me&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;When you want more than you have&lt;br /&gt;You think you need&lt;br /&gt;And when you think more than you want&lt;br /&gt;Your thoughts begin to bleed&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I think I need to find a bigger place&lt;br /&gt;'Cos when you have more than you think&lt;br /&gt;You need more space&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Society, you're a crazy breed&lt;br /&gt;I hope you're not lonely without me&lt;br /&gt;Society, crazy and deep&lt;br /&gt;I hope you're not lonely without me&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;There's those thinking more or less, less is more&lt;br /&gt;But if less is more how you're keeping score?&lt;br /&gt;Means for every point you make your level drops&lt;br /&gt;Kinda like it's starting from the top, you can't do that&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Society, you're a crazy breed&lt;br /&gt;I hope you're not lonely without me&lt;br /&gt;Society, crazy and deep&lt;br /&gt;I hope you're not lonely without me&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Society, have mercy on me&lt;br /&gt;I hope you're not angry if I disagree&lt;br /&gt;Society, crazy and deep&lt;br /&gt;I hope you're not lonely without me&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-1937712690287105082?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/1937712690287105082/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/07/society.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1937712690287105082'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1937712690287105082'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/07/society.html' title='Society...'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-1749683451703457822</id><published>2009-07-10T22:59:00.006+02:00</published><updated>2009-07-10T23:35:31.856+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><title type='text'>Wild Wild East</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Slezz2rqcUI/AAAAAAAAAKo/xGFxu8udzpA/s1600-h/borat-high-five.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 295px; height: 340px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Slezz2rqcUI/AAAAAAAAAKo/xGFxu8udzpA/s400/borat-high-five.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5356947985213845826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie cieszyć się, nie umarłem jeszcze. Za mało czasu ostatnio, żeby się zmusić do napisania czegoś na blogu. Poza tym, albo mi się wydaje, albo jakiś sezon ogórkowy nastał. Nawet portale ostatnio unikają zamieszczania durnych tytułów artykułów, albo ja po prostu nie mam szczęścia i takowych nie widzę. A może to już jesień nastała? Jesień życia mego? Zdziadziałem całkowicie ostatnio i mało co mnie w ostatnich wydarzeniach denerwuje. Ok, pomijając telenowelę z Cugier-Kotką, bo ta zadziwia już na każdym froncie - po idiotycznym spocie dla PiSu i rzekomym pobiciu przez policjantów, teraz pijana (i ciężarna ponoć) wchodzi do sądu i żąda rewanżu już  na progu - tłukąc ochronę, czy tam, co tam, kto tam... stoi sobie. Nieważne. Istotny jest fakt, że skandalistka to z niej raczej żadna, ale zatrudnienie jej okazało się dla Partii Braci Mniejszych strzałem w  stopę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co poza tym? Kilka nowych opracowań na &lt;a href="http://www.joemonster.org/"&gt;Joe Monster&lt;/a&gt;, które zajmują całkiem sporo czasu i stąd te pustki w tymże, jakże, azaliż, może i blogu. Rozbawiła mnie możliwość stworzenia swojego komiksu politycznego na stronie: &lt;a href="http://komiks.pluru.pl/"&gt;komiks.pluru.pl&lt;/a&gt; Jednego sobie nawet amatorsko wykombinowałem (&lt;a href="http://komiks.pluru.pl/plurix.php?id=1d511f5a1f9a235"&gt;klik&lt;/a&gt;), ale to już dla wtajemniczonych (przynajmniej w małym stopniu) w polskie realia pluralis POPiS majestatis i nie tylcis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszędzie pełno teraz Bruna (kolejne wcielenia Saszy Barona Cohena). Nie każdy pewnie wie, ale ta postać pojawiła się po raz pierwszy na ekranach w 1998 roku. Mam nadzieję, że pełnometrażowy film okaże się lepszy od tych starych skeczów, ale to czas pokaże.&lt;br /&gt;Ali G rzekłby: "Westside is the best", ja powiem, że mam ostatnio "bardzo dziki wschód", ale pożegnam was i tak boratowym: "High Fiveeee...!"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-1749683451703457822?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/1749683451703457822/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/07/wild-wild-east.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1749683451703457822'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1749683451703457822'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/07/wild-wild-east.html' title='Wild Wild East'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Slezz2rqcUI/AAAAAAAAAKo/xGFxu8udzpA/s72-c/borat-high-five.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-8935544487767142456</id><published>2009-07-05T17:22:00.005+02:00</published><updated>2009-07-05T17:59:02.208+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>Smacznego!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SlDMJkUFgEI/AAAAAAAAAKg/NyQaVAwCgEQ/s1600-h/duck_intro.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 397px; height: 272px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SlDMJkUFgEI/AAAAAAAAAKg/NyQaVAwCgEQ/s400/duck_intro.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355004421682331714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/2002876,12,item.html"&gt;Około pięć tysięcy bażantów padło w wyniku pożaru bażanciarni w Barczy koło Kielc - poinformował rzecznik świętokrzyskiej straży pożarnej Arkadiusz Wesołowski.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kryzys przyszedł, ludzie mniej jedzą, mniej kupują, a z bażantami trzeba coś zrobić. No dobra, nic nie sugeruję. Była niedawno ta bażanciarnia ubezpieczona? Ok, koniec. 5000 bażantów to już liczba dosyć pokaźna, więc bez żartów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie piszę jednak o tym jednak dlatego, że niezamierzone grillowanie ptactwa jest ewenementem na skalę światową, ani dlatego, że mam zamiar interweniować w Amnesty International. Moją uwagę zwróciły przede wszystkim komentarze do tego newsa, a zwłaszcza jeden:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"5.5 bażanta na metrze kwadratowym, to od samego tarcia mogły się zająć. " - Pastorał Kiszony&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poległem przy tym absolutnie... tu jeszcze kilka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ludziska, Barcza zaprasza całe Kielce na grilla&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ale mi wyszło, pierwszy raz w rzyciu&lt;/span&gt;" - wiesiek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Na rynku mogą pojawić się okazyjne bażanty z rożna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Trzeba być ostrożnym przy zakupie&lt;/span&gt;" - wrb&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Widziałem ten pożar!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeden z ptaków wyróżniał się wśród innych, wynosząc ranne na własnych skrzydłach. Odkładał je w bezpieczne miejsce i wracał po następne. Normalnie bohater. Inny, któremu spłonęły jajka, brał wodę do dzioba, nadymał się i próbował walczyć z - nomen omen - czerwonym kurem. Niestety oba obserwowane egzemplarze poległy [*] [*]&lt;/span&gt;" - jackoo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;kurde a mialem isc na glazurowanego bazanta do restauracji&lt;/span&gt;" - prezes kurtyka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;I po ptokach...&lt;/span&gt;" - lisek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;A czemu POdpalili ? Co im bażanty przeszkadzały?&lt;/span&gt;" - erni&lt;br /&gt;  "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Za głupio PISkały&lt;/span&gt;" - Baranom STOP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję panom za poprawienie mi humoru. Na prawdę na onetowców zawsze można liczyć :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS&lt;br /&gt;A tu mój nowy artykuł na JM: &lt;a href="http://www.joemonster.org/art/11899/10_gier_w_ktorych_nie_chcialbys_sie_znalezc_"&gt;10 gier, w których nie chciałbyś się znaleźć!&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-8935544487767142456?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/8935544487767142456/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/07/smacznego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/8935544487767142456'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/8935544487767142456'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/07/smacznego.html' title='Smacznego!'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SlDMJkUFgEI/AAAAAAAAAKg/NyQaVAwCgEQ/s72-c/duck_intro.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-6639070905828229865</id><published>2009-07-01T17:46:00.002+02:00</published><updated>2009-07-02T01:46:51.508+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><title type='text'>Kilka zmian</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Skv1QcZ4diI/AAAAAAAAAKY/1_O01-p6gjw/s1600-h/roosting_cranes_b.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Skv1QcZ4diI/AAAAAAAAAKY/1_O01-p6gjw/s400/roosting_cranes_b.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353642244911429154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wyjaśniam o co chodzi. Po pierwsze, Kącik Szokujących Wieści zapewne już tutaj nie zawita. Od wczoraj przeniósł się na stronę Joe Monster i tam postaram się go współtworzyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje pierwsze wypociny tutaj: &lt;a href="http://www.joemonster.org/art/11866/Jak_wielkie_portale_robia_nas_w_balona_V"&gt;http://www.joemonster.org/art/11866/Jak_wielkie_portale_robia_nas_w_balona_V&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą, dziś pojawił się drugi artykuł, w którym dane mi było zamoczyć nieco palca, brzydko mówiąc. Do przeczytania tutaj: &lt;a href="http://www.joemonster.org/art/11880/Miejska_demolka_ostatniego_kowboja_Ameryki"&gt;http://www.joemonster.org/art/11880/Miejska_demolka_ostatniego_kowboja_Ameryki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I prawdopodobnie nie będzie to mój ostatni tekst, jaki pojawił się na JM, no ale przyszłość pokaże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie zaś, zabrałem się w końcu za alternatywnego bloga, utrzymanego w nieco innych klimatach. O czym będzie? Po szczegóły odsyłam zainteresowanych tutaj: &lt;a href="http://in-the-groves-of-death.blogspot.com/"&gt;http://in-the-groves-of-death.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A żeby mądrze zakończyć, napiszę: Habet duos testiculos et bene pendentes.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:x&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-6639070905828229865?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/6639070905828229865/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/07/kilka-zmian.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6639070905828229865'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6639070905828229865'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/07/kilka-zmian.html' title='Kilka zmian'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Skv1QcZ4diI/AAAAAAAAAKY/1_O01-p6gjw/s72-c/roosting_cranes_b.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-4808616344505414825</id><published>2009-06-30T19:40:00.010+02:00</published><updated>2009-06-30T21:00:32.117+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Absurdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><title type='text'>Księże biskupie, orła trzymasz w...?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkpdDWEzMLI/AAAAAAAAAKE/ZKJo0m174xI/s1600-h/styka-jan-kazanie.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 261px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkpdDWEzMLI/AAAAAAAAAKE/ZKJo0m174xI/s400/styka-jan-kazanie.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353193419129958578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1371,title,Ksiadz-do-parafian-waszymi-datkami-mozna-sie-podetrzec...,wid,11271027,wiadomosc.html?ticaid=184d3&amp;amp;_ticrsn=5"&gt;Narzekał na wszystko i na wszystkich. Miał pretensje, że ludzie mało dawali na tacę. Stwierdził, że podobnymi nominałami, czyli niskimi, podcierano się w toalecie w czasie budowy plebani.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak spadać, to z wysokiej ambony! Księżulo postanowił pojechać ludziom po całości, wspominając ich po nazwiskach i wygarnąć, że za mało dawali na tacę. Brawo, przynajmniej jeden szczery, który wytoczył na pierwszy plan cały sens uczestniczenia we mszy. Mnie 20 lat doświadczenia w byciu katolikiem wystarczyło, abym zauważył, że księżom podczas mszy morda najbardziej uśmiecha się właśnie podczas zbierania kasy. Taca - kasa - kasa - taca - więcej kasy - większa taca... Sialala, nieskończona piosnka trwa, hej, siup, cztery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdziwiony jestem jednak wielce. Nie wiedziałem, że ludzie w Pomorskiem są tacy hojni. Banknoty? Nieźle. Z tego, co pamiętam, u nas dominował w większości bilon. No ale województwo bardziej takie chyba biedne, więc może dlatego. W każdym bądź razie nie miał ten ksiądz tak źle z tym podcieraniem. Dopiero by grzmiał, jeśli przyszłoby mu się podcierać złotówką, albo groszówkami! A propos - czy podcieranie tyłka czymś, na czym jest godło państwowe w postaci orzełka, nie podpada pod jakiś paragraf? W każdym bądź razie - z tą złotówką przypomniała mi się scena z Człowieka Demolki i słynnymi muszelkami w ubikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="adv_wl"&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie zapraszajcie mnie na wesela czy pogrzeby, bo i tak nie przyjadę. Może co najwyżej do dwóch, trzech osób&lt;/span&gt;"&lt;/span&gt; - uniósł się dumą na koniec swej "posługi kapłańskiej", strzelając focha iście wiekowego. Szkoda, że nie podwinął sutanny i nie pokazał wszystkim, gdzie ich ma i gdzie lądowały ich niskie nominały. Dla takiego show aż sam bym się do kościoła kiedyś wybrał. Tak więc, jeśli jakiś ksiądz przez przypadek natrafi na ten wpis i chciałby podzielić się ze światem szczerością, przestać robić dobrą minę do złej gry i ukazać prawdziwy sens swej posługi, niech da mi znać. Z chęcią przyjdę, popatrzę i za drobny procent pomacham nawet krzyżem na drogę.&lt;br /&gt;Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Obrazek u góry:&lt;br /&gt;Jan Styka - "Kazanie św. Piotra w katakumbach"&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-4808616344505414825?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/4808616344505414825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/ksieze-biskupie-ora-trzymasz-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/4808616344505414825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/4808616344505414825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/ksieze-biskupie-ora-trzymasz-w.html' title='Księże biskupie, orła trzymasz w...?'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkpdDWEzMLI/AAAAAAAAAKE/ZKJo0m174xI/s72-c/styka-jan-kazanie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-6983193921078413753</id><published>2009-06-28T12:43:00.008+02:00</published><updated>2009-11-22T03:22:33.929+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Muzyczne Sentymenty'/><title type='text'>System of a Down - Chop Suey!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkfKTWRFhEI/AAAAAAAAAJ8/BoruLXmK0us/s1600-h/toxicity.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkfKTWRFhEI/AAAAAAAAAJ8/BoruLXmK0us/s400/toxicity.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352469115896693826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy mały jubileusz blogowy - wpis nr 50. Wypadł akurat na niedzielę, czyli z założenia dzień Kącika Muzycznych Sentymentów. Dobrze się zatem składa, bo dziś będzie notka o zespole dla mnie szczególnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;System of a Down jest dla mnie tym, czym ogień był dla ludzkości - od tego wszystko zaczęło się na poważnie. Szóstego dnia stworzenia, kiedy płyta "Toxicity" ulepiona została z gliny, o muzyce metalowej wiedziałem tylko tyle, że jest dziełem Pana Ciemności, brzmi jak sałatka z jajkiem i groszkiem po zakrapianej imprezie (bluuarggghh...) i nie wolno się do niej zbliżać. O jakże zbłądzonym był, Lordzie Destrukcji Śmietankowej, Inkarnacjo Pluszowego Jelita Grubego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fenomen tego zespołu polega chyba na tym, że potrafi nieść swoją muzyką pewien wyjątkowy przekaz, oscylując wokół metalu, a jednocześnie trafić w ucho muzycznego laika. Zresztą, sami określali* swą muzykę nie jako metal, a... soil - coś nowego. Powiedzenie "wyjątkowy przekaz" na pewno nie jest przesadzone. Utwory SoaD przepełnione są bowiem ukrytymi aluzjami, alegoriami, grą słówek, filozofią i podtekstami. Tego nie uświadczy się u pierwszych lepszych grajków. Albumem "Toxicity" wybili się na sam szczyt (pogo pogo pogo...!), co obrazuje całkiem wymownie pozycja w ścisłej czołówce najczęściej słuchanych zespołów na portalu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lasf.fm&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli chodzi o mnie - tak jak wspomniałem, od tego się zaczęło. Większość swą przygodę z cięższą muzyką zaczyna od takich firm, jak: Metallica, Iron Maiden, KAT (w Polsce). Mnie się poszło z innego przystanku i droga jest wciąż przyjemna. System of a Down, mimo, że już rzadziej przeze mnie słuchany, ma pewne miejsce wśród pierwszej trójki, którą darzę największym sentymentem. Amen... [wzdycha]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* W czasie przeszłym, bo, póki co, zespół jest w rozsypce. Kwestia wspólnego grania w przyszłości pozostaje jednak otwarta, a czas pokaże, czy coś z tego wyjdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="background:#000000;width:400px;height:348px"&gt;&lt;embed flashVars="playerVars=showStats=yes|autoPlay=no|videoTitle=Chop Suey" src="http://www.metacafe.com/fplayer/160345/chop_suey.swf" width="400" height="348" wmode="transparent" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always" name="Metacafe_160345" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;div style="font-size:12px;"&gt;&lt;a href="http://www.metacafe.com/watch/160345/chop_suey/"&gt;Chop Suey&lt;/a&gt; - &lt;a href="http://www.metacafe.com/"&gt;Watch the top videos of the week here&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS&lt;br /&gt;Zaczynając tworzyć tego bloga dwa miesiące temu, myślałem, że wymięknę po tygodniu, może dwóch. Heh, jakoś nawet zleciało...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-6983193921078413753?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/6983193921078413753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/system-of-down-chop-suey.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6983193921078413753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6983193921078413753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/system-of-down-chop-suey.html' title='System of a Down - Chop Suey!'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkfKTWRFhEI/AAAAAAAAAJ8/BoruLXmK0us/s72-c/toxicity.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-440226740370796560</id><published>2009-06-27T13:08:00.006+02:00</published><updated>2009-06-27T16:10:32.804+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Absurdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>40% vs 60%</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkYkui6IG1I/AAAAAAAAAJ0/De7DKqEDk9Y/s1600-h/ff050122gras1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 308px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkYkui6IG1I/AAAAAAAAAJ0/De7DKqEDk9Y/s400/ff050122gras1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352005589239602002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/polacy--precz-z-marihuana%21,40785,1"&gt;Prawie 60 proc. Polaków opowiada się za wypowiedzeniem marihuanie wojny totalnej – to najwyższy wskaźnik spośród siedmiu krajów Unii Europejskiej, w których organizacja Hungarian Civil Liberties Union zleciła przeprowadzenie badania na temat narkotyków.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma to, jak skrajna hipokryzja 60% moich radosnych krajanów znad Wisły. Czemu hipokryzja? Już podaję przykłady:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Alkohol (wódka, piwo, wino, itd.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szeroko dostępna używka, która w kraju zwanym "Polska", zajmuje szczególne miejsce w życiu obywateli. Ilu Polaków chleje? Nie wiadomo. Jedno jest za to pewne - próbowała znacząca większość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dostęp? Nieograniczony. Każdy, kto zapragnie, może spożyć. Jeśli młody nie może dostać, poprosi starszego znajomego - proste. A jakie są skutki? Zajebiście WYMOWNE. Najczęściej jednak ludziom wydaje się, że są niezniszczalni. "Co się gapisz, cwelu?" wypowiadane z ust na co dzień spokojnego chłoptasia to norma. Ile jest rodzinnych patologii, spowodowanych przez alkohol? Ilu ludzi straciło przez niego życie? Ilu oberwało od pijanej grupki cwaniaków po drodze? Ilu ludzi stoczyło się na samo dno?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest akcyza, państwo zarabia, CHLAĆ MOŻNA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Papierosy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj podobnie - jest akcyza, państwo zgarnia szmal, ludzie mogą się truć legalnie. I nie chodzi już o samo to trucie. Jak ktoś chce, jego sprawa - niech pali nawet 10 paczek dziennie. Przecież każdy wie, jakie są tego skutki, a palący zwłaszcza - bo słyszy to codziennie. Chodzi o to, że dla ludzi to coś oczywistego, tak samo, jak alkohol. Dwie świętości, których nikt nie ruszy.&lt;br /&gt;Przejdźmy więc do największego zła tego świata - marihuany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marihuana&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie widziałem jeszcze człowieka nią opalonego, który chodziłby z "tulipanem" w ręce i terroryzował innych. Nie słyszałem, aby ktoś przychodził do domu po paleniu "zioła" i rzucał małżonkiem o szafy a dziećmi o sufit. Nic mi nie wiadomo o tym, aby ktoś palił 60 skrętów dziennie z pomarszczoną twarzą, drżącymi rękami i napadami lękowymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wystarczy tylko chcieć się czegoś o niej dowiedzieć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Z &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Marihuana"&gt;Wikipedii&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skutki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przeprowadzone dotąd badania nie dają pewnych rezultatów co do kwestii szkodliwości oraz skutków długotrwałego przyjmowania marihuany. Pośród propagatorów i użytkowników popularna jest opinia o jej &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;niskiej, względem innych środków, szkodliwości&lt;/span&gt;. Badania przeprowadzone przez Światową Organizację Zdrowia &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;potwierdzają tę tezę&lt;/span&gt;, pod względem zdrowotnym uznając spożycie konopi za &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;mniej szkodliwe, niż konsumpcję legalnych używek: tytoniu oraz alkoholu.&lt;/span&gt; Zawarte w marihuanie substancje&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; nie wywołują fizycznego uzależnienia&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wierzę, że aż 60% Polaków cierpi na odmóżdżenie kompletne. Trzeba więcej? Proszę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Działanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W krótkim czasie po przyjęciu THC oddziałuje na ośrodkowy układ nerwowy powodując &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;umiarkowane zaburzenia percepcji, euforię oraz poczucie głębokiego relaksu&lt;/span&gt;. Ze strony układu krążenia występuje przyspieszenie akcji serca, zaś we krwi spada poziom cukru powodując zwiększenie łaknienia, tzw. "gastrofazę".&lt;/span&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po ludzku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Muzycy są przekonani, że &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;grają swobodnie i w natchnieniu&lt;/span&gt;, gawędziarze że są &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;bardziej dowcipni i interesujący&lt;/span&gt;, kochankowie że ich &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;seksualne zdolności i doznania są mocniejsze&lt;/span&gt; niż zwykle, a pisarze że &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ich wyobraźnia nie zna granic&lt;/span&gt;." Erich Goode, amerykański socjolog, podkreślił, że prawie wszystkie przedstawione efekty działania konopi są &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;fanaberyjne w swej naturze&lt;/span&gt; – człowiek staje się "&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wesoły, śmieszny, pełen euforii, odprężony, hedonistyczny, zmysłowy, nierozsądny i zdecydowanie niepoważny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zagrożenia:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Konopie są relatywnie bezpieczne w stosunku do innych substancji psychoaktywnych, gdyż:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- bezpośrednia toksyczność marihuany jest bardzo niska,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- nie prowadzą do uzależnienia fizycznego,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- dawka śmiertelna jest szacowana na 20 000 do 40 000 pojedynczych dawek, dotąd nie odnotowano ani jednego przypadku śmiertelnego z powodu przedawkowania i praktycznie jest to niemożliwe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam, że gdyby każdy pod koniec tygodnia zapalił sobie skręta, świat byłby piękniejszy. Na serio nie wiem, czy ludzie mogą być tak ślepi, czy tylko udają. I żeby nie było - palaczem nie jestem i nie piszę tego wszystkiego z jakichś osobistych sentymentów. Poraża mnie jedynie ignorancja, głupota i kompletne olanie podstawowych faktów o tym specyfiku, zamiatając przy okazji pod dywan skutki używek legalnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MEGAHIPOKURWAKRYZJA&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-440226740370796560?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/440226740370796560/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/40-vs-60.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/440226740370796560'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/440226740370796560'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/40-vs-60.html' title='40% vs 60%'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkYkui6IG1I/AAAAAAAAAJ0/De7DKqEDk9Y/s72-c/ff050122gras1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-2259429804148519166</id><published>2009-06-26T12:28:00.007+02:00</published><updated>2009-06-26T13:15:20.349+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka Ogólnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><title type='text'>The time has come... [*]</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkSplE_a-NI/AAAAAAAAAJs/lfdm7eVDn5Y/s1600-h/Michael%2BJackson.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 366px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkSplE_a-NI/AAAAAAAAAJs/lfdm7eVDn5Y/s400/Michael%2BJackson.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351588711682996434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jest takie słynne powiedzenie: "śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą". Ciężko sobie bowiem czasem uzmysłowić, że w jednej chwili człowiek jest, a w drugiej może go nie być. Dzisiejsza wiadomość o śmierci Króla Popu - Michaela Jacksona - kompletnie zwaliła mnie z nóg.&lt;br /&gt;Nie byłem nigdy szczególnym fanem jego twórczości, ale to nie ma znaczenia. Są osoby na tym świecie, które wzbudzają emocje niemal na każdym froncie. Michael padał wielokrotnie ofiarą żartów, dowcipów, pomówień i złośliwości, ale zaskarbił sobie podziw milionów ludzi na całym świecie. Ja sam często z niego żartowałem, a ostatnio miałem nawet napisać coś o jego powrocie na scenę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stało się inaczej. W wieku 50. lat odszedł jeden z największych artystów naszych dziejów. Jego wpływu na popkulturę i cały rynek muzyczny, a także na całe społeczeństwa, nie da się streścić w kilku zdaniach. Jedno jest za to pewne - jego legenda nie umrze nigdy. W ogóle, wydaje mi się, że niewielu osobom przyszłoby do głowy, że Jacksona może po prostu nie być w pewnym momencie. Życie upomina się jednak o swoje przeznaczenie i przypomina, że nikt nie jest nieśmiertelny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS&lt;br /&gt;Tytuł wpisu ma mały podtekst. Polecam zajrzeć tutaj: &lt;a href="http://www.michaeljacksonlive.com/"&gt;http://www.michaeljacksonlive.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Los bywa ironiczny, czyż nie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-2259429804148519166?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/2259429804148519166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/time-has-come.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2259429804148519166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2259429804148519166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/time-has-come.html' title='The time has come... [*]'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkSplE_a-NI/AAAAAAAAAJs/lfdm7eVDn5Y/s72-c/Michael%2BJackson.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-7010917695666575610</id><published>2009-06-25T15:52:00.003+02:00</published><updated>2009-06-26T12:27:52.718+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Herosi Internetu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>Powrót Afro Ninja</title><content type='html'>To video pojawiło się już jakiś czas temu w sieci, ale nie mogłem się oprzeć z zamieszczeniem go tutaj. Afro Ninja - trzynasty wojownik światła i członek elitarnego zrzeszenia Przedwiecznych - powrócił w wielkim stylu! Czemu to dla mnie istotne? Ano dlatego, że filmik z jego słynnym saltem do tyłu i machaniem "nunczakiem" jako jeden z nielicznych w historii, doprowadził mnie do łez ze śmiechu. Niemniej jednak było mi go jakoś trochę wówczas żal. Nadeszła szansa rehabilitacji dla tego pana :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cholernie pozytywny film. Mimo, że salto do tyłu może nie jest czymś nadzwyczaj trudnym do zrobienia (nie twierdzę, że sam bym zrobił), to samo podejście do tematu, z dystansem do siebie, zasługuje na szacunek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Yh3Ouu-y0Ck&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Yh3Ouu-y0Ck&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-7010917695666575610?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/7010917695666575610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/powrot-afro-ninja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7010917695666575610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7010917695666575610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/powrot-afro-ninja.html' title='Powrót Afro Ninja'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-7041073613214266880</id><published>2009-06-24T17:32:00.019+02:00</published><updated>2009-06-25T15:51:34.859+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Absurdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nie polecam'/><title type='text'>Wy biegi - ja śmiechy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKpZxDxjiI/AAAAAAAAAJk/d0O5qqGkQvI/s1600-h/93f45228.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 256px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKpZxDxjiI/AAAAAAAAAJk/d0O5qqGkQvI/s400/93f45228.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351025567400562210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Są rzeczy, których nigdy w życiu chyba nie zrozumiem. Wśród nich zdecydowanie wyróżniają się pokazy mody. Nie wiem, może jestem nieobytym w świecie gburem, który nie zna się na prawdziwej sztuce? Bo tę modę tworzą przecież artyści, czyż nie? Dobierają wyszukane kreacje, lawirując w niedostępnym, dla tak prostego człowieka jak ja, labiryncie majestatycznych wizji i pomysłów zrodzonych w stanie nirvany. Chędożą anioły na nieboskłonie swych powykręcanych marzeń sennych, które z wdzięczności zasiewają w nich telepatycznie boską cząstkę estetyki i szatański element szaleństwa. Anioły te przybierają następnie ludzką postać, wzorując się na kobiecych ideałach piękna i stając się muzami, przywdziewającymi twory swoich nowych panów. Albo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo po prostu jest to banda wariatów, którzy każą biednym szkieletom* wkładać na siebie jakieś psychicznie pokręcone szmaty, pretendując do miana Idioty Roku. Wybacz, o Boska Cząstko Stylizacji Człowieka, ale pojęcie "moda" jest jednym z twoich największych niewypałów. Jaki właściwie jest sens całego tego biznesu, który dochodami przewyższa zapewne niejeden budżet państwowy? "Kolekcja na lato", "... na Dzień Matki", "... na deszczowe dni", "... na pogrzeb", "... na inwazję obcych form życia" - te ostatnie zresztą pojawiają się chyba najczęściej, bo patrząc na większość kreacji, nasuwa się na myśl raczej pytanie: czy to nie jest przypadkiem zlot fanów Star Treka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy ktoś widział kiedyś na ulicy człowieka ubranego tak, jak szkielet na pokazie mody? Czy ktoś w ogóle ubrałby na siebie kapelusz, spod którego wysuwa się jakiś przezroczysty baldachim i nic poza tym? Bo i takie zachwycające dzieło widziałem. Rozumiem, że niektóre jednostki po prostu nie potrafią zdecydować, co jest dla nich dobre i w czym się dobrze czują, więc potrzebują wskazówek innych. Wtedy "moda" bywa przydatna. Wiadomo, że wcześniej czy później ona się co prawda zmieni i frajer będzie musiał kupić coś w innym stylu, bo inni będą się z niego śmiać, no ale przez chwilę będzie prawowitym członkiem społeczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do tego drugiego rodzaju mody, tego "olśnionego", pozostaje mi go jedynie w dalszym ciągu nie rozumieć. No i zawsze mogę udawać powagę, gdy jedna z drugą usiłuje utrzymać równowagę na szpileczkach, często z marnym tego skutkiem ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1. Na "Taj Czi":&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKjCFEuY8I/AAAAAAAAAJc/U48Sv9WXhhU/s1600-h/y195294070031047.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKjCFEuY8I/AAAAAAAAAJc/U48Sv9WXhhU/s400/y195294070031047.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351018563386631106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;2. Na "A kuku":&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKi6pGRDJI/AAAAAAAAAJM/YDlrMfXKrM8/s1600-h/naomi+falling+off+heels.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 389px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKi6pGRDJI/AAAAAAAAAJM/YDlrMfXKrM8/s400/naomi+falling+off+heels.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351018435617819794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;3. Na "Łabędzia a kuku":&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKi-MeAicI/AAAAAAAAAJU/jEUwKwy1zLk/s1600-h/pradafallrex3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKi-MeAicI/AAAAAAAAAJU/jEUwKwy1zLk/s400/pradafallrex3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351018496652249538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;4. Na "Skorpiona":&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKi3ii-CAI/AAAAAAAAAJE/D5MaWghZmD8/s1600-h/modelslipsR_450x300.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKi3ii-CAI/AAAAAAAAAJE/D5MaWghZmD8/s400/modelslipsR_450x300.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351018382319552514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;5. Na "Kreta":&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKi0R-QTdI/AAAAAAAAAI8/TDFx2woqtC4/s1600-h/model-falls-through-hole.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 255px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKi0R-QTdI/AAAAAAAAAI8/TDFx2woqtC4/s400/model-falls-through-hole.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351018326330985938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;6. Na "Poczekajcie na mnie!":&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKixhVZ5JI/AAAAAAAAAI0/VP0pM9x_9Xw/s1600-h/model-falls-2-280.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 248px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKixhVZ5JI/AAAAAAAAAI0/VP0pM9x_9Xw/s400/model-falls-2-280.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351018278915007634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;7. Na "Modliszkę, robiącą to na "K"":&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKiupU5-AI/AAAAAAAAAIs/t4V-PDDqw50/s1600-h/dior-fall1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 265px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKiupU5-AI/AAAAAAAAAIs/t4V-PDDqw50/s400/dior-fall1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351018229520791554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;8. Na "Urzekła mnie twoje historia...":&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKipn-XhpI/AAAAAAAAAIk/MePgHhIztDY/s1600-h/610x.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 276px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKipn-XhpI/AAAAAAAAAIk/MePgHhIztDY/s400/610x.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351018143258478226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;9. Na "Wannabe Małysz":&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKidSphhNI/AAAAAAAAAIc/AfrxYWYi0Eo/s1600-h/340x.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 340px; height: 264px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKidSphhNI/AAAAAAAAAIc/AfrxYWYi0Eo/s400/340x.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351017931375477970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A mówili: "Nie śmiej się dziadku z czyjegoś wypadku..." :x&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Szkoda mi tych pań, że muszą robić z siebie takie hybrydy kobiety. Kolejny powód, dla którego projektantów najchętniej sam wpakowałbym w te pseudokreacje i kazał tańczyć na rzęsach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-7041073613214266880?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/7041073613214266880/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/wy-biegi-ja-smiechy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7041073613214266880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7041073613214266880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/wy-biegi-ja-smiechy.html' title='Wy biegi - ja śmiechy'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkKpZxDxjiI/AAAAAAAAAJk/d0O5qqGkQvI/s72-c/93f45228.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-3254931384020472068</id><published>2009-06-23T14:59:00.010+02:00</published><updated>2009-06-24T17:30:45.909+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>Sroki, banany i tęczowy misz-masz</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkI6nAmGx2I/AAAAAAAAAIU/QaRP2gKUUM0/s1600-h/newcastle.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 308px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkI6nAmGx2I/AAAAAAAAAIU/QaRP2gKUUM0/s400/newcastle.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350903749118707554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://sport.interia.pl/pilka-nozna/ligi-zagraniczne/angielska/news/koszulka-newcastle-koszmar-czy-arcydzielo,1327690,98"&gt;"To wygląda jak piżama zrobiona z banana"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jaki porażający efekt! Śmieją się ludzie z nowych koszulek Newcastle United, jakby na prawdę było z czego. No dobra, może są trochę śmieszne... Ok, w sumie komiczne, więc też się ponabijam. Wyglądają, jak dresy wyszczuplające dla matek w ciąży, albo landrynki z podkościelnych kramów na Piotra i Pawła. Przetrawione. Dwa razy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spójrzmy na to jednak z drugiej strony - to może być skuteczna broń w walce z przeciwnikiem. Kiedy chłopaki wyjdą w czymś takim na boisko, drużyna przeciwna straci 5 punktów do widoczności (wypala oczy) i 10 do utrzymania równowagi (zwala z nóg). Dla piłkarzy z brakiem odporności na pastele, może zadziałać także Klątwa Popuszczenia, której efektem ubocznym, prócz tymczasowego unieruchomienia, będzie przymus wymiany dolnej części zbroi... znaczy - gaci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drużynę Newcastle nazywa się potocznie "Srokami". Powiedzenie: "wypaść sroce spod ogona" nabrało zatem dla mnie nowego znaczenia. A tak na poważnie - wcale takie złe te stroje nie są. W każdym bądź razie widziałem już gorsze. Interia podała też kilka przykładów innych "pamiętnych" trykotów piłkarskich i te faktycznie wyglądają nieco bardziej perwersyjnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Arsenal Londyn - 1991 r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkI6V21VXgI/AAAAAAAAAH8/09aAVeuPTJo/s1600-h/arsenal-away-kit-1991.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 386px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkI6V21VXgI/AAAAAAAAAH8/09aAVeuPTJo/s400/arsenal-away-kit-1991.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350903454440447490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Manchester United - 1996 r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkI6bRsHWZI/AAAAAAAAAIE/0xsYDALP8YI/s1600-h/manchester.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 334px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkI6bRsHWZI/AAAAAAAAAIE/0xsYDALP8YI/s400/manchester.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350903547548883346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;3. Wszelakie bluzy bramkarskie meksykanina Jorge Camposa. Jak sam mawiał: "aby rozpraszać napastników".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkI6fvH09YI/AAAAAAAAAIM/CC7QSJEOo5w/s1600-h/campos.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 369px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkI6fvH09YI/AAAAAAAAAIM/CC7QSJEOo5w/s400/campos.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350903624169223554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tęczowy Ludzik? Newcastle nie ma się co martwić, tego pana jeszcze długo nikt nie pobije...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-3254931384020472068?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/3254931384020472068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/sroki-banany-i-teczowy-misz-masz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3254931384020472068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3254931384020472068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/sroki-banany-i-teczowy-misz-masz.html' title='Sroki, banany i tęczowy misz-masz'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SkI6nAmGx2I/AAAAAAAAAIU/QaRP2gKUUM0/s72-c/newcastle.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-6196704830003031915</id><published>2009-06-22T14:41:00.010+02:00</published><updated>2009-06-22T19:26:34.411+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>S.T.I.G. - Self-Transformed Into God</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sj-9tpvXhRI/AAAAAAAAAHs/CYCar_q6h64/s1600-h/TheStig.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 222px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sj-9tpvXhRI/AAAAAAAAAHs/CYCar_q6h64/s400/TheStig.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350203474335728914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Aaaaaaaaa...!" - moja pierwsza reakcja.&lt;br /&gt;"Nie wierzę..." - moja druga reakcja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Półczłowiek-półrobot, jeden z ostatnich nieśmiertelnych na ziemi, Książę Ciemności w przebraniu... "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Niektórzy twierdzą, że wysysa wilgoć z kaczek, a jego kask wymodelowano na głowie Britney Spears&lt;/span&gt;" - cytując głos przedwiecznych. Asfalt topi się pod jego stopami, a pobyt na Wyspach sprawił, że on sam dodaje gazu lewą nogą. Zawsze. O kim mowa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O Stigu, rzecz jasna. Nowa, trzynasta już seria rozrywkowego programu motoryzacyjnego "Top Gear" zaczęła się od naprawdę potężnego kopa. Bo jak inaczej opisać to, że największa zagadka tego programu, postać niemal mityczna, ujawnia swoją tożsamość? Ok, to w sumie było do przewidzenia, że kiedyś to zrobią. Ale po tych wszystkich tekstach, w których pojawiały się domysły i podejrzenia ludzi bardziej obytych w temacie, w życiu bym nie przypuszczał, że Stigiem okaże się sam... Michael Schumacher!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale czy na pewno? Może to kolejny dowcip. Ten program ma to do siebie, że ostatni koszyk, do jakiego bym go wrzucił, nosiłby nazwę "przewidywalność". Pewne jest w zasadzie to, że w postać Stiga wcielało się więcej ludzi. Wyczyny, jakich czasami się dopuszczał, całkowicie przeczą tezie, jakoby "Szumi" był do tego zdolny. Ale fakt faktem, że w większości występów to mógł być on. Pytanie tylko, co dalej? Koniec Stiga? Mała zmiana formuły programu? Znając dotychczasowe pomysły twórców, można przypuszczać, że asów w rękawie im nie brakuje i jeszcze w tej sprawie nas zaskoczą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś "wyciekło" jedno zdjęcie Stiga, na którym widać jego oczy i kawałek twarzy. O autentyczności nie będę się wypowiadał, bo nie mam pojęcia, czy to zdjęcie jest prawdziwe, ale zerknąć warto:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sj-9dTqyYqI/AAAAAAAAAHk/CbHWR4RdoKs/s1600-h/stig_unmasked_448x300_1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sj-9dTqyYqI/AAAAAAAAAHk/CbHWR4RdoKs/s400/stig_unmasked_448x300_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350203193533031074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wnikliwi niech dobrze się przyjrzą i porównają sami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sj-9KFGZLbI/AAAAAAAAAHc/5nGDzn72-eM/s1600-h/schumacher.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 273px; height: 273px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sj-9KFGZLbI/AAAAAAAAAHc/5nGDzn72-eM/s400/schumacher.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350202863204773298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Polecam też zabawną wersję jego biografii z Nonsensopedii: &lt;a href="http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/The_Stig"&gt;klik!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I garść cytatów z programu na jego temat z Wikipedii: &lt;a href="http://pl.wikiquote.org/wiki/The_Stig"&gt;klik!&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-6196704830003031915?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/6196704830003031915/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/stig-self-transformed-into-god.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6196704830003031915'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6196704830003031915'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/stig-self-transformed-into-god.html' title='S.T.I.G. - Self-Transformed Into God'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sj-9tpvXhRI/AAAAAAAAAHs/CYCar_q6h64/s72-c/TheStig.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5449180794942793488</id><published>2009-06-21T20:08:00.004+02:00</published><updated>2009-06-22T14:15:42.833+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Muzyczne Sentymenty'/><title type='text'>Bomfunk MC's - Freestyler</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sj9q9G9kLSI/AAAAAAAAAHE/Hcfp6QAGSbQ/s1600-h/front.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 377px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sj9q9G9kLSI/AAAAAAAAAHE/Hcfp6QAGSbQ/s400/front.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350112480412839202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Finlandia kojarzy mi się w pierwszej kolejności ze świetną muzyką metalową. W tej dziedzinie, jest to istna "kraina mlekiem i miodem płynąca", zajmująca w moim prywatnym rankingu zdecydowanie pierwsze miejsce. Okazuje się jednak, że Finowie potrafią także nieźle namieszać na innych płaszczyznach muzycznych, a całkiem niemałe uderzenie wyprowadzili w roku 1999.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Freestyler" jest jedną z tych piosenek, które przyciągnęły mnie w owym czasie do klimatów hip-hopowych najbardziej. Od tego, można by powiedzieć, zacząłem sobie to wszystko układać i poszerzać swoje horyzonty zbuntowanego "spoko zioma". Zresztą "poszerzać" jest tutaj najbardziej trafnym słowem, dokładnie opisującym balansowanie o dwa numery za dużą koszulką i obijanie kolan o krocze w spodniach. Zresztą do dziś lubię nosić nieco szersze spodnie, no ale nie muszę się już schylać, żeby sięgnąć po chusteczki schowane w kieszeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile się nie mylę, to na okres wydania płyty "In Stereo" (albo nieco później) przypada również pewien ciekawy epizod szkolny, który kojarzy mi się z Bomfunk MC's, a mianowicie lekcje tańca nowoczesnego. Trzy poziomy zaawansowania, na których można było zobaczyć: (I) taniec towarzyski, (II) taniec grupowy "nowoczesny" i (III) breakdance! Celowo mówię "zobaczyć", bo jak się później okazało, w ciągu kilkunastu godzin można się było nauczyć co najwyżej rozgrzewki. No ale pan instruktor miał uciechę, bo pojeździł sobie po okolicznych wioskach i obdarł z niemałej kasy gimnazjalnych naiwniaków. Zarabiać, to trzeba umieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A sama płyta... całkiem dobra. Prócz najsłynniejszego, wyżej wspomnianego hitu, jest kilka ciekawych piosenek, które jakoś się wyróżniały ("B-Boys &amp;amp; Flygirls" czy "Uprocking Beats"). Całość wówczas dla mnie raczej bez wielkich rewelacji, a teraz oceniać nie będę, bo nie ten gust i nie te czasy. Sentyment do "Freestyler" jednak pozostał, a na teledysk nadal miło jest popatrzeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FXnT5NnHYEQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FXnT5NnHYEQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5449180794942793488?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5449180794942793488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/bomfunk-mcs-freestyler.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5449180794942793488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5449180794942793488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/bomfunk-mcs-freestyler.html' title='Bomfunk MC&apos;s - Freestyler'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sj9q9G9kLSI/AAAAAAAAAHE/Hcfp6QAGSbQ/s72-c/front.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-1980135282360304698</id><published>2009-06-20T11:11:00.003+02:00</published><updated>2009-06-20T12:31:25.432+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><title type='text'>Pus(z/t)ka Steinbach</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjypQg0nzeI/AAAAAAAAAG8/YUCq8f-Jvl0/s1600-h/stein.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 296px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjypQg0nzeI/AAAAAAAAAG8/YUCq8f-Jvl0/s400/stein.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349336558562954722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article402108/Steinbach_To_Polacy_parli_na_Niemcow.html"&gt;"Hitler otworzył puszkę Pandory z nieludzkim okrucieństwem. Jednak odpowiedzialność za wypędzenia ponoszą ci, którzy sprawowali tam władzę".&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia kołem się toczy. Powyższe zaś, to nie fragment opowieści fantasy ani nawet część mitu o Prometeuszu. To - delikatnie mówiąc - nieco spłycone spojrzenie na spory kawał współczesnej historii, który pochłonął życie dziesiątek milionów ludzi. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce hasło "II wojna światowa", aby dowiedzieć się, że to NIE naród niemiecki ucierpiał w tym konflikcie najbardziej. Pojawia się "jednak" - ważne słowo. Ja widzę to tak, że robienie z siebie ofiary nie wydaje się być komuś ani trochę odwracaniem kota ogonem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Erika Steinbach idzie więc w zaparte. Nie od dziś bowiem wiadomo, że Niemcom się należy. Należało im się zresztą od zawsze, co skutecznie i nieugięcie pokazywali od ponad tysiąca już lat, swoim słynnym "parciem na wschód". Los nam się zaś tak w twarz raczył zaśmiać, że to właśnie my - Polacy - graniczmy  z nimi od ich wschodniej strony, przez co tych ataków musieliśmy odpierać dziesiątki do dnia dzisiejszego. I kiedy co jakiś czas czytam o Pani Steinbach, pojawia się na okrągło ten sam bełkot: roszczenia, wypędzenia, sugerować, Polacy, zadośćuczynienie, majątek, pokrzywdzeni, Niemcy, mniejszość, cierpienie, wasza wina, wynieść, konsekwencje, władza, ziemie, skradzione dobra, oddajcie... Wystarczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy Pani Steinbach przyszło kiedykolwiek do głowy pytanie odwrotne? Po pierwsze: skąd, do kurwy pobożnej, Niemcy posiadali te ziemie po wojnie? Dostali dobrowolnie? W nagrodę? Właściciele tych ziem oddali je w latach 39-45 mówiąc "niech zstąpi duch twój..."? Czy może, jeśli nie żyję przypadkiem w innej rzeczywistości, zostały one zagarnięte przez Rzeszę na drodze mordu, ludobójstwa, gwałtu i upokorzenia? Po drugie - czy mówiąc "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Mój ojciec miał 17 lat i też nie mógł jeszcze głosować, a mimo to całą swoją młodość spędził na wojnie. Z rosyjskiej niewoli wrócił w wieku 33 lat. Nie przyczynił się do stworzenia tego reżimu, ale musiał go przecierpieć&lt;/span&gt;" zastanowiła się kobiecina, że JEDNAK ktoś pozwolił Hitlerowi na przejęcie władzy, przy czym ogromny udział miały właśnie takie same roszczenia, jak jej właśnie? Zastanawia się Pani o 2 milionach Niemców, którzy mogli stracić życie przez wygnania i kto wynagrodzi cierpienia na pokrzywdzonym narodzie niemieckim. Ponownie się spytam - kto wróci do życia ponad 50 milionów istnień ludzkich należących do strony alianckiej? Kto zwróci wszystkie skradzione dobra, odtworzy zniszczone miasta, najcenniejsze zabytki, zmaże plamę po obozach koncentracyjnych? Naprawdę trzeba mieć niesamowity tupet i sieczkę w głowie, żeby po tym wszystkim wychodzić jeszcze z jakimikolwiek roszczeniami wobec innych narodów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że nikomu w Polsce nie przyjdzie do głowy ulegać tym fanaberiom. Nie mam osobiście nic do Niemców, bo może ktoś tak wywnioskował po przeczytaniu powyższego. Absolutnie. Mam jednak uczulenie na radykalną głupotę i nacjonalizm, nie ważne, czy polski, czy niemiecki, czy jakikolwiek inny. Z głupotą trzeba walczyć, chociażby postawą, jeśli się inaczej nie da. Świadomości nam nikt nie zagarnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-1980135282360304698?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/1980135282360304698/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/pusztka-steinbach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1980135282360304698'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1980135282360304698'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/pusztka-steinbach.html' title='Pus(z/t)ka Steinbach'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjypQg0nzeI/AAAAAAAAAG8/YUCq8f-Jvl0/s72-c/stein.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-7189344412087463865</id><published>2009-06-18T13:34:00.004+02:00</published><updated>2009-06-18T14:32:59.482+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Szokujące Wieści'/><title type='text'>A miało być tak pięknie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjoqODjC9OI/AAAAAAAAAG0/Z6mnyFtJYA0/s1600-h/dziennik.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 145px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjoqODjC9OI/AAAAAAAAAG0/Z6mnyFtJYA0/s400/dziennik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348633928414721250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Porządki w toku, wymuszone w zasadzie przez przyjazd pewnego Gościa, który zadomowi się w pobliżu zapewne na całe wakacje. I znowuż moja aspołeczność przejdzie ogromny test i zostanie wystawiona na próbę. Trzeba się będzie uśmiechać, niańczyć, zabawiać, ustępować, błyszczeć... Zwariuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak kamieniem w łeb, zostało mi też oznajmione, że Urząd Pracy nie posiada już pieniędzy na staże w tym roku. I chociaż człowiek chciał dobrze i nawet nie mieli nic przeciwko, żeby go w ciekawym miejscu na ten staż przyjąć, to musi przywitać się czołem ze ścianą. Ale, jak to mówią, zawsze trzeba patrzeć optymistycznie na świat - może właduję tu reklamy Google i będę zgarniał tęgi szmal. Na lizaka zarobię w tydzień, a jak jeszcze raz wrzucę coś na Joe Monster, to może i na sezamki starczy ;) Kryzysy chodzą parami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złapałem trochę "szokujących wieści" od ostatniego Kącika, na które dałem się nabrać. Parę starszych i tych z tego tygodnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kibice zranili legendę Milanu&lt;/span&gt; (&lt;a href="http://sport.interia.pl/pilka-nozna/ligi-zagraniczne/wloska/news/kibice-zranili-legende-milanu,1313699"&gt;link&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikogo tym razem nie pocięli, ucierpiała tylko duma. Niewielka grupa kibiców Milanu wygwizdała Maldiniego w jego ostatnim meczu na San Siro. Swoją drogą, człowieka, który spędził tam całą swoją karierę i który jest chodzącą legendą klubu i reprezentacji Włoch.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zapendowska zaśpiewa z Górniak!&lt;/span&gt; (&lt;a href="http://film.interia.pl/telewizja/wiadomosci/news/zapendowska-zaspiewa-z-gorniak,1314890,3604"&gt;link&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To mnie naprawdę zszokowało. Pomyślałem - tyle głosów się baba naoceniała, teraz sama pokaże klasę i to w dueciku z samą Edycią "Mazurek" Górniak! A tu się okazało, że owszem, z nią, ale jeszcze z ponad dwudziestoma innymi osobami, wspólnie, na zakończenie programu "Jak oni śpiewają".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kubica żegna się z torem Silverstone&lt;/span&gt; (&lt;a href="http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/sport/kubica-zegna-sie-z-torem-silverstone,40457,"&gt;link&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znowu się zepsuło auto? Ktoś go zastąpi na ten wyścig? Doznał kontuzji? Klik. Nieee... Silverstone wypada z kalendarza od przyszłego roku. Tak więc nie tylko Kubica, ale i cała reszta się z nim żegna. No ale jak to by brzmiało? "Kierowcy F1 po raz ostatni na Silverstone". Bez sensu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przerażające odkrycie w "Samym Życiu"&lt;/span&gt; (&lt;a href="http://film.wp.pl/id,98592,title,Przerazajace-odkrycie-bohaterow-Samego-Zycia,wiadomosc.html?ticaid=1837e"&gt;link&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znaleźli trupa w bagażniku na planie filmowym? Ze ściany w łazience wyłażą gigantyczne, niszczycielskie mrówki? Stachursky żąda epizodycznego występu? Jeśli nie, to co może być tam przereżającego? Cytuję: "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Adek już wie o upozorowaniu śmierci przez Kacpra (...) w grobie Kacpra nie ma żadnych zwłok&lt;/span&gt;". Ze słownika języka polskiego: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;przerazić - mocno przestraszyć&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Polak czeka na transfer. Fani: na co nam ten drewniak?&lt;/span&gt; (&lt;a href="http://sport.wp.pl/kat,1809,title,Knicks-Rockets-gdzie-pasuje-Gortat,wid,11223380,wiadomosc.html"&gt;link&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok, może teraz przesadziłem, ale jak mogłem pomyśleć o kimś innym, niż o Rasiaku? To słowo (Drewniak) powinno być już na wyłączność, nie można nim tak szastać w tytule artykułu, który odnosi się do Gortata i jego możliwych przenosinach do NY Knicks. :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Droższy od C. Ronaldo. W Manchesterze chcą pobić rekord&lt;/span&gt; (&lt;a href="http://sport.wp.pl/kat,1750,title,Drozszy-w-utrzymaniu-od-Cristiano-Ronaldo,wid,11232310,wiadomosc.html"&gt;link&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ManU sprzedało C. Ronaldo za największą dotychczasową sumę pieniędzy. Czyżby do pozyskanej kasy dołożą coś jeszcze i kupią... No właśnie, kogo!? Kto może być droższy, do cholery? Aaaa, że chodzi o szejków z Manchester City? I że droższy, w sensie, lepiej opłacany, a nie drożej kupiony - Samuel Eto z Barcelony. Słodka naiwności.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-7189344412087463865?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/7189344412087463865/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/miao-byc-tak-pieknie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7189344412087463865'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7189344412087463865'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/miao-byc-tak-pieknie.html' title='A miało być tak pięknie'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjoqODjC9OI/AAAAAAAAAG0/Z6mnyFtJYA0/s72-c/dziennik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-1769535016752155321</id><published>2009-06-16T14:35:00.010+02:00</published><updated>2009-06-16T16:52:30.320+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nie polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Jak to ongiś TVP po lodzie hasało</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sjeu_4qyy8I/AAAAAAAAAGs/zES5daLD9Go/s1600-h/gwiazdy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sjeu_4qyy8I/AAAAAAAAAGs/zES5daLD9Go/s400/gwiazdy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347935495092620226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przekombinowali? Najwidoczniej tak. Wyjaśniam, o co chodzi. Dane mi było obejrzeć kiedyś, w całkiem niedalekiej zresztą przeszłości, jakiś odcinek programu "Gwiazdy tańczą na lodzie". W pewnym momencie, oczom moim ukazała się rzecz niesłychana. Oto bowiem, w telewizji publicznej, program przerwany został reklamami. Spojrzałem po nich na logo u góry, celem upewnienia się, czy aby na pewno oglądam TVP, czy może kosmici przestawili mi antenę w ichni wymiar. Jako że telewizję oglądam jedynie przy okazji jakiegoś ciekawego wydarzenia sportowego, nie przejąłem się tym zbytnio i zapomniałem o całej sprawie. Może przepisy się zmieniły - pomyślałem. Cholera ich tam wie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa ta wróciła jednak do mnie przed chwilą, gdy przeczytałem, że TVP ma zapłacić pół tzw. "banieczki" polskich, nieśmiganych, nowych złotych, za złamanie prawa. Jakiego? Ano takiego o zasadach uczciwej konkurencji. TVN podał ich bowiem do sądu, właśnie za ten przekręt z reklamami, przy okazji "Gwiazd, tańczących na lodzie" i innych programów, np. "Załóż się", o których istnieniu nie miałem pojęcia. Mniejsza z tym. TVP, jakie jest, (prawie) każdy widzi. Znalezienie na co dzień czegoś ciekawego do obejrzenia w ich ofercie graniczy u mnie z cudem, bo z dobranocki już wyrosłem, a wiadomości przeczytać i obejrzeć mogę na wielu portalach publicystycznych w internecie. I ja się pytam, za co ludzie płacą abonament telewizyjny i radiowy w wysokości 22 zł za miesiąc*? Posiadasz, masz płacić. ** Śmieszne i żałosne, biorąc pod uwagę fakt, że już za 11 zł można mieć najtańszy pakiet kilku polskich programów u konkurencji (wliczając w to TVP1 i TVP2, ale nawet jeśli wypadłyby przez to z tej listy, to wiele by to nie zmieniło).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co do programu, o którym całe to zamieszanie... Irytuje mnie trochę to słowo "gwiazda" w tytule. Zresztą nie tylko w tym programie, jak wiadomo. Może się czepiam, ale "gwiazdą" w dzisiejszych czasach można nazwać tak Marylę Rodowicz, jak i Jolcię Rutowicz. Gdzie tu sens? Czy teraz wystarczy tylko błyszczeć, nie ważne jak, żeby zyskać to miano? I jak tu się dziwić, że w Polsce mamy dwie sceny rozrywki. Showbiznes, do którego pchać się trzeba tyłem, żeby odpowiedni ludzie, na odpowiednich stołkach, mieli gdzie ulokować swoje "interesy". I druga scena, czyt. ambitniejsza, sprowadzona do poziomu "undergroundu". Vanitas Vanitatum, ludu Mieszka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Dane z &lt;a href="http://www.tvp.pl/o-tvp/abonament/pytania-i-odpowiedzi/ile-wynosi-abonament"&gt;tvp.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;** Tak, wiem, że ma się to zmienić. Ma się...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-1769535016752155321?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/1769535016752155321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/jak-to-ongis-tvp-po-lodzie-hasao.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1769535016752155321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1769535016752155321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/jak-to-ongis-tvp-po-lodzie-hasao.html' title='Jak to ongiś TVP po lodzie hasało'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sjeu_4qyy8I/AAAAAAAAAGs/zES5daLD9Go/s72-c/gwiazdy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-7839860398698938398</id><published>2009-06-15T14:35:00.003+02:00</published><updated>2009-06-15T14:40:54.659+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Herosi Internetu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>Chmury, godziny i niderlandzi z Grenlandii...</title><content type='html'>Absolutny zgniatacz czasoprzestrzeni ;D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VziesxkYvbA&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/VziesxkYvbA&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-7839860398698938398?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/7839860398698938398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/chmury-godziny-i-niderlandzi-z.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7839860398698938398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7839860398698938398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/chmury-godziny-i-niderlandzi-z.html' title='Chmury, godziny i niderlandzi z Grenlandii...'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-893468833917461874</id><published>2009-06-14T13:10:00.005+02:00</published><updated>2009-06-14T15:41:02.110+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Muzyczne Sentymenty'/><title type='text'>Limp Bizkit - Rollin'</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjTj5RdziqI/AAAAAAAAAGk/TuLIs3Vf-FQ/s1600-h/limp_bizkit_chocolate_starfish_and_.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjTj5RdziqI/AAAAAAAAAGk/TuLIs3Vf-FQ/s400/limp_bizkit_chocolate_starfish_and_.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347149230676085410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;alright partner&lt;br /&gt;keep on rollin' baby&lt;br /&gt;you know what time it is&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dziś w moim Kąciku Muzycznych Sentymentów nadal oscyluję wokół gitarowych brzmień, tym razem jednak z małym dodatkiem hip-hopu. Limp Bizkit to jeden z tych zespołów, które miały na mnie największy wpływ w latach 2000-2003. Przygrzmocili wtedy niesamowitą płytką "Chocolate starfish and the hot dog flavored water", która rozeszła się w ponad milionowym nakładzie już pierwszego tygodnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;now i know&lt;br /&gt;y'all be lov'in this shit right here&lt;br /&gt;l.i.m.p bizkit is right here&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Gorączka nie ominęła również mnie. Przyczyniła się do tego jedna piosenka, która, jak na owe czasy, powalała mnie dosłownie wszystkim (hej, miałem wtedy 15 lat). Zobaczyć teledysk do "Rollin'", to było coś. Wcześniejszych teledysków o dziwo nie widziałem do tamtej pory ("Take A Look Around" i "My Generation"). W ogóle rzadko spotykane jest to, aby z jednego albumu aż pięć piosenek doczekało się oficjalnego teledysku, jak to miało miejsce w tym przypadku (dodać "My Way" i "Boiler"). Ku niezadowoleniu domowników, z nową, czarną kasetką, opanowałem magiczne grające pudełko. Jedna tylko rzecz była w tym wszystkim do kitu - niemożliwa do odczytania czcionka z tekstami piosenek. Tzn. byłaby możliwa, gdyby nie kolorowe tło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;people in the house&lt;br /&gt;put them hands in the air&lt;br /&gt;cause if you don't care&lt;br /&gt;then we don't care&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Artystycznie, jak dla mnie, jest idealnie. Nie ma co dyskutować nad tym, do kogo ta muzyka jest skierowana. Jeśli ktoś ma zamknięty umysł na słowo "fuck", a muzyka ma dla niego wymiar jedynie relaksujący, pogrzebowy, poetycki lub dożynkowy, to niech nie czyta dalej.  Jeśli chodzi o muzykę, to akurat mam dosyć rozległe horyzonty, więc zdarza mi się cieszyć michę tak przez Grechutę, jak i przez Anorexię Nervosę. "Czekoladowa rozgwiazda..." daje niezłego kopa już od początku, nawiązując do wyżej wymienionego wyrażenia. Fragment tekstu, mniej więcej ze środka piosenki Hot Dog: "If I say "Fuck", two more times, that's forty six "Fucks" in this fucked up rhyme". Liczyłem, pomylili się minimalnie. Mogłem coś przeoczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1, 2, 3, times two to the six&lt;br /&gt;jonesin' for your fix&lt;br /&gt;of that limp bizkit mix&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Warto też wspomnieć, że wśród całej masy świetnych piosenek, pojawiają się też takie mordki, jak: DMX, Method Man, Redman, Xzibit czy Scott Weiland. Psychodeliczny momentami głos Freda Dursta świetnie miesza się w mozaice dwóch odrębnych kultur muzycznych. Wykonanie "Rollin'" z tymi trzema pierwszymi jest dla mnie kultowe, zresztą jak cała płyta.&lt;br /&gt;Z Limp Bizkit co prawda "wyrosłem" przez ten czas, ale uszy by mi uschły, gdybym ich w tym kąciku nie zamieścił. Sentymentów czar...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(...)&lt;br /&gt;now move in,&lt;br /&gt;now move out&lt;br /&gt;hands up or hands down!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="360"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=4549907,t=1,mt=video"&gt;&lt;embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=4549907,t=1,mt=video" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="360"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawostka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posiadałem przed zakupem "Chocolate starfish..." ich poprzednią kasetę "&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/b/b8/Limp_Bizkit_Significant_Other.jpg"&gt;Significant Other&lt;/a&gt;", ale zupełnie tego nie skojarzyłem. Kupiłem ją wcześniej, prosząc sprzedawcę w sklepie o coś z hip-hopu i nawet się jej nie przyjrzałem - "dawaj pan". Przesłuchałem ją może 2 razy. Dopiero po jakimś czasie zobaczyłem okładki ich albumów i skojarzyłem, że mam tam gdzieś wcześniejszą. Fail.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-893468833917461874?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/893468833917461874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/limp-bizkit-rollin.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/893468833917461874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/893468833917461874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/limp-bizkit-rollin.html' title='Limp Bizkit - Rollin&apos;'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjTj5RdziqI/AAAAAAAAAGk/TuLIs3Vf-FQ/s72-c/limp_bizkit_chocolate_starfish_and_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5193593407758827739</id><published>2009-06-13T16:43:00.006+02:00</published><updated>2009-06-13T18:58:01.306+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nie polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>A ty ile masz stateczków?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjPAytZuYiI/AAAAAAAAAGc/jDiueIYSdSw/s1600-h/ogame.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjPAytZuYiI/AAAAAAAAAGc/jDiueIYSdSw/s400/ogame.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346829160032395810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co takiego ciekawego jest w klikaniu po pierdyliard razy w te same kilka przycisków na niebieskim tle? Od prawie 4 lat zadaje sobie to pytanie. A dokładniej od wtedy, kiedy natknąłem się na to przeklęte &lt;a href="http://www.ogame.onet.pl/"&gt;Ogame&lt;/a&gt;. Kosmos się zatrząsł, Słońce przestało się kręcić dookoła Ziemi, Celestynka mi się wygazowała i nic już nie było takie samo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasy bycia w sojuszu póki co mam za sobą. Miło wspominam spędzony tam czas i poznanych ludzi, jednak zarywanie nocek i sporo obowiązków po jakimś czasie trochę nudziło i męczyło. Natura tej gry jest zresztą pozbawiona wszelakich sentymentów. Oj tak, ileż to razy patrzyłem na płacz i zgrzytanie zębów, kiedy czyjeś kilka miesięcy pracy poszło z dymem, bo akurat zabrakło połączenia na godzinkę. Albo była burza i prąd mu wyłączyli. Albo goście przyszli i musiał z nimi siedzieć w drugim pokoju (pamiętam jeden przypadek, jak jeden z graczy z "topki" na naszym Uniwersum stracił flotkę w czasie kolacji wigilijnej ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam zresztą nie uchroniłem się parę razy przez takim zrządzeniem losu. Jedyne, co można wtedy zrobić, to biec do kogoś, kto ma internet. No ale jeśli akurat go nie ma, albo jest już późno w nocy? Można powkurzać kogoś z sojuszu, z kim wcześniej wymieniło się numerami. Dzwoniłem nie raz i sam pilnowałem wielokrotnie komuś konta, bo wiem, jaki to ból, nie móc się zalogować i łudzić się, żeby nikt nas nie przeorał. Raz było mi nawet całkiem łyso, kiedy odebrała żona takiego właśnie znajomego, w tle słychać płaczące dziecko (po głosie dało się poznać, że właśnie przerwałem jej w usypianiu berbecia), a ja do męża, żeby mi konta popilnował... '^o^&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasady gry:&lt;br /&gt;1. Zakładasz konto "Master Killer".&lt;br /&gt;2. Budujesz budynki - jest ok.&lt;br /&gt;3. Zaczynasz inwestować w badania - jest ok.&lt;br /&gt;4. Dostajesz skana od sąsiada - na początku myślisz, że jest ok.&lt;br /&gt;5. Patrzysz na galaktykę i widzisz czerwonych, białych i zielonych. Czerwoni są za silni, zieloni za słabi. Ty jesteś zielonym dla tych czerwonych, a czerwonym dla zielonych. Mamoooo, ta gra jest skomplikowana!&lt;br /&gt;6. Tworzysz pierwsze stateczki, które tracisz na drugi dzień, bo sąsiad wpadł z wizytą.&lt;br /&gt;7. Nienawidzisz sąsiada i chcesz mu wypowiedzieć wojnę, ale on ci mówi, że zna najlepszych graczy na tym uni i jesteś już trupem.&lt;br /&gt;8. Zmieniasz nick na: "citizen 273" albo "oddam konto"&lt;br /&gt;9. Budujesz kolejne stateczki, aby się odegrać i wysyłasz je na sąsiada.&lt;br /&gt;10. Twoja flota nie wraca - odkrywasz, że obrona naziemna też jest pomocna.&lt;br /&gt;11. Wydajesz wszystko co akurat masz na obronę.&lt;br /&gt;12. Wstępujesz do sojuszu - ma 183 członków, jesteście niepokonani!&lt;br /&gt;13. "Moje stateczki, moja obrona, moje surowce! Nieeeeeee...."  - odkrywasz, że po przekroczeniu 5000 punktów nie ma już "czerwonych" graczy.&lt;br /&gt;14. Na forum sojuszu jakiś spoko koleś o nicku "3xtErM!n4t0r666" napisał coś o robieniu "fleet save'a" na pobliskie pole zniszczeń na parę godzin z misją "zbieraj" albo nieaktywną planetkę z misją "atakuj" - Achaaaa...&lt;br /&gt;15. "Moje stateczki, moja obrona, moje surowce! Nieeeeeee...." - poznajesz możliwości falangi księżycowej, wyłapującej floty, które nie lecą z księżyca.&lt;br /&gt;16. Chcesz mieć księżyc!&lt;br /&gt;17. Po 24. nieudanych próbach stworzenia księżyca na 1%, dajesz na mszy na tacę (jeśli jesteś niewierzącym, nawracasz się i prosisz o przebaczenie, po czym dajesz na tacę).&lt;br /&gt;18. Masz księżyc! Co prawda dlatego, że net padł i straciłeś całą flotę, ale było pełne 20% (ograniczenie) na powstanie i jest! Jesteś najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.&lt;br /&gt;19. "Kurde, ta flotka..." - nie taka była umowa, nie dajesz już więcej na tacę (jeśli byłeś niewierzącym, od początku wiedziałeś, że tak się to skończy, "odwracasz się" znowu).&lt;br /&gt;20. Zmieniasz nick na "Master Killer" i rządzisz Uniwersum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktoś ma słabe nerwy, nie może usiedzieć w miejscu, jest pyskaty, traci połączenie z internetem częściej niż raz w miesiącu na cały dzień, nie lubi matematyki na poziomie windowsowego kalkulatora, ma awersję do niebieskiego koloru, spędza przy komputerze mniej niż 2h dziennie i najważniejsze - ma pod ręką dziewczynę/chłopaka, która/y wymaga bezustannego towarzystwa, niech nawet nie zaczyna w to grać! Nie będzie się bulwersować, a przy okazji denerwować innych :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok, czas puścić rekreacyjnego fs'ka... :x&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5193593407758827739?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5193593407758827739/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/ty-ile-masz-stateczkow.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5193593407758827739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5193593407758827739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/ty-ile-masz-stateczkow.html' title='A ty ile masz stateczków?'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjPAytZuYiI/AAAAAAAAAGc/jDiueIYSdSw/s72-c/ogame.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-8644031501481449970</id><published>2009-06-12T16:55:00.003+02:00</published><updated>2009-06-12T17:49:18.143+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Absurdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><title type='text'>Madonno, grzeszna Madonno...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjJuTaBhELI/AAAAAAAAAGU/kQ_1t3xbWsE/s1600-h/666.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 294px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjJuTaBhELI/AAAAAAAAAGU/kQ_1t3xbWsE/s400/666.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346456987324453042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://muzyka.interia.pl/pop/news/warszawa-zaglusza-madonne,1321979,50"&gt;Jedyny w Polsce koncert Madonny (15 sierpnia) wypada w Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. To nie podoba się środowiskom katolickim.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już dawno przestałem traktować poważnie katolickie bojówki wojowniczych moherów ninja. Okazuje się bowiem, że to nieskończone źródło rozrywki, jeśli tylko podejść do tego na luzie. I dziś znowu mam z nich ubaw. Bo oto zgodziła się pewna kobiecina, sławną będąc i wyczekiwaną przez fanów, zagrać w kraju naszym skromnym, niegodnym, artystycznie zacofanym, a tu masz ci taki los!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Boska zapewne przewraca się teraz w... ekhm... Matka Boska z pewnością chodzi teraz po swej chmurce i zdziera sobie włosy z głowy (całkowicie cielesnej), patrząc na Ziemię i sycząc pod nosem: "to ja dla nich... z jakimś duchem... jak opętana... 7 razy po 7 i 777... a oni teraz chcą chlać i bawić się w moje święto!". Oni. Ludzie, którzy mają takie samo prawo bawić się i śpiewać, jak inni klęczeć i wznosić modły o wieczne potępienie dla tych pierwszych. Oburzające, jak oni śmiOM.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak w ogóle, to która Maryja będzie się bulwersować 15 sierpnia najbardziej? Może jakiś ranking znowu? Bo Jezus miał sporo tych Boskich Matek. Matka Boska Zielna, Fatimska, Gromniczna, Siewna, Murzyńska (Czarna - o ironio - Madonna!), Kalwaryjska, (...), Rotacyjna, Posiwiała, Chichocząca, Sepleniąca, Grająca w Simsy, Lądująca Na Buli (potocznie: Matejowa), Patronka Szwaczek, Orędowniczka Noszących Komórki Na Smyczy, Wspomożycielka Uciśnionych Z TVN'u (Rurku, czemu ten różaniec...). Ach - kto by tam wszystkie zliczył! Jedno jest pewne, jak one ruszą na koncert dokonać pacyfikacji, to Madonnie nawet cycki w stożki nie pomogą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jest Matka Boska Tańcząca? Może ona machnie na to wszystko ręką? Z dedykacją specjalnie dla niej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/A6xNNLNfuWo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/A6xNNLNfuWo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-8644031501481449970?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/8644031501481449970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/madonno-grzeszna-madonno.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/8644031501481449970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/8644031501481449970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/madonno-grzeszna-madonno.html' title='Madonno, grzeszna Madonno...'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjJuTaBhELI/AAAAAAAAAGU/kQ_1t3xbWsE/s72-c/666.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5541397133222715620</id><published>2009-06-11T23:04:00.005+02:00</published><updated>2009-06-12T00:07:30.983+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><title type='text'>Galacticos - Reaktywacja?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjF-WQQ-8_I/AAAAAAAAAGM/oL7EJaCLLr0/s1600-h/galacticos.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 241px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjF-WQQ-8_I/AAAAAAAAAGM/oL7EJaCLLr0/s400/galacticos.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346193153453913074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Powyżej: Ale to już było...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Miarka się przebrała! Tak zapewne pomyśleli co niektórzy ludzie, z zarządu Realu Madryt. Barcelona zgarnęła w tym roku całą pulę w kraju i Europie, w dodatku ze sporą przewagą i w ładnym stylu. Tego było już chyba za wiele. Realowi sukcesów w lidze oczywiście nie brakuje, ale Ligę Mistrzów wygrali ostatnio 7 lat temu. Przez ten czas nie zdołali nawet dojść do finału, przegrywając mecze, w których byli zdecydowanymi faworytami. Tym razem ma być inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktoś odrobinkę interesuje się piłką nożną (ja obecnie bardziej z sentymentu), to na pewno pamięta pojęcie "Galaktycznych", które zaczęło funkcjonować dzięki Florentino Perezowi, kiedy ten został prezesem madryckiego klubu. Obiecał wtedy podczas swojej kampanii wyborczej, że sprowadzi z FC Barcelony samego Luisa Figo. Obietnicy dotrzymał. Do klubu zawitali kolejni geniusze futbolu, jak Zinedine Zidane, David Beckham, Ronaldo i Michael Owen. Mimo tego drużyna nie została czołgiem, miażdżącym wszystkich dookoła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawało by się więc, że w czasach globalnego kryzysu, koncepcja "Galacticos" nie ma żadnego sensu. A tu proszę! F. Perez powrócił na stanowisko prezesa, a na celowniku już namierzeni: Cristiano Ronaldo, Kaka, David Villa, David Silva, Xabi Alonso. Za Ronaldo jest już nawet suma - 96 mln euro! Największy transfer w historii. Czy jakiś zawodnik jest w ogóle wart tyle pieniędzy? Z jednej strony wydaje mi się to głupie, z drugiej, na takim poziomie głupców chyba nie ma i te sumy są przemyślane na późniejszy zysk. Przynajmniej z reklam, bo w kwestii sportowej, to byłbym ostrożny z szacunkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ten pierwszy transfer jest mi nawet na rękę, bo jak lubię Manchester Utd., tak C. Ronaldo i Realu już nie za bardzo. Niech się zejdą, pasują do siebie ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5541397133222715620?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5541397133222715620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/galacticos-reaktywacja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5541397133222715620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5541397133222715620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/galacticos-reaktywacja.html' title='Galacticos - Reaktywacja?'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SjF-WQQ-8_I/AAAAAAAAAGM/oL7EJaCLLr0/s72-c/galacticos.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5143038136045227295</id><published>2009-06-10T14:48:00.013+02:00</published><updated>2009-06-11T22:36:49.779+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Wynalazki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Historia'/><title type='text'>10 Najbardziej Finezyjnych Tortur Ludzkości</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Si_aHZ6kNjI/AAAAAAAAAGE/sEG1Zy9p2Jw/s1600-h/Pyramid_Head_the_Executioner.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Si_aHZ6kNjI/AAAAAAAAAGE/sEG1Zy9p2Jw/s400/Pyramid_Head_the_Executioner.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5345731103462536754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio czytałem sobie pewien artykuł o średniowiecznych torturach. Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o zadawanie bólu drugiemu osobnikowi tego samego gatunku, ludzie są chyba najlepsi w całej Drodze Mlecznej. Jako że nie kopie się leżącego, nie będę wspominał, że prym w tym wszystkim wiodły (i gdzieniegdzie nadal wiodą) "święte" i "nieomylne" religie. Oj. No nic, przejdę do rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy zna takie "wynalazki", jak Krzesło Inkwizytorskie, Żelazna Dziewica, Hiszpańskie Buty, czy też wbijanie na pal, gotowanie żywcem, itd. Zamieszczam więc tutaj te rzadziej spotykane, mniej znane, ale na pewno nie mniej przerażające. Mój subiektywny ranking tych najbardziej "finezyjnych", przy wymyślaniu których naprawdę ktoś musiał się nieźle napocić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;9. Mankurtyzacja&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wywodzi się z bliskiego wschodu i polega na założeniu czepka na ogoloną głowę skazanego, sporządzonego ze świeżej, wilgotnej skóry wielbłąda. Następnie zakuwano go w dyby w taki sposób, aby nie mógł tego czepka ściągnąć, ani ocierać się nim o nic i wypędzano na pustynię. Pod wpływem gorąca, wielbłądzia skóra kurczyła się i uciskała mózg. Uszkodzenia były na tyle duże, że człowiek zapominał kim jest i skąd pochodzi, stając się ślepo posłusznym swemu nowemu panu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;8. Wycinanie żuchwy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z cyklu: "niejednemu by szczęka opadła". Krótko i na temat - tortura/kara stosowana ponoć przez Majów. Nie mam dokładniejszego potwierdzenia tego sposobu, ale jestem przekonany, że ktoś to z pewnością zastosował.&lt;br /&gt;Podobną do tego torturą, ale o dwa poziomy okrucieństwa niżej, był tzw. "Uśmiech z Glasgow" - nacięcie kącików ust i zadawanie silnego bólu, aby człowiek - poprzez krzyk i rozwieranie szczęki - rozrywał sobie policzki, tworząc "uśmiech od ucha do ucha" 'a la Joker z najnowszej części Batmana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;7. Piłowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako że dawniej ludzie byli mniej zaawansowani technicznie, sztuczki z przepoławianiem kogoś na pół nie były do końca bezpieczne. Stworzyło to pole do popisów dla wszelakiej maści psychopatów, którzy za młodu nie mieli żadnych "resoraków" i nie mogli pobawić się w "ciekawe, co jest w środku". Niestety nie wystarczyło im to co zobaczyli. Ci piłowani, wstrętni ludzie mieli nawyk do mdlenia, kiedy ich wnętrzności wylewały się po stole, zatem psychopaci wymyślili, że powieszą ich za nogi do góry, aby krew cały czas spływała do głowy i aby tamci nie tracili przytomności, dopóki piła nie dochodziła już od krocza do gardła. Mission accomplished? (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;6. Obdarcie ze skóry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...) Nie do końca. Wyżej wspomniani koneserzy ludzkiego wnętrza dokonali pewnych przeróbek swego pomysłu. Tak powstało obdzieranie ze skóry, odsłaniające wszystkie mięśnie i nieco kości, bez natychmiastowej śmierci. To zapewne w ramach pracy magisterskiej "Co krzyczy człowiek, kiedy jest mu zimno w temperaturze pokojowej i ocieka krwią". Aby ogrzać nieszczęśników, polewano ich czasem gorącą smołą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5. Zawijanie jelita&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam scenę z filmu "Hannibal", w którym Dr Lecter nacina policjantowi brzuch i zrzuca go z balkonu, zawieszonego na sznurze za szyję. W skutek działających sił, z brzucha "rozwijają się" wszystkie jelita aż do samej ziemi.&lt;br /&gt;Tatarzy wpadli na podobny pomysł już dawno temu, z tą różnicą, że z nacięcia brzucha wyciągali tylko kawałeczek jelita i przybijali go do pala. Reszta należała do samego poszkodowanego, który musiał chodzić dookoła niego, nawijając pozostałość. Dla dociekliwych - jelito cienkie ma ok. 7 m długości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4. Przeciąganie pod kilem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marynarze nie gęsi i swoje tortury mają. Bardziej surową metodą było też przeciągnięcie nie z burty na burtę, ale wzdłuż - od dziobu do rufy - równoznaczne w zasadzie z karą śmierci. Najczęściej ludzie po prostu tonęli, ale warto pamiętać o tym, że ich ciała były cięte na całej powierzchni przez skorupiaki, poprzyczepiane do dna statku. Okrętowy medyk mógł w razie potrzeby zarządzić więcej niż jedno takie przeciąganie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3. Mit o Pazyfae&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pazyfae była matką m.in. słynnego Minotaura. Wg mitu, napaliła się kobiecina na świętego byka, podarowanego jej przez Posejdona. Dedal wybudował dla niej drewnianą krowę, w której się ukryła, celem oczywiście zbliżenia z owym bykiem.&lt;br /&gt;A teraz wyobraźcie sobie "zabawę" w Pazyfae na rzymskich igrzyskach z dzikimi bykami i wysmarowanymi krowim śluzem niewolnicami, wszystko ku rozbawieniu tłumów. Mało?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2. Zjadanie żywcem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do najbardziej wyszukanych sposobów znęcania się należy chyba pozostawienie człowieka "mniejszym braciom jego" do schrupania. W tym aspekcie ludzkość też wykazała się geniuszem, przez co powstały takie kaźnie, jak: przywiązanie człowieka do drzewa w pobliżu mrowiska i nasmarowanie go słodyczami, pozostawienie go również przywiązanego na pastwę wygłodniałych szczurów, czy nawet świń. Z tymi dwoma pierwszymi można było też zastosować klatkę na samą głowę. Ponoć szczury najczęściej zaczynają od oczu. Mają chyba dobre serca i chcą ludziom oszczędzić reszty tego widoku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1. Skafizm&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można by to zaliczyć do powyższego zjadania żywcem, ale wg mnie zasługuje na osobne "wyróżnienie" za pomysłowość. Wymysł starożytnych Persów, którzy zresztą w torturach byli zaprawieni jak ta lala. Tym jednak przeszli samych siebie.&lt;br /&gt;Polegało to na wyłupieniu oczu, włożeniu biedaka do czegoś w rodzaju wanny, tak aby nogi i głowa wystawały na zewnątrz i polewaniu ran mlekiem i miodem. Pozostawiano go następnie na słońcu, a muchy, zwabione zapachem łakoci, składały jajeczka w oczodołach. Wyklute larwy żywiły się powoli mózgiem. Jeden z obalonych królów konał w ten sposób ponoć 2 tygodnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż mi przyszła ochota na kanapkę z miodem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie ktoś mądry zauważył, że w tytule jest mowa o 10. torturach, a ja podałem powyżej 9. No cóż. Uznajmy, że jeśli dotrwaliście do tego miejsca, to dodajcie torturę "0" - najbardziej wyszukaną ze wszystkich, stworzoną przeze mnie - a mianowicie czytanie tego wpisu :P&lt;br /&gt;Dziękuję za uwagę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopisek od autora:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główne źródło: Wikipedia&lt;br /&gt;Źródła pomocnicze (artykuły i fora, znalezione w internecie): &lt;a href="http://www.historycy.org/index.php?showtopic=2767&amp;amp;st=0"&gt;1&lt;/a&gt; | &lt;a href="http://rtokarcz.nazwa.pl/antrpl/smierc.htm"&gt;2&lt;/a&gt; | &lt;a href="http://forum.histmag.org/index.php?topic=6367.0"&gt;3&lt;/a&gt; | &lt;a href="http://www.historica.pl/index.php?section=rzym&amp;amp;dzial_id=17&amp;amp;page=18&amp;amp;action=forumWiecej&amp;amp;id=17051"&gt;4&lt;/a&gt; | &lt;a href="http://www.strategie.net.pl/viewtopic.php?t=1436"&gt;5&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5143038136045227295?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5143038136045227295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/10-najbardziej-finezyjnych-tortur.html#comment-form' title='Komentarze (55)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5143038136045227295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5143038136045227295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/10-najbardziej-finezyjnych-tortur.html' title='10 Najbardziej Finezyjnych Tortur Ludzkości'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Si_aHZ6kNjI/AAAAAAAAAGE/sEG1Zy9p2Jw/s72-c/Pyramid_Head_the_Executioner.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>55</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-6547721659255342624</id><published>2009-06-08T14:45:00.007+02:00</published><updated>2009-06-08T15:40:44.355+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><title type='text'>POszły ludy do Europy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Si0SXLOhg3I/AAAAAAAAAF8/UnXIIegtsf0/s1600-h/vote.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 256px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Si0SXLOhg3I/AAAAAAAAAF8/UnXIIegtsf0/s400/vote.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344948522118644594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ziemia zadrżała, szyby z wszystkich okien wyleciały z potężnym łomotem, rozpryskując się w drobny mak, a odrzwia runęły z trzaskiem pod naporem ludu, chcącego oddać zawzięcie swój głos. Komisja, ocierając pot z czoła, wydawała karty z prędkością dźwięku, tracąc kilka wkładów w długopisach na parafki, potwierdzające odbiór karty. Nawał pracy spowodował, że komisja niemal nie ruszyła się z miejsca przez 14 godzin. Szybkie losowanie przewodniczącego zadecydowało o możliwości udania się na 15 min na obiad trojgu szczęśliwcom. Reszta błagała o dostarczenie jakichś kanapek i napojów, a sprawę utrudniały grube, szkolne mury, pozbawiające zasięgu dla sygnałów komórkowych. Komisja, odcięta od świata, musiała wzywać policję 26 razy, co przypominało przedostanie się na tyły wroga podczas ostrzału napalmowego w Wietnamie. Wielu ucierpiało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te wybory były całkowitym przeciwieństwem powyższego, co zresztą było oczywiste z wcześniej przeprowadzonych sondaży. Nie wiem, kto zadecydował o przeniesieniu o dwie godziny czasu głosowania, z 6.00 rano na 8.00, tym samym wyznaczając zakończenie nie na 20.00, ale na 22.00. W moim obwodzie przez te dwie ostatnie godziny przyszło może 5 osób, wliczając w to wójta, który przyszedł na mały rekonesans. Liczenie głosów poszło na szczęście dość szybko i w domu byłem jeszcze przed północą. Jak na złośliwą ironię, mnie przypadło liczenie głosów oddanych na "Partię Braci Mniejszych" (wygrali w moim obwodzie z prawie 55% poparciem). Ogólnie, jak wiadomo, wygrało PO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spostrzeżenia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nieco błędne myślenie ludzi, że im "problem" jest od nich dalej, tym mniej ich dotyczy i można to olać. Widać to po frekwencji: wybory na wójta &gt; na prezydenta &gt; do sejmu &gt; do samorządów &gt; do parlamentu europejskiego.&lt;br /&gt;- Przesunięcie czasu o 2 godziny w przypadku "ważniejszych" wyborów, jakie miało miejsce w tym przypadku, spowodowałoby, że na dokładniejsze wyniki trzeba byłoby czekać na następny dzień.&lt;br /&gt;- Gazetki szkolne SĄ potrzebne. Inaczej komisja zanudziłaby się na śmierć.&lt;br /&gt;- Ad. powyższe - potrzebna zmiana Konstytucji i zniwelowanie powagi wyborów o puszczenie jakiegoś chociażby radia w ich trakcie.&lt;br /&gt;- Jakby mi tak codziennie płacili za nudzenie się...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-6547721659255342624?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/6547721659255342624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/poszy-ludy-do-europy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6547721659255342624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6547721659255342624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/poszy-ludy-do-europy.html' title='POszły ludy do Europy'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Si0SXLOhg3I/AAAAAAAAAF8/UnXIIegtsf0/s72-c/vote.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-4137654936057463821</id><published>2009-06-07T20:01:00.006+02:00</published><updated>2009-06-07T23:53:52.526+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka Ogólnie'/><title type='text'>MGMT - Kids</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiwC0C90swI/AAAAAAAAAF0/OS7zgrS_ONk/s1600-h/mgmt_kids.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 217px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiwC0C90swI/AAAAAAAAAF0/OS7zgrS_ONk/s400/mgmt_kids.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344649950954566402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przerwa na kolację. Trochę jestem dziś zabiegany. Wybory są w toku i zdam z nich pewnie większe sprawozdanie "z pierwszej ręki" jutro. Dziś więc nie będzie kącika "Muzyczne Sentymenty" - nie mam po prostu na to czasu. Zamiast niego, coś, co psychodelicznie komponowało się z moim wczorajszym dołem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/eIobf__8V2w&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/eIobf__8V2w&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-4137654936057463821?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/4137654936057463821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/mgmt-kids.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/4137654936057463821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/4137654936057463821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/mgmt-kids.html' title='MGMT - Kids'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiwC0C90swI/AAAAAAAAAF0/OS7zgrS_ONk/s72-c/mgmt_kids.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-1544161859901182872</id><published>2009-06-05T13:56:00.004+02:00</published><updated>2009-06-05T14:38:17.761+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><title type='text'>Gotyckie sentymenty</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SikLmp-83II/AAAAAAAAAFs/rnkoHFh8Sd4/s1600-h/gothic2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SikLmp-83II/AAAAAAAAAFs/rnkoHFh8Sd4/s400/gothic2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343815191584627842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trochę się zapomniałem, no ale nic to. Z nieba od kilku dni ładuje deszczem, atmosfera jest raczej depresyjna i cały ten marazm udziela mi się dosyć intensywnie. Tak na marginesie, jak tak poleje jeszcze parę dni, to ktoś obudzi się z ręką w nocniku. Mam radiówkę i sygnał, jakby nie patrzeć, leci sobie do odbiornika przez tę ulewę, więc, Deszczu, apel do ciebie, jeśli to czytasz, to wyluzuj... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wracając do mego zapomnienia, ostatnio "wsysło" mnie coś, czego wycinek widać na powyższej fotce. Kiedyś o Gothicu 2 i dodatku do niego napiszę tutaj więcej, przy okazji "małego" rankingu moich ulubionych gier, ale nim to nastąpi... Złapałem klimat! Wreszcie. Po 6 latach, kiedy dosłownie zarzynałem tę grę na wszelkie możliwe sposoby i znałem każdy jej zakamarek (zabrzmiało dwuznacznie?). Po wielokrotnym przejściu jej wzdłuż i wszerz i zbadaniu każdej dziury (hmm...). Kilka wcześniejszych podejść było nieudanych, ale teraz minęło wystarczająco dużo czasu, żeby sporo rzeczy pozapominać i cieszyć się światem Myrtany na nowo. Ha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet nie mam zamiaru teraz pisać cokolwiek o tej &lt;a href="http://www.gry-online.pl/S020.asp?ID=1274"&gt;grze&lt;/a&gt;. Nie powiem, na którym miejscu jest w moim rankingu. Powiem tylko, że stęskniłem się za nią i... dupa, nie kończę tego wpisu, idę pograć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-1544161859901182872?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/1544161859901182872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/gotyckie-sentymenty.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1544161859901182872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1544161859901182872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/gotyckie-sentymenty.html' title='Gotyckie sentymenty'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SikLmp-83II/AAAAAAAAAFs/rnkoHFh8Sd4/s72-c/gothic2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-8981137999653345224</id><published>2009-06-02T14:24:00.008+02:00</published><updated>2009-06-02T15:49:45.703+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Absurdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nie polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><title type='text'>Powołani do grzechu A.D. 325</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiUbsX8VJsI/AAAAAAAAAFk/jIJooQM4kCc/s1600-h/195482b64fdbfesutanny.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 273px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiUbsX8VJsI/AAAAAAAAAFk/jIJooQM4kCc/s400/195482b64fdbfesutanny.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342706982100215490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jeśli czyjeś uczucia religijne zostaną tym wpisem urażone, to ripostuję, gdyż mamy wolny kraj i wolność słowa, a moje uczucia religijne zostały obrażone w nie mniejszym stopniu i nie robię z tego wielkiego halo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak to już jest, że po świecie chodzi całkiem pokaźna liczba pedofilów i tym podobnych jednostek. W całym tym cyrku najlepsza od lat okazuje się być jednak Wielka Nierządnica Babilońska - Kościół. Największy bastion jawnych degeneratów, ociekających i dławiących się już hipokryzją. Już widzę rozgorzałych katolików, którzy będą zaciekle bronić swoich pupili, twierdząc jak zwykle, że w tym wszystkim jest boski plan! Że to wielki test wiary. Że księża, to tacy sami ludzie jak my, zwykli śmiertelnicy i mogą czasem zgrzeszyć. Bardzo ciekawa teoria, jakże typowa dla kogoś, kto od lat tonie w swych bredniach i chwyta się ostatniej deski ratunku - okrzyku "God wills it!". Dla mnie to tylko kolejny powód, aby całą tę zabobonną, przestarzałą szopkę, spuścić raz na zawsze do kanalizacji jednym przyciskiem. Niestety, nie da się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj przeczytałem o &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/2681,1981601,wyjatkowo_niski_wyrok_dla_ksiedza__ktory_regularnie_wspolzyl_z_nastolatka,wydarzenie_lokalne.html"&gt;pewnym księdzu&lt;/a&gt; (o jakże dziwnym trafem, nie pierwszy i nie ostatni zapewne raz!), który za dwa lata molestowania 13-letniej dziewczynki, dostał dwa lata więzienia w zawieszeniu i został zawieszony na 10 lat w funkcji katechety i na nauczyciela. Czemu nie jestem zaskoczony? Czyżby fakt, że żyjemy w państwie katolickim miał na to jakiś wpływ? Czy, gdyby to nie był ksiądz, tylko jakiś żul z osiedla, wyrok byłby taki sam? Jakoś mi się nie wydaje. A może to była akcja ratowania życia tego księdza? Bo jedno jest pewne - gdyby trafił do więzienia, mógłby zostać zlinczowany. Molestowanie dziecka, to coś, czego nawet skazani nie tolerują i na całym świecie zdarzają się przypadki wymierzania przez nich w takich sprawach sprawiedliwości. A to był w dodatku duchowny! Heh.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony, gdy na to patrzę, pojawia się na mej twarzy szyderczy uśmiech. Widać sam jestem jakimś zboczeńcem, bo perwersyjną radość sprawia mi patrzenie, jak ta chora instytucja stacza się coraz bardziej w dół, zdemoralizowana i nie warta zaufania, krztusząca się tonami złota i świecidełek, wyssanych od zaślepionej, bezmyślnej masy błądzących owieczek. Największej rzeszy naiwniaków, jaką widział ten świat, a jednocześnie okrytej nietykalnością i uważanej za świętą. I wy, katolicy, którzy teraz to może czytacie, nie zrozumcie mnie źle. Bo założenia waszej religii były całkiem ciekawe, a to, co głosił Jezus, jest w porządku. Swoją drogą - trochę się to różniło od tego, czego się uczycie od panów w czarnych habitach, ale główny sens został zachowany. Chodzi tylko o jeden malutki szczególik, którego widać nie przewidział w swej boskości - wykorzystanie całego tego zamieszania przez politycznych uzurpatorów, którzy wzięli "ciężar" przywództwa apostolskiego na siebie, oddzielając się od "zwykłej hołoty", która od tamtej pory daje się wodzić za nos. Kolejne sobory, wyrzucanie ewangelii, które nie bardzo pasowały do wizji świętości Kościoła, masowe zmienianie treści tych istniejących, nie pomijając nawet dziesięciorga przykazań, ustalanie dogmatów, sprowadzenie roli kobiety do człowieka niższej kategorii, odizolowanie ludności od wszystkich książek, a obecnie również filmów, które jakiś sposób zmuszają do MYŚLENIA i mogą spowodować pewne wątpliwości. Tak, Kościół czuwa nad wami od setek lat, abyście czasem nie zaczęli patrzeć wyżej niż stoicie, bo to grzech. Uderzył w wasze najczulsze punkty, najważniejsze potrzeby, jak chociażby naturalna ochota do seksu, sprowadzając wszystko na poziom obrzydliwego grzechu. Zaskakujące, jak wiele można osiągnąć, zasiewając małe ziarenko strachu przed wiecznym potępieniem. Gdzie wy macie oczy, ludzie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. 1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowo znowuż skierowane do katolików: byłbym wdzięczny nad zastanowieniem się nad tymi słowami, bo nie jesteście świętymi krowami na tym świecie, nie powinniście mieć z racji wyznania najmniejszych nawet przywilejów w tym kraju, ani w żadnym innym, bo religia to osobista sprawa każdego człowieka i nie obrażajcie się, kiedy ktoś wytknie wam błędy w myśleniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. 2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co do księdza, wisi mi to, jakie były jego stosunki z tą dziewczynką. Nie znam tej sprawy osobiście. Mogli się kochać, mogła być tego w pełni świadoma, mogła tego chcieć - nie obchodzi mnie to. Tak samo jak to, czy jakikolwiek duchowny jest gejem, czy co tydzień jeździ do domu uciech, itp. Nie moje rybki i nie moje akwarium. Chodziło mi tylko o to, że jeśli ma być sprawiedliwość, to niech będzie na wszystkich szczeblach, bez żadnych przywilejów dla posiadanego stanowiska.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-8981137999653345224?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/8981137999653345224/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/powoani-do-grzechu-ad-325.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/8981137999653345224'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/8981137999653345224'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/powoani-do-grzechu-ad-325.html' title='Powołani do grzechu A.D. 325'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiUbsX8VJsI/AAAAAAAAAFk/jIJooQM4kCc/s72-c/195482b64fdbfesutanny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5695751091924661827</id><published>2009-06-01T15:51:00.002+02:00</published><updated>2009-06-01T15:55:20.433+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><title type='text'>Air Crash... Reality Show</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiPdIEK-rUI/AAAAAAAAAFc/_r6_H9plq48/s1600-h/air-crash-investigations.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 182px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiPdIEK-rUI/AAAAAAAAAFc/_r6_H9plq48/s400/air-crash-investigations.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342356713620024642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trzeci i chyba ostatni (?) dzisiejszy wpis. Zdarzyło się przed chwilą coś, co niejako wyczułem i źle się z tym czuję. Oglądam sobie często różne dokumentalne serie filmów z Discovery i National Geographic na YouTube. Na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni oglądałem na ten przykład bardzo ciekawą serię "Air Crash Investigation". W każdym odcinku odtwarzana jest tragedia, która miała wcześniej miejsce, naświetlając ją dokładnie, pokazując ostatnie chwile na pokładzie, podając dokładnie przyczyny, całe śledztwo, znane fakty, itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Katastrofy samolotów nie zdarzają się często i statystycznie rzecz biorąc, większe jest prawdopodobieństwo śmierci od uderzenia pioruna, niż śmierci w samolocie. Nie zmienia to faktu, że czasem się to zdarza, a wyżej wspomniana seria dokumentów uzmysłowiła mi, na jak WIELE sposobów, często z absurdalnie błahych, KURIOZALNYCH wręcz przyczyn, samolot może runąć na ziemię. Wczoraj również oglądałem jeden odcinek i gdy skończyłem, pomyślałem sobie: "ciekawe, kiedy przyjdzie mi poczytać o nowej katastrofie, bo nie pamiętam żadnej ostatniej".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy muszę mówić, jak się dziś poczułem, gdy pierwszy tytuł, jaki przeczytałem na Onecie, to: "&lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1981572,12,item.html"&gt;Samolot Air France zniknął z radarów; "nie ma nadziei"&lt;/a&gt;"? Co (nie)ciekawsze, w odcinku "ACI", który oglądałem wczoraj, główną przyczyną była burza. A teraz doczytałem dodatkowo: "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Samolot wleciał w strefę burzową z silnymi zaburzeniami atmosferycznymi, które spowodowały zakłócenia w pracy maszyn&lt;/span&gt;". Zaskakująca ironia przypadkowości...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5695751091924661827?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5695751091924661827/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/air-crash-reality-show.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5695751091924661827'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5695751091924661827'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/air-crash-reality-show.html' title='Air Crash... Reality Show'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiPdIEK-rUI/AAAAAAAAAFc/_r6_H9plq48/s72-c/air-crash-investigations.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-3909402101360151734</id><published>2009-06-01T15:45:00.004+02:00</published><updated>2009-06-01T15:50:56.790+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka Ogólnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><title type='text'>Masz talent? Obyś miał też jaja!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiPb_TYKksI/AAAAAAAAAFU/ur3NYr9_eHo/s1600-h/susan_boyle_turpizm.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 282px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiPb_TYKksI/AAAAAAAAAFU/ur3NYr9_eHo/s400/susan_boyle_turpizm.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342355463571411650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/article390864/Susan_Boyle_trafila_do_szpitala.html"&gt;Susan Boyle znalazła się w szpitalu&lt;/a&gt;, po tym, jak nie wygrała trzeciej edycji brytyjskiego "Mam Talent". Powód: załamanie nerwowe. Faworytka, czarująca swym głosem, cytuję: "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Klip z jej występem obejrzało prawie 200 milionów osób na całym świecie&lt;/span&gt;". Skromna, starsza pani, o której przez te parę tygodni można było czytać nawet na wyświetlaczu temperatury w zamrażalniku. I mógłbym się teraz zastanawiać nad sensem wypowiadanych pod publikę słów o skromności, o tym, że jest wśród przyjaciół, że jak nie wygra, to się nic nie stanie, itd. I nie chcę jej bronić, bo mnie osobiście aż tak bardzo nie urzekła i było mi obojętne, kto wygra, ale wydaje mi się, że cały ten syf zgotowały jej media.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napompowano wokół niej tak wielki balon gwiazdorstwa i przełomowości, rozpływano się w superlatywach, urzekającej osobowości, nadzwyczajnej skromności i niespotykanym talencie, że miała prawo uwierzyć w to wszystko i gdzieś we wnętrzu być przekonaną, że nie ma szans przegrać. Przegrała. Balon pękł, sen się skończył, świat wróci do swoich zajęć, a Diversity, wielcy wygrani (swoją drogą, czemu o nich jakoś nikt się nie rozpisywał?), mają swoje pięć minut. Szkoda tylko, że oprócz "balonu", w kimś pękło coś jeszcze...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-3909402101360151734?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/3909402101360151734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/masz-talent-obys-mia-tez-jaja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3909402101360151734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3909402101360151734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/masz-talent-obys-mia-tez-jaja.html' title='Masz talent? Obyś miał też jaja!'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiPb_TYKksI/AAAAAAAAAFU/ur3NYr9_eHo/s72-c/susan_boyle_turpizm.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-6909149985331147239</id><published>2009-06-01T13:51:00.007+02:00</published><updated>2009-06-01T15:44:48.544+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>Dzień "Specjalnych"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiPaIWPt0xI/AAAAAAAAAFM/_LqC7B4bDhs/s1600-h/p.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiPaIWPt0xI/AAAAAAAAAFM/_LqC7B4bDhs/s400/p.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342353419936846610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś mam rozszczepienie mózgu, bo jest co najmniej 4 rzeczy, które mnie zaintrygowały do przelania tutaj swych myśli. Jedną, jako "exclusive", zostawię sobie na jutro, aż zbiorę myśli. Nie obiecuję, że będzie grzecznie. Dziś zatem aż trzy wpisy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 czerwca - Dzień Dziecka. Cóż za niesamowite święto. Sama nazwa jednak jest dla mnie troszkę niejednoznaczna. Bowiem, czy chodzi tutaj o dzieci, w rozumieniu rodzinnym, czy tylko biologicznym? A może rozwojowym? Mama ma swoją mamę, a więc jest jej dzieckiem. Czy to też jej święto? Przecież jest już dorosła i przestała być specjalna. A jeśli jednak, to znaczy, że wszyscy obchodzimy to święto, bo wszyscy jesteśmy czyimś dzieckiem. No chyba że ktoś jest Filipem z konopii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idźmy dalej. Jeśli to święto tylko dzieci, w sensie biologicznym, to w jakim wieku przestajemy być dzieckiem i przestajemy obchodzić to święto? Kiedy kończymy 18 lat? A może kiedy dowiadujemy się, jak robić własne dzieci? Czyli to będzie gdzieś o połowę wcześniej. A może kiedy przestajemy oglądać magazyn "5-10-15"? "- Przykro mi, Jasiu, masz już 26 lat i nie jesteś już specjalny w życiu mamusi, nie dostaniesz batonika. A, no i pracę idź znajdź, i dziewczynę, i podlej kwiatki, bo twoje dzieciństwo bezpowrotnie minęło".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może tu chodzi o to, co ktoś ma w głowie? Bo znam parę osób, które pomimo posiadania własnych dzieci, w głowie mają piaskownicę. A po pijaku karuzelę i huśtawki. Oni też są specjalni. Nie wiem, o co chodzi. Albo coś mi umknęło, albo nie dojrzałem i zachowuję się jak dziecko, że w ogóle się nad tym zastanawiam. A może tylko was prowokuję? Wolno mi - dziś moje święto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-6909149985331147239?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/6909149985331147239/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/dzien-specjalnych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6909149985331147239'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6909149985331147239'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/06/dzien-specjalnych.html' title='Dzień &quot;Specjalnych&quot;'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiPaIWPt0xI/AAAAAAAAAFM/_LqC7B4bDhs/s72-c/p.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-1597549969183233910</id><published>2009-05-31T13:02:00.007+02:00</published><updated>2009-05-31T13:53:22.735+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Muzyczne Sentymenty'/><title type='text'>Green Day - Minority</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiJsm08dB8I/AAAAAAAAAFE/OFsUVd_4qi0/s1600-h/awarning-album.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 394px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiJsm08dB8I/AAAAAAAAAFE/OFsUVd_4qi0/s400/awarning-album.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341951522317862850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"I want to be the minority&lt;br /&gt;I don't need your authority&lt;br /&gt;Down with the moral majority&lt;br /&gt;'Cause I want to be the minority"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W &lt;a href="http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/muzyczne-sentymenty-1.html"&gt;poprzednim odcinku&lt;/a&gt; odwiedziłem rok 2003, a tym razem cofam się w czasie o jeszcze 2-3 lata. Wtedy też o swoim istnieniu przypomnieli wszystkim amerykanie z Green Day. I choć osobiście sam nigdy o nich nie słyszałem (stare wygi, mieli już 5 albumów na swoim koncie), to przez ich ówczesny hit "Minority" nie trudno było to nadrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"I pledge allegiance to the underworld&lt;br /&gt;One nation under dog&lt;br /&gt;There of which I stand alone&lt;br /&gt;A face in the crowd"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Był to taki okres, w którym lubiana przeze mnie muzyka była na tyle społeczna, że mogłem jej bez przeszkód słuchać w towarzystwie starszych członków rodziny. Dzięki temu udało mi się od czasu do czasu wysępić od rodzicielki 20 zł na jakąś nową kasetę. Album Green Day - "Warning" trzeszczał więc w magnetofonie niedługo po odkryciu wyżej wspomnianego hitu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Unsung, against the mold&lt;br /&gt;Without a doubt&lt;br /&gt;Singled out&lt;br /&gt;The only way I know"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe, że po takim czasie, pomimo ogromnej różnicy muzycznych gustów, nie zmieniło się moje podejście do tej płyty. Każda piosenka jest na niej świetna i mogłaby promować ją bez problemu. Z perspektywy czasu, czuć w niej teraz klimat lat '90. Dziewięć lat wydaje się niczym, ale jeśli ktoś ma styczność z muzyką różnych frontów na co dzień, to wie, o co chodzi. I choć później z Green Day spotkałem się już tylko przy okazji wydania w 2004 r. "American Idiot", to było to dla mnie tylko ciekawostką. Sentyment do "Warning" pozostanie ogromny do grobowej deski :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;object width="320" height="245"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/x3gqd9_green-day-minority&amp;amp;related=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/x3gqd9_green-day-minority&amp;amp;related=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="320" height="245"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS.&lt;br /&gt;Ciekawostka: dwa wpisy niżej, przy recenzji "Skyforger" napisałem o jednej piosence: "umpa-pumpa". Ta nazwa wzięła się od określenia, jakiego użyła moja matula, w odniesieniu do jednej piosenki Green Day - "Misery", w owych starożytnych czasach :P&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-1597549969183233910?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/1597549969183233910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/green-day-minority.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1597549969183233910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1597549969183233910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/green-day-minority.html' title='Green Day - Minority'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiJsm08dB8I/AAAAAAAAAFE/OFsUVd_4qi0/s72-c/awarning-album.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-3701764097171942508</id><published>2009-05-30T15:53:00.005+02:00</published><updated>2009-05-30T17:43:53.227+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nie polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><title type='text'>Święte w banie sr... A nie?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiFGLlYcIyI/AAAAAAAAAE8/1vXjaR8UNik/s1600-h/512_dded68501243346025_044_pics.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 257px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiFGLlYcIyI/AAAAAAAAAE8/1vXjaR8UNik/s400/512_dded68501243346025_044_pics.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341627797865243426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1980862,12,item.html"&gt;Wyjątkowo szczery papież: nie byliśmy święci&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma to jak stary dobry kult jednostki. A ja znowu nabrałem się na tytuł artykułu. Myślałem, że padnie kilka słów samokrytyki w stronę "dokonań" chrześcijan na przestrzeni wieków, a tu kilka zdań o tym, że jako młody chłopiec, papa bywał niegrzeczny. Ale heca! Rzeczywiście "wyjątkowa" szczerość, zważywszy na fakt, że chyba każdy ma sporo na sumieniu z czasów młodości. W ogóle rozbawił mnie nieźle ten cytat: "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Prawdę mówiąc nigdy nie myślałem, że zostanę papieżem&lt;/span&gt;". No cóż :) Nie wiem, jak u innych, ale w moim przypadku np. ciężko byłoby mi wpaść na pomysł, że zostanę kiedyś papieżem. Wydaje mi się też, że większości normalnych ludzi nie chodzą po głowie myśli, żeby nim zostać. Podobnie jak myślenie o tym, żeby zostać kiedyś prezydentem Monako, albo trenerem Chicago Bulls. Ot, taka kwestia krzty skromności chyba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poddawszy się mej wnikliwej ciekawości i wredności, zaglądnąłem na Wikipedię, aby coś o papie dowiedzieć się więcej. Kilka pewnych zdań przypomniało mi o pewnej interesującej przypadłości ludzi wierzących. W tym przypadku mowa o katolikach, bo z nimi mam naturalnie rzecz biorąc największą styczność, ale domyślam się, że w innych religiach jest podobnie. Otóż zawsze, kiedy dzieje się coś dobrego w ich życiu, jest to sprawka owych czarów. "Bóg nade mną czuwał", "Anioł mi pomógł", "Matka Boska miała mnie w swojej opiece", "zmarły wujek Zdzisek się za mną wstawił", itd. Rozumiem, że jedni mają gorzej, inni lepiej, a czasem tym pierwszym zdarza się "cud" i mało prawdopodobne, staje się prawdziwe. Ciężko im chyba jednak pojąć, że wszystko mieści się w ramach statystyki i takie "cuda" po prostu się zdarzają. No ale jak to miło powiedzieć, że kogoś tam w górze obchodzimy, że ktoś nas tuli, pieści i chodzi za nami 24/7.&lt;br /&gt;A najlepsze jest, jak się modlą o zwycięstwo swojej drużyny (dawniej wygranej w bitwie), a ci drudzy modlą się o to samo. W takim przypadku kogoś jednak Latający Potwór Spaghetii będzie musiał rozczarować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Postrawjam was ciule...&lt;/span&gt;"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-3701764097171942508?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/3701764097171942508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/swiete-w-banie-sr-nie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3701764097171942508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3701764097171942508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/swiete-w-banie-sr-nie.html' title='Święte w banie sr... A nie?'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SiFGLlYcIyI/AAAAAAAAAE8/1vXjaR8UNik/s72-c/512_dded68501243346025_044_pics.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-2031975600501240614</id><published>2009-05-29T14:51:00.010+02:00</published><updated>2009-12-04T19:26:19.557+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka Ogólnie'/><title type='text'>Recenzja: Amorphis - Skyforger</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sh_hog9YB3I/AAAAAAAAAEs/hROMgSI54sE/s1600-h/amorphis.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sh_hog9YB3I/AAAAAAAAAEs/hROMgSI54sE/s400/amorphis.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341235769243076466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś premiera płyty "&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Skyforger&lt;/span&gt;" - nowego dzieła legendy fińskiego, progresywno-melodyjnego death metalu - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Amorphis&lt;/span&gt;! Od razu powiem, że warto było czekać 2 lata na nowy materiał. Finlandia, to zdecydowanie moje ulubione siedliszcze wszelakiego rodzaju ciężkich brzmień, a Amorphis gra na tym polu pierwsze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...właśnie, ku pierwszemu zaskoczeniu, album otwiera nie dźwięk gitary, a pianina. "Sampo" - utwór potwierdza, że chłopcy nie próżnowali przez ten czas i nadal prezentują znakomity styl grania. Łagodny wokal, przeplatany ostrzejszym akcentem riffów, wcześniej wspomnianym pianinem, całość z narastającym klimatem grozy, przechodzący w cięższy growl, by po chwili powrócić do łagodności, przygotowując na kolejny kawałek "Silver Bride". Tenże właśnie promuje cały album całkiem znośnym teledyskiem, który można obejrzeć poniżej. Za pierwszym razem, gdy go słuchałem, narzekałem, że za dużo słodyczy, że zaledwie końcówka trąca prawdziwym metalem, żeby cały album taki nie był, itp. Nie zmienia to faktu, że piosenka wpadła mi w ucho i jakoś nie chce wyjść.&lt;br /&gt;Trzeci utwór - "From the Heaven of My Heart" - to typowy Amorphis. Ułożona kompozycja (jak się później okaże, cały album jest perfekcyjnie zmontowany) i łagodna podróż po - jak sądzę po tekście - narodowym eposie finów - Kalevali, z którego często czerpią inspirację. Refren przypomina mi o dziwo jakąś piosenkę z dzieciństwa i kojarzy mi się z jakimś swojskim folkiem. I naprawdę czuję się jak dziecko, co wychodzi tutaj akurat na plus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobny, ale już nieco bardziej żywiołowy jest kolejny kawałek - "Sky is Mine". Nie wyróżnia się dla mnie jednak niczym szczególnym. Odmianę przynosi za to piąty "Majestic Beast", uderzający od razu ciężkim growlem i mrocznym klimatem. W moją duszę szczególnie wdziera się ostra i krzyczana końcówka, która jest właśnie tym, czego mi w Amorphis brakuje najbardziej.&lt;br /&gt;Następny "My Sun" to typowa ballada w łagodnych klimatach, które zwykłem nazywać "umpa-pumpa". Nie jest to coś, przy czym można skakać pogo, ale do zrelaksowania się, jest idealne.&lt;br /&gt;Subtelna melodia fletu to następna miła niespodzianka, rozpoczynająca kolejny utwór - "Highest Star". Kolejny raz spokojny wokal przeplata się z ostrzejszym zdzieraniem gardła, na tle świetnej ścieżki melodycznej. W zasadzie chyba jednej z najlepszych na całym albumie.&lt;br /&gt;Usiądź przy ognisku nocą, strudzony wędrowcze i posłuchaj mej opowieści... Tak bym streścił w kilku słowach wstęp do tytułowej, ósmej piosenki - "Skyforger". Zdecydowanie kandydat do miana najlepszego utworu na tej płycie. Jest tu wszystko to, co lubię w Amorphis najbardziej - klimat, opowieść, ostry pazur, radość z grania... mniam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedostatni "Course of Fate" dla kontrastu jakoś zupełnie mi nie podchodzi. Nie brzmi to źle, ale jakoś do mnie nie przemawia takie przeciąganie i wycie. Trochę takie jakieś popowate to.&lt;br /&gt;Na pewno wpływ na taki odbiór tej piosenki ma ostatni kawałek - "From Earth I Rose". Moja wisienka na torcie na sam koniec. Gdyby większa część albumu była utrzymana w konwencji pierwszych dwóch minut tejże piosenki, mógłbym mówić o "eargaźmie" ^^ Szkoda, że nie wykorzystują częściej takiego growlowania i wybuchu energii, no ale cóż - to czyni je chyba wyjątkowymi. Od połowy melodia zmierza już ku zakończeniu płyty i czyni to z wielką gracją. Jak już wspomniałem zresztą, album jest świetnie zmontowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amorphis w dalszym ciągu płynie swym nurtem grającej legendy, a ten album wnosi sporo świeżości i czuć w nim chęć podboju - to lubię! Na razie najlepsza płyta roku w moim rankingu i ciekaw jestem, co w odwecie pokaże mój faworyt - Insomnium. To jednak za kilka miesięcy, tymczasem zapraszam do przesłuchania promującego ten album kawałka "Silver Bride".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja ocena: +8&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spis utworów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Sampo&lt;br /&gt;2. Silver Bride&lt;br /&gt;3. From the Heaven of My Heart&lt;br /&gt;4. Sky is Mine&lt;br /&gt;5. Majestic Beast&lt;br /&gt;6. My Sun&lt;br /&gt;7. Highest Star&lt;br /&gt;8. Skyforger&lt;br /&gt;9. Course of Fate&lt;br /&gt;10. From Earth I Rose&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8qjiWb1O_L4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/8qjiWb1O_L4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-2031975600501240614?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/2031975600501240614/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/amorphis-skyforger.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2031975600501240614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2031975600501240614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/amorphis-skyforger.html' title='Recenzja: Amorphis - Skyforger'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sh_hog9YB3I/AAAAAAAAAEs/hROMgSI54sE/s72-c/amorphis.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-3829646985812078874</id><published>2009-05-28T13:47:00.005+02:00</published><updated>2009-05-28T14:40:54.957+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><title type='text'>Visca el Barca!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sh6DzCIz4NI/AAAAAAAAAEk/z-Tr5zn02ew/s1600-h/Trener_Guardiola_rekach_3345684.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 283px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sh6DzCIz4NI/AAAAAAAAAEk/z-Tr5zn02ew/s400/Trener_Guardiola_rekach_3345684.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340851120878379218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przyznam, że wolałem się najpierw wyspać, niż pisać od razu "na żywca" po meczu tych kilka poniższych zdań. I tak, piłkarskie święto osiągnęło swoje apogeum i wybrało swą królową futbolu na następny rok. Zamiast jednak popadać w euforię i zachwycać się od razu Dumą Katalonii, spojrzę na ten mecz nieco chłodniejszym okiem. Po pierwsze - i zapewne się tym niektórym narażę - w tym finale powinna zagrać Chelsea Londyn, zamiast Barcelony. Osobiście, "The Blues" nie należą do moich ulubionych zespołów, wręcz przeciwnie. Nie zmienia to jednak faktu, że wokół tego półfinałowego spotkania coś było nie tak. W poprzednim roku w finale spotkały się właśnie Chelsea i Manchester. Z czterech półfinałowych drużyn, trzy były angielskie. W tym roku było identycznie i chyba pewne wnioski samoistnie się nasuwają, zwłaszcza po okolicznościach, w jakich Barca pokonała Chelsea. A drugi taki sam finał pod rząd byłby zapewne baaaardzo dziwny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Pomimo założenia, że być może kibice na całym świecie zostali oszukani, akurat w tym przypadku wyszło to na dobre widowisku. Bo różnica atrakcyjności tych zespołów, pt. "grajmy w piłkę i strzelajmy gole" (Barcelona) i "nie pozwalajmy im grać w piłkę, a z przodu coś się pewnie strzeli" (Chelsea), jest chyba oczywista. Jedyne co mnie wczoraj zaskoczyło, to bezradność Czerwonych Diabłów. W pewnym momencie wyglądało to tak, jakby piłkarze w białych koszulkach tak naprawdę nie grali, tylko patrzyli z perspektywy "głupiego jasia" na kolejne "Ole!" w wykonaniu Barcy. Czegoś takiego bym się po nich nie spodziewał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będę się bawił w szczegółowe analizy. Potrójna korona w tym roku, Guardiola piątym piłkarzem, który sięgnął po to trofeum jako gracz i jako trener, dedykacja zwycięstwa dla Maldiniego, bramka główką Messiego, symbolicznie przypominająca trafienie ręką Maradony z Anglią, itd. Wszystkie te "smaczki" mówią o tym meczu wszystko. Obydwa te zespoły bardzo też lubię i cieszę się, że mogły się zmierzyć na najwyższym szczeblu piłkarskiej drabiny. A za tę finezję i radość z gry przez cały sezon, puchar należał się tylko jednej drużynie. I ona po niego sięgnęła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(źródło zdjęcia: &lt;a href="http://sport.interia.pl/pilka-nozna/liga-mistrzow/news/guardiola-to-dla-maldiniego,1313995"&gt;Interia.pl&lt;/a&gt;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-3829646985812078874?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/3829646985812078874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/visca-el-barca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3829646985812078874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3829646985812078874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/visca-el-barca.html' title='Visca el Barca!'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sh6DzCIz4NI/AAAAAAAAAEk/z-Tr5zn02ew/s72-c/Trener_Guardiola_rekach_3345684.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-2881481537467087817</id><published>2009-05-26T13:14:00.010+02:00</published><updated>2009-05-28T19:47:10.267+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Szokujące Wieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>Szokujące wieści! #1</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShvRlGBA3cI/AAAAAAAAAEc/MoT1lQsbj78/s1600-h/gasp.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 286px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShvRlGBA3cI/AAAAAAAAAEc/MoT1lQsbj78/s400/gasp.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340092218378083778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Walka o klienta trwa na każdym froncie i przyjmuje różne formy. Niektóre z tych form są całkiem ciekawe i kreatywne, inne dosyć irytujące, a czasem nawet żenujące. Gdzieś pośrodku znajdują się krzykliwe tytuły artykułów, nie zważające na treść, jaką tenże ze sobą niesie. Cel jest jeden - zwabić frajera. Im dłużej taki jeleń jest na naszej stronie, tym mniej jest na stronach konkurencji, no i można mu rzucić w mordę błyszczącą, grającą, czasem niemożliwą do zamknięcia reklamę. O tych zapewne jeszcze kiedyś napiszę, bo należy im się więcej miejsca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przyznam, że mimo mojego wyczulenia na takie podpuchy i sporej dozie sceptycyzmu, nadal często się na nie łapię. Momentami zakrawa to o czysty absurd, bo zastanawiam się, czy chcą mnie zrobić w balona, czy faktycznie zdarzyło się to, o czym myślę (a raczej chcę myśleć, bo to działa na zasadzie podświadomości). A że ostatnio zaczyna mnie to nawet bawić, więc postanowiłem wyłapywać takie "sensacje" i umieszczać je w nieregularnym kąciku "Szokujących wieści". Nieregularnym, bo będzie, kiedy będzie, albo i nie będzie ;) Nie ode mnie to zależy, tylko od portali. A na deser przykładowa porcja rewelacji, cieplutkich, dzisiaj wysmażonych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stadion Wisły znów za mały!&lt;/span&gt; (&lt;a href="http://sport.interia.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/news/stadion-wisly-znow-za-maly,1312786"&gt;link&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chodzi jednak o uregulowania prawne, dopuszczanie do rozgrywek ligi, czy Euro 2012. Po prostu jest więcej chętnych na ostatni mecz, niż miejsc na stadionie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Johansson jak Brigitte Bardot?&lt;/span&gt; (&lt;a href="http://film.interia.pl/wiadomosci/film/news/johansson-jak-brigitte-bardot,1312523"&gt;link&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedynie w tym sensie, że jej nowy album był "inspirowany  nagraniami Serge'a Gainsbourga z Brigitte Bardot z lat 60"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Założyciel Ich Troje: Zrozum mnie!&lt;/span&gt; (&lt;a href="http://muzyka.interia.pl/pop/news/zalozyciel-ich-troje-zrozum-mnie,1312422,50"&gt;link&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spokojnie, nikt się nie pokłócił. "Zrozum mnie" to tytuł nowej piosenki Jacka Łągwy (nie wszyscy kojarzą, stąd "Ich Troje" w tytule).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lech Poznań zaszokuje - wszystko na dobrej drodze&lt;/span&gt; (&lt;a href="http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32288,title,Reiss-zagra-jednak-z-Cracovia,wid,11161470,wiadomosc.html"&gt;link&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktoś liczył na nowy, bajeczny transfer, przejęcie przez jakiegoś szejka, czy inne rewelacje, to się zawiódł. Oskarżany o korupcję gwiazdor klubu, Piotr Reiss, być może zagra pożegnalne kilka minut w najbliższym meczu z Cracovią. Jestem w szoku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:P&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-2881481537467087817?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/2881481537467087817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/szokujace-wiesci-1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2881481537467087817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2881481537467087817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/szokujace-wiesci-1.html' title='Szokujące wieści! #1'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShvRlGBA3cI/AAAAAAAAAEc/MoT1lQsbj78/s72-c/gasp.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-4463710353677399453</id><published>2009-05-25T13:08:00.007+02:00</published><updated>2009-05-25T15:02:52.585+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><title type='text'>Skośne kilotony</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShqI_vzBi6I/AAAAAAAAAEU/CpjqpgX0_9g/s1600-h/kimdzongil.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 228px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShqI_vzBi6I/AAAAAAAAAEU/CpjqpgX0_9g/s400/kimdzongil.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339730936944757666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://fakty.interia.pl/swiat/news/korea-polnocna-przeprowadzila-probe-atomowa,1312041"&gt;Próba jądrowa przeprowadzona przez Koreę Północną "stanowi przedmiot głębokiego zaniepokojenia wszystkich państw" jako "zagrożenie dla światowego pokoju i bezpieczeństwa" - ocenił prezydent USA Barack Obama.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dawna było wiadomo, że Korea Pn. w końcu przeprowadzi takie testy. Co mnie jednak zastanawia i nieco bawi, to postawa prezydenta największego mocarstwa na świecie. Państwa, którego sama wojenna flota morska jest większa, niż wszystkich innych państw razem wziętych. Państwa, które od dawna zaprowadza na świecie "porządek" w imię wolności, niejako przypadkiem uzależniając od siebie mniejsze państwa, dzięki niemożliwym do spłacenia kredytom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Przedmiot głębokiego zaniepokojenia" - chyba nie da się poprawniej politycznie stwierdzić, że Kim Dzong Il wkurwia zachodni świat na całej linii. Czemu więc tak ostrożne słowa padają zawsze, jeśli chodzi o ten specyficzny bastion komunistów? Odpowiedź jest bardzo prosta. Amerykanie nie mają miłych wspomnień z tego regionu świata, po bolesnej i przegranej wojnie w Wietnamie. Nie ma się więc za bardzo co dziwić pewnego strachu, który zakorzenił się dosyć głęboko. Wydaje mi się, że jest też inny aspekt tego zachowywania dystansu. Wystarczy przypomnieć Irak. Podejrzenie o posiadanie przez Saddama Husajna broni atomowej wystarczyło do rozpoczęcia wojny. W przypadku Korei nie ma podejrzenia, jest już pewność. O co więc chodzi?&lt;br /&gt;Po pierwsze, nie ma porównania między armią iracką a koreańską (&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Korea%C5%84ska_Armia_Ludowa"&gt;link&lt;/a&gt; dla wątpiących). Po drugie, Korea w sąsiedztwie ma czerwonego brata bliźniaka - Chiny - z którymi USA na pewno nie chciałoby pogorszenia stosunków, a już, chroń panie, wojny! To byłby realny, prawdziwy koniec świata. Na upartego i nieco złośliwie można by powiedzieć: po trzecie, Korea nie ma tyle ropy co Irak. Nie ma to jednak większego sensu, biorąc pod uwagę powyższe dwa czynniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żarty się skończyły, więc chyba nie ma się co dziwić "potulności" pana Obamy. Pytanie tylko, co będzie dalej, bo chyba nawet ślepy widzi, w którą stronę to wszystko zmierza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-4463710353677399453?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/4463710353677399453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/skosne-kilotony.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/4463710353677399453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/4463710353677399453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/skosne-kilotony.html' title='Skośne kilotony'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShqI_vzBi6I/AAAAAAAAAEU/CpjqpgX0_9g/s72-c/kimdzongil.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-8316681817801789047</id><published>2009-05-24T12:56:00.011+02:00</published><updated>2009-05-28T19:46:56.283+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Muzyczne Sentymenty'/><title type='text'>Muzyczne Sentymenty #1</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Shko6I9qXnI/AAAAAAAAAEM/AniTJWbtmtk/s1600-h/A-Hi_Fi_Serious-Frontal.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 395px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Shko6I9qXnI/AAAAAAAAAEM/AniTJWbtmtk/s400/A-Hi_Fi_Serious-Frontal.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339343812528070258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Nothing&lt;br /&gt;And nothing's where you're at&lt;br /&gt;When you ain't got something&lt;br /&gt;You'll never get it back"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konia z rzędem temu, kto kojarzy w jakimś większym stopniu brytyjski zespół, o wdzięcznej nazwie "A". Przypadkiem przypomniałem sobie dziś o nich i naszły mnie pewne wspomnienia z czasów edukacji gimnazjalnej. Przez całe życie muzyka towarzyszy mi na co dzień w dość dużym stopniu i przez te wszystkie lata przerabiałem różne style muzyczne, ale ten właśnie okres (2002 r.) jest dla mnie dosyć istotny. Nie tylko dlatego, że nadszedł czas zmiany szkoły i otoczenia, ale też dlatego, że zasiane zostało we mnie pewne ziarno. Był to oczywiście zalążek nieco cięższej brzmieniowo muzyki, który w późniejszym czasie wykiełkował i rośnie do teraz, zakorzeniony już na stałe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"It's coming on like a drug&lt;br /&gt;The universal power of one&lt;br /&gt;But it don't mean nothing&lt;br /&gt;If it all comes undone"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po genialnym albumie Linkin Park "Hybrid Theory" szukałem czegoś podobnego, co miałoby niezłego kopa (wtedy wydawało mi się, że skoro na MTV nie leci nic ostrzejszego, to pewnie to jest największy hardcore na świecie ;), aż pewnego dniaaaAAA...! A! Zdobyli mnie szturmem jedną piosenką. Potrafiłem przesiedzieć cały dzień przed TV, żeby ze dwa razy usłyszeć "Nothing". Kogo bym się nie spytał, to nic o tym nie wiedział, a ja musiałem się natłumaczyć, o co mi chodzi (- słyszałeś o a..? - what? - ...). Nawet w późniejszym czasie w internecie nie mogłem znaleźć (nie muszę chyba tłumaczyć, dlaczego) żadnych albumów, co całkiem mnie sfrustrowało. Na szczęście jest coś takiego, jak YouTube.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Fly away&lt;br /&gt;If you fly away&lt;br /&gt;You might die today&lt;br /&gt;If you fly&lt;br /&gt;Fly"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niniejszym otwieram kącik "Muzyczne Sentymenty", w którym w każdą niedzielę (chyba że coś innego "wyskoczy" ;) będę pisał o muzyce, która wywierała na mnie największe wrażenia przez całe życie. A tymczasem zapraszam do słuchania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Gimme some love&lt;br /&gt;So gimme some skin&lt;br /&gt;If we ain't got that then we ain't got much&lt;br /&gt;And we ain't got nothing, NOTHING!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XE5IR6bBwS8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XE5IR6bBwS8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-8316681817801789047?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/8316681817801789047/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/muzyczne-sentymenty-1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/8316681817801789047'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/8316681817801789047'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/muzyczne-sentymenty-1.html' title='Muzyczne Sentymenty #1'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Shko6I9qXnI/AAAAAAAAAEM/AniTJWbtmtk/s72-c/A-Hi_Fi_Serious-Frontal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-7773599754293390895</id><published>2009-05-22T12:58:00.003+02:00</published><updated>2009-05-28T19:46:41.332+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Herosi Internetu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>Matko Bosko Kochano!</title><content type='html'>Kolejny bohater internautów. Nie mogłem się oprzeć, musiałem to zamieścić ;D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/by_wIcIG6cs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/by_wIcIG6cs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-7773599754293390895?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/7773599754293390895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/matko-bosko-kochano.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7773599754293390895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7773599754293390895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/matko-bosko-kochano.html' title='Matko Bosko Kochano!'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5653686237182075607</id><published>2009-05-21T14:29:00.005+02:00</published><updated>2009-05-21T15:22:01.582+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Skończ waść...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShVVcX4gTFI/AAAAAAAAAEE/-AAm4xHzt0Y/s1600-h/tomaszewski.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 296px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShVVcX4gTFI/AAAAAAAAAEE/-AAm4xHzt0Y/s400/tomaszewski.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338266879253302354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Są ludzie wielcy po śmierci, a są tacy, którzy są już wielkimi za życia. Jest też kategoria ludzi, którzy są, lub byli wielcy w jakiejś konkretnej dziedzinie. Wydaje im się przez to, że gdzie by nogi nie postawili, tam wyrośnie złoty kwiat. No cóż - wydaje im się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od pewnego czasu, do tych ludzi zdecydowanie zaliczam pana na zdjęciu powyżej. Bohater rozpamiętywanego od 35. lat meczu na Wembley. Rozumiem to, że swoje zdanie mieć należy. Mamy wolny kraj, więc każdy może psioczyć na co mu się tylko żywnie podoba. Jest tylko jedno "ale". Jeśli mamy zamiar równać z błotem każdego dookoła, wytykać błędy, wyzywać, sprowadzać do poziomu dna absolutnego i we wszystkim widzieć zło, to lepiej, żebyśmy byli wzorem mądrości i inteligencji, popartej ogromnym doświadczeniem. Bo jeśli nie będziemy, to staniemy się jeszcze gorsi od tych, kogo opluwamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od paru lat już czytam wypowiedzi pana Jana Tomaszewskiego i zastanawiam się, czy jest w tym kraju mniej znerwicowany człowiek. Żółć, jaka wylewa się z niego przy każdej okazji, jest książkowym przykładem atrybutu zakompleksionego, zawistnego, małego polaczka, który sam nie potrafi ustać prosto, a z poziomu mułu rzuca zlepione pośpiesznie kałowe kulki. Oczywiście czasami uda mu się trafić w sedno rzeczy, z tym, że to i tak niewiele w całym spektrum zmienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy artykuł na Interii pt. &lt;a href="http://sport.interia.pl/raport/euro2012/news/platini-odbierz-polsce-euro,1310439"&gt;"Platini, odbierz Polsce Euro!"&lt;/a&gt; po raz kolejny potwierdza moje przypuszczenia, że kogoś chyba bardzo boli to, że zarobią inni. Cytuję:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"- Mistrzostwa Europy w Polsce? To tak jakby urządzać wesele w burdelu&lt;/span&gt;" i "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Jeśli w czasie przygotowań do turnieju korupcja będzie zamiatana pod dywan, to ja mam gdzieś takie mistrzostwa. Dlatego będę apelował do Michela Platiniego o to, żeby odebrał Polsce Euro 2012&lt;/span&gt;".&lt;br /&gt;Korupcja jest niemal w każdym kraju mniej, lub bardziej widoczna. Euro natomiast, to nie tylko sprawa piłkarzy. To też sprawa milionów ludzi, dla których to historyczne zdarzenie i coś, na co czekali od dawna. Gdyby było inaczej, to takie imprezy można by urządzać w może kilku krajach świata. Takie gadanie jest już nawet nie żałosne, ale śmieszne. Załóżmy, że Platini mówi "Ok, masz rację Jasiu, zrobimy Euro gdzie indziej". Ciekaw jestem, komu wtedy wygrażałby "JasiÓ". Zapewne całej Polsce, z której zostałby deportowany w trybie natychmiastowym, aby uniknąć linczu. Nie wiem, ale tylko przypuszczam. Proponuję zatem wyluzować nieco i poczekać do tych Mistrzostw. Na pewno jakaś telewizja zaprosi na analizy meczowe. A jeszcze jak trafimy na Anglików! No, to będzie kolejna piękna retrospekcja '74. "FAKT" może poprosi o wywiad i będzie wielkie halo, bo Beenhakker zły, bo Boruc niedobry, bo polak powinien być trenerem, bo sędzia nie odgwizdał spalonego, bo duńczyk biegał z koszulką na wierzchu,  bo ptaki srają na parkingu, bo barszcz czerwony był bardziej bordowszy, bo... Wstydu oszczędź.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5653686237182075607?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5653686237182075607/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/skoncz-wasc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5653686237182075607'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5653686237182075607'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/skoncz-wasc.html' title='Skończ waść...'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShVVcX4gTFI/AAAAAAAAAEE/-AAm4xHzt0Y/s72-c/tomaszewski.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-3667675655423837780</id><published>2009-05-19T11:50:00.006+02:00</published><updated>2009-05-19T15:04:32.604+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Absurdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><title type='text'>Cuda na kotwicach</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShKrF2gmPPI/AAAAAAAAAD8/O2zCDByEgos/s1600-h/stocznia_st_24040.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShKrF2gmPPI/AAAAAAAAAD8/O2zCDByEgos/s400/stocznia_st_24040.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337516625407393010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czego to się człowiek nie naczyta w tych czasach. Stocznie, huty, kopalnie... Święte krowy socjalizmu, którym zawsze coś się należy. Od lat przynoszą straty, a mimo tego nadal pompuje się w nie ogromne ilości pieniędzy. W czym tkwi problem, do cholery? Stocznie do tej pory dostały ponad 12 mld złotych pomocy publicznej! (źródło: &lt;a href="http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/stocznie;dostaly;juz;12;mld;zlotych,207,0,356303.html"&gt;money.pl&lt;/a&gt;) Dziś czytałem, że potrzebują kolejnych 500 mln! Pytam się, po co? Równie dobrze można kozy karmić dolarami, zamiast trawy, bo też "zielone". Tylko że się chyba raczej nie opłaca, prawda? Unia Europejska jakoś też nie kwapi się ze zgodą na prywatyzację i narzuca im kolejne terminy i grozi karami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o Unię właśnie, przyznam, że ostatnimi czasy jestem tym zrzeszeniem państw bardzo zniesmaczony. Zaczynam otwierać oczy i dostrzegać pewne rzeczy, które coraz bardziej działają mi na nerwy i kojarzą mi się z jednym: uzurpatorstwem. Wszystko wskazuje na to, że zmierzamy w kierunku, z którego w '89 wyszliśmy, tylko inaczej się to teraz nazywa. Kolejne posrane pomysły i prawa zwalają z nóg, a na dłuższą metę nie można się będzie przed nimi obronić. I tak, jak już niejeden mędrzec powiedział, bogatemu się pomnoży, a biednemu jeszcze zabierze, to co ma. Bo to właśnie ci, którym ledwo starcza "do pierwszego" (czyli dosyć pokaźna liczba w kraju), będą płakać, wraz z wejściem do strefy euro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Starym państwom Unii nasza stocznia zresztą bardzo przeszkadza, bo może odebrać zyski ich stoczniom. Z tego też względu ta upadłość jest im raczej na rękę - nazywajmy rzeczy po imieniu. Może to jednak nie jest zły pomysł, bo te 12 mld złotych i kolejne, płaci nie kto inny, jak podatnicy! To oznacza, że każdy pracownik (a było/jest ich tam ok. 50,000 w całym okręgu przedsiębiorczym) teoretycznie, przez 10 ostatnich lat, utopił 240,000 zł z prywatnych pieniędzy innych ludzi. Oczywiście mówię "teoretycznie", bo ci, którzy tam pracują, tych pieniędzy nie widzieli. Swoją drogą - kto do takiego stanu dopuścił? Samo się chyba nie zrobiło? Jakoś w innych państwach stocznie huczą i buczą, statki powstają i kupcy są. Litości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z jednej strony wisi mi to, bo mnie to bezpośrednio nie dotyczy. Z drugiej strony denerwuje mnie to wszystko i nieco żal mi ludzi, którzy przez całe to zamieszanie stracą pracę. I jak się do tego wszystkiego odnieść? Szkoda tego wszystkiego, ale nie może być też tak, że lud będzie wykładał ze swojej kieszeni po wsze czasy na problemy innych. Oczywiście parę nowych kościołów można wybudować, co by jakiś cud może wymodlić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-3667675655423837780?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/3667675655423837780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/cuda-na-kotwicach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3667675655423837780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3667675655423837780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/cuda-na-kotwicach.html' title='Cuda na kotwicach'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShKrF2gmPPI/AAAAAAAAAD8/O2zCDByEgos/s72-c/stocznia_st_24040.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-681044926619562827</id><published>2009-05-17T15:53:00.010+02:00</published><updated>2009-05-24T13:54:20.198+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka Ogólnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nie polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Eurocrap 2009</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShAhd374BuI/AAAAAAAAAD0/e8gbO2VA_Q0/s1600-h/F_Alexander_Rybak_0131-RESIZE-s925-s450-fit.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShAhd374BuI/AAAAAAAAAD0/e8gbO2VA_Q0/s400/F_Alexander_Rybak_0131-RESIZE-s925-s450-fit.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336802355549046498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Balladami Europy nie zawojujemy. Raz udało się Edytce zająć trzecie miejsce i to byłoby na tyle. Nie rozumiem ludzi, którzy wybierają u nas przedstawicieli na ten pseudo konkurs. Skoro nie liczy się tam ani talent, ani głos, tylko dobre show, to proponuję wysłać kogoś, kto pokręci gołym cyckiem na wszystkie strony, krzyknie parę wpadających w ucho sloganów "hop, siup, bawmy się" i po problemie. Czy aby na pewno? No nie do końca. Niektóre kraje nigdy nie wygrają, bo sąsiedzi za nimi nie przepadają. Albo nie mają sąsiadów, jak Islandia np. I tak oto z założenia prestiżowy konkurs staje się niczym więcej, jak ograną do bólu, żenującą, cukierkową komerchą, poziomem odstająca jedynie od wszelakich "jukendensów, śpiewających na lodzie". Co do tych, może bym się tak nie czepiał, gdyby nie jedno słowo z nimi powiązane - Gwiazdy. Słowo to tak bardzo się zdewaluowało, że teraz gwiazdą może być każdy, kogo ryj był chociaż epizodem w drugorzędnej polskiej "superprodukcji". Co ciekawe, wygraliśmy Eurowizję taneczną w 2008 r. Cieszę się zatem i ubolewam jednocześnie nad poziomem innych uczestników z Europy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wracając do wątku głównego, powiem szczerze, co o tym myślę. Dobra robota. Co prawda nie mamy szans na wygranie, ale piosenki są ładnie zaśpiewane, choreografia też niczego sobie. Lidzia głosik ma całkiem niezły, w tamtym roku Isis też całkiem nieźle wypadła, wszystko przypomina właśnie to, co powinno - piosenkę. To nie w nas tkwi problem, ale w formule tego europejskiego festiwalu kiczu. Dotyczy to też innych krajów, które pozostały przy chęci pokazania piosenki, a nie show. I to całkiem obiektywna opinia, brak mi uczuć do odczuwania tutaj jakiejkolwiek dumy narodowej. Czy ktoś w ogóle wybił się na tyle ze zwycięzców, aby mówiło się o nich więcej, niż w kontekście Eurowizji? Przypominam sobie tylko fiński Lordi, który potrafił wywrócić do góry nogami chociaż na chwilę ten blichtr. Za to kocham finów. Co poza tym? G**no. Crap. Shit. Gwiazdki jednej piosenki. I choć piosenkę wykonał całkiem niezłą i skoczną (a jakże), nie wróżę panu Rybakowi większej sławy w świecie. Ciekawe, co będzie za rok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ilRttEYIfSw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ilRttEYIfSw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-681044926619562827?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/681044926619562827/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/eurocrap-2009.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/681044926619562827'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/681044926619562827'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/eurocrap-2009.html' title='Eurocrap 2009'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/ShAhd374BuI/AAAAAAAAAD0/e8gbO2VA_Q0/s72-c/F_Alexander_Rybak_0131-RESIZE-s925-s450-fit.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5259905289632781141</id><published>2009-05-16T14:32:00.007+02:00</published><updated>2009-05-16T15:44:13.765+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><title type='text'>The Path</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sg7ChCQu32I/AAAAAAAAADs/p2JYpxHcTkg/s1600-h/thepath.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 182px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sg7ChCQu32I/AAAAAAAAADs/p2JYpxHcTkg/s400/thepath.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336416481279139682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak to w życiu bywa, każdy ma swoją ścieżkę, która w prostej linii prowadzi do jakiegoś celu. Jeśli postępujemy z ogólnymi normami, nie zadajemy pytań, trzymamy główkę skierowaną w dół i uważamy na kamyczki, dołki i ciernie, to może nawet uda się nam bezpiecznie do końca dojść. Jak miliony innych, z pustym uśmiechem, z ogranym do bólu bagażem doświadczeń, z (nie)świadomością wpasowania się w piękny obrazek społeczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście należę raczej do tych osób, które lubią podnieść swoją głowę, rozejrzeć się na boki i nie tylko spytać, co jest za tymi ciemnymi drzewami po bokach, ale też sprawdzić na własne oczy. Świadomość, że gdzieś może czaić się wilk dodatkowo podnieca, a nowe doświadczenia ukazują prawdziwe wnętrze duszy i pozwalają poznać świat w każdej jego postaci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natknąłem się właśnie na recenzję nowej gry, która z miejsca wskoczyła na moją listę "must have". Jak w bajce o Czerwonym Kapturku, w The Path istnieje wątek podróży do domku babci. Można to zrobić, idąc właśnie prostą ścieżką, to wszystko. Co więc mnie tak zaciekawiło? Ano, cała zabawa polega na zejściu z tej ścieżki. Z tego co się dowiedziałem, The Path nie jest nawet do końca grą, w dosłownym rozumieniu tego słowa. To po prostu bardzo metaforyczna opowieść, wykorzystująca jedynie taki format przedstawienia. W odróżnieniu od oryginalnej bajki, dziewczynek jest tutaj sześć. Każda z innym charakterem, z własną historią, z innym "wilkiem", który czai się na nią w mrocznej głuszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czy moja leciwa maszyna pociągnie ten tytuł, ale wiem, że nasze ścieżki na pewno się ze sobą skrzyżują.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/CflFwchrOgE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/CflFwchrOgE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5259905289632781141?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5259905289632781141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/path.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5259905289632781141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5259905289632781141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/path.html' title='The Path'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sg7ChCQu32I/AAAAAAAAADs/p2JYpxHcTkg/s72-c/thepath.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-782935824911760040</id><published>2009-05-14T13:35:00.004+02:00</published><updated>2009-05-14T14:14:36.145+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Polaku, wylecz się sam</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgwKt3F9tqI/AAAAAAAAADc/oKrGzIEaDc8/s1600-h/xray-homer-brain.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgwKt3F9tqI/AAAAAAAAADc/oKrGzIEaDc8/s400/xray-homer-brain.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335651441526552226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No i przyszedł ten moment, kiedy musiałem zmierzyć się z polską służbą zdrowia w formie poważniejszej niż jakieś tam przeziębienie, oko w oko, sam na sam. Dzielnie odpierać ataki, znosić trudy czekania i chodzenia od okienka do okienka. Dziwne, że dopiero w takim wieku, ale wcale nie narzekam z tego powodu. Zwiedziłem tych okienek łącznie cztery w dwóch urzędach, oddalonych od siebie o pół miasta. Dałem radę.  Przyznam nawet, że myślałem, iż będzie gorzej.&lt;br /&gt;Trafiłem raczej na dobry dzień, bo pani z rejestracji okazała się bardzo miła i nad wyraz wyrozumiała dla kompletnego laika. Co prawda dzięki niej musiałem później taszczyć swą rzyć po zaświadczenie o ubezpieczeniu, ale przynajmniej nie krzyczała i pozwoliła widzieć się z lekarzem. Druga pani przy rentgenie również okazała się bardzo życzliwa i dosyć wesoła (cyt. "proszę sobie to założyć, to na klejnoty"). Dwa razy chodziłem przybierać dziwne pozycje na stole, bo doktor za cholerę nie mógł zauważyć, w czym problem. Za drugim razem widać załapał o co chodzi, bo zaczął dużo mówić, że faktycznie, że coś jest na prawej nodze, pokazywał mi to na prześwietleniu, itd. Niestety, niechcący sprowadziłem go na ziemię moją bezczelną uwagą, że to przecież w lewej nodze tkwi problem. Z góry przepraszam, być może się niepotrzebnie naraziłem, no ale tak już bywa.&lt;br /&gt;Suma sumarum, okazało się, że nie muszę być póki co cięty. Z pierwszego starcia z NFZ wyszedłem zatem zwycięski. I obym nie miał okazji znaleźć się tam ponownie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-782935824911760040?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/782935824911760040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/polaku-wylecz-sie-sam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/782935824911760040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/782935824911760040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/polaku-wylecz-sie-sam.html' title='Polaku, wylecz się sam'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgwKt3F9tqI/AAAAAAAAADc/oKrGzIEaDc8/s72-c/xray-homer-brain.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5620735141855680440</id><published>2009-05-13T15:29:00.010+02:00</published><updated>2009-05-13T16:42:38.496+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>UEFA kalosz?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgrRfaAD6hI/AAAAAAAAADU/4aUYyIYfkfY/s1600-h/stadion_narodowy1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 292px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgrRfaAD6hI/AAAAAAAAADU/4aUYyIYfkfY/s400/stadion_narodowy1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335307046059502098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To będzie bajka o tym, jak to Smok Wawelski na hałdzie koksu zasiadł i rzewnie zapłakał.&lt;br /&gt;Ktoś musiał odpaść, tak to już w życiu jest. Mowa oczywiście o naszych miastach na Euro 2012. Przyznam jednak, że nie spodziewałem się porażki Krakowa. Chciałbym zobaczyć jakiś raport, czym głównie kierowała się UEFA przy wyborze. Tak z czystej ciekawości, nie doszukuje się politycznego "kolesiostwa". Z jednej strony pewniakami wydawały się być Gdańsk, Chorzów i właśnie Kraków, a z drugiej strony wizja naszych zachodnich, rozwijających się miast - Poznania i Wrocławia - była również ciekawą alternatywą. Warszawy tutaj nie wspomnę w ogóle, bo to stolica i od początku było wiadomo, że Euro tam będzie. Co zresztą niejednokrotnie potwierdzał Platini.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz przez tydzień będą się pojawiać krzykliwe artykuły, gdzie każdy będzie szukał winnych. Coś mi się wydaje, że Ruch Autonomii Śląska zyska też paru nowych zwolenników. No bo jak tak było można pominąć dotychczasowy Stadion Narodowy? Patrząc tylko pod kątem stadionu i sentymentów, Chorzów miał dla mnie właśnie najmniejsze szanse. Stadion Śląski ma fatalny układ trybun i jest po prostu brzydki. I zadaszenie wcale nie doda mu +10 punktów do piękna. Gdybym miał porównywać do wybranej czwórki, porównałbym go ze stadionem w Poznaniu. Tamten jest może nieco skromniejszy, ale przynajmniej używany na co dzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inna sprawa jest z Krakowem. Zawaliła chyba infrastruktura i położenie stadionu Wisły. Zresztą sam obiekt też w projektach nie zachwyca. Gdyby zdecydowano się wybudować nowy, na spółkę Wisły z Cracovią, porzucając na chwilę próżność (przykład włoskiego San Siro pokazuje, że dwaj odwieczni rywale mogą grać w tym samym miejscu), pewnie coś by z tego było. A tak padło na Wrocław, który będzie miał zapewne wszystko "cacy, niuśkie, nie śmigane".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdańsk pomijam w porównaniach, bo jego wybór był dla mnie tak samo pewny, jak Warszawy. Raz, że miejsce ładne, dwa, że to miasto Tuska (wybaczcie, nie mogłem się powstrzymać ;), a trzy - Baltic Arena! Trzeba przyznać, że projekt robi wrażenie. Wydaje mi się nawet, że "Bursztynek" będzie jednym z najładniejszych stadionów świata, no ale zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomijając już wspomniany fakt, że zdziwiłem się brakiem dawnej stolicy na Turnieju (sentymenty, nic więcej), uważam ten wybór za bardzo słuszny. Myślę też, że jakoś damy radę z całym tym przedsięwzięciem. Jedyne o co się martwię, to o drogi i... Ukrainę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;Pominąłem też wszelakie dywagacje na temat stanu parkingów, hoteli, zaopatrzenia, komunikacji, atrakcji turystycznych, itd., gdyż:&lt;br /&gt;- nie śledzę takich informacji zbyt dokładnie,&lt;br /&gt;- uważam, że w większości przypadków, stoją na tym samym (ujdzie w tłumie, ale się polepszy) poziomie wszędzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5620735141855680440?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5620735141855680440/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/uefa-kalosz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5620735141855680440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5620735141855680440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/uefa-kalosz.html' title='UEFA kalosz?'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgrRfaAD6hI/AAAAAAAAADU/4aUYyIYfkfY/s72-c/stadion_narodowy1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-6913265595905317870</id><published>2009-05-11T12:05:00.006+02:00</published><updated>2009-05-24T13:54:42.196+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka Ogólnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>Under The Scotsman's Kilt</title><content type='html'>Dziś mam dobry humor i jeszcze mnie nic nie zdenerwowało, więc zanim zacznę czytać wiadomości, coś na humor...  A że ostatnio mam słabość do szkockiego akcentu, znalazłem coś, co mnie urzekło :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/65hOhj94ZGE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/65hOhj94ZGE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brian Bowers - The Scotsman&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.lyricsmania.com/lyrics/brian_bowers_lyrics_19834/other_lyrics_50531/the_scotsman_lyrics_533406.html"&gt;Tekst&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-6913265595905317870?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/6913265595905317870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/under-scotsmans-kilt.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6913265595905317870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6913265595905317870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/under-scotsmans-kilt.html' title='Under The Scotsman&apos;s Kilt'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-6753844250996390506</id><published>2009-05-10T15:51:00.011+02:00</published><updated>2009-05-10T16:39:21.650+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Absurdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Dobry olej - olej system</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgblJVJymCI/AAAAAAAAADM/0aElL6e5Npw/s1600-h/rp16354-f1bmw61-kubica.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgblJVJymCI/AAAAAAAAADM/0aElL6e5Npw/s400/rp16354-f1bmw61-kubica.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5334202757126723618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oj, nadal bez punktów nasz rodzynek w Formule 1. Szansa była, ale jak na złość, trzeba będzie jeszcze poczekać. Kątem oka śledzę, cóż się tam dzieje w tym najdroższym sporcie świata. Tak jak i pewnie większość polaków "znawców", którzy do czasu pojawienia się Roberta Kubicy nie wiedzieli o tym sporcie nic. Ja nie wiedziałem. I nadal niewiele wiem. Ale zawsze jakoś to miło, że to "nasz" kierowca, z polskiej ziemi. Bo kogóż by obchodziło, że tak naprawdę tylko dzięki włochom mógł się wybić i jego talent mógł być zauważony? Kogóż obchodzi to, że zanim został sławny, każdy go w Polsce olewał? No właśnie. Teraz każdemu "należą się" jego zwycięstwa i sukcesy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczerze faceta podziwiam. Za to, jak go potraktowano, nie zdziwiłbym się wcale, gdyby jeździł pod flagą Włoch. I nie miałbym mu tego za złe. Mimo tego, cały czas podkreśla, że jest polakiem i to jest jego ojczyzna i dom. Nie mądrzy się, nie szpanuje, trzyma się z dala od natrętów medialnych i wyraźnie się denerwuje, jak zadaje mu się te same durne pytania za każdym razem. Świetna osobowość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten sezon jest zadziwiający. Debiutancki zespół z wyścigu na wyścig zgarnia niemal całą pulę punktową, a grube ryby nie mogą wyjść z dołka, w jakim się niespodziewanie znalazły. Wreszcie coś zaczęło się dziać. Objawia się to też niestety na forach wszelakich portali informacyjnych, gdzie wyjący z żalu i zawiści, dzielni nasi krajanie, mieszają człowieka z błotem. Dobrze, że Małysz i Kubica zaczynają sezony na zmianę, bo nie wiedzieliby, na kim się bardziej skupić. I jeszcze ten niemiec, Heidfeld, dojechał do mety wcześniej...&lt;br /&gt;Nie lubimy być realistami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sgbk4syes1I/AAAAAAAAADE/kuxE-4RCxWs/s1600-h/sonda.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 272px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sgbk4syes1I/AAAAAAAAADE/kuxE-4RCxWs/s400/sonda.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5334202471413625682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;(Sonda - źródło: Onet.pl)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-6753844250996390506?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/6753844250996390506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/dobry-olej-olej-system.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6753844250996390506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6753844250996390506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/dobry-olej-olej-system.html' title='Dobry olej - olej system'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgblJVJymCI/AAAAAAAAADM/0aElL6e5Npw/s72-c/rp16354-f1bmw61-kubica.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-7004611916394177940</id><published>2009-05-09T13:28:00.009+02:00</published><updated>2009-05-09T16:37:12.865+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Absurdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nie polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><title type='text'>Gdy rozum śpi...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgVrrPffBrI/AAAAAAAAAC8/xtZnHy4MKEU/s1600-h/FR_3_197117g.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 297px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgVrrPffBrI/AAAAAAAAAC8/xtZnHy4MKEU/s400/FR_3_197117g.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333787724327356082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ludzie nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać. Zwłaszcza katolicy. Chyba żadna religia na świecie nie ma takich zastępów ciemnoty, proporcjonalnej do zaawansowania technologicznego kultury w swoich szeregach. Dla niektórych czas zatrzymał się dobitnie w epoce Łokietka i musi chyba minąć jeszcze sporo zim, żeby pokolenie mistyków radiowych wąchało na dobre kwiatki od tyłka strony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzież to jeszcze nie widziano wizerunków świętych? Przypomnijmy sobie zatem cały &lt;a href="http://www.joemonster.org/art/11041/Cuda_widze_cuda"&gt;poczet&lt;/a&gt;! Raczyli się owi „święci” z woli Pana ukazywać na tostach, plasterku cytryny, szybach, pierogach, skałach, blasze po pizzy, 665. drzewach (jeszcze jedno i będzie Armageddon!), płatkach róży, rezonansie magnetycznym mózgu, mapach GoogleEarth i tyłku psa. Diabły z kolei są bardziej rozrywkowe, bo zawsze pojawiają się w dymie, jak się coś fura. Widać – tradycjonaliści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj na &lt;a href="http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article376013/To_Matka_Boska_czy_zjawisko_przyrodnicze_.html"&gt;Dzienniku&lt;/a&gt; (stamtąd też zdjęcie) pojawiło się kolejne doniesienie o wiernych, zgromadzonych dookoła wyschniętego sęka i klepiących „zdrowaśki”. Jak to ktoś określił: Polacy – Lud Specjalnej Troski. Szlocham zatem, ni to z żalu, ni to ze śmiechu, kręcąc głową w melodii „Ludu, mój ludu! Cóżem ci uczynił…?”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaraz, czy nie napisałem, że po jeszcze jednym drzewie będz……. &lt;~user disconnected due to giant assache caused by rapid instant IMMA CHARGIN MAH LAZER from wrong side&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgVrgC22EnI/AAAAAAAAAC0/Z9wj9UgiH7s/s1600-h/imma.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 250px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgVrgC22EnI/AAAAAAAAAC0/Z9wj9UgiH7s/s400/imma.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333787531957113458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-7004611916394177940?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/7004611916394177940/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/gdy-rozum-spi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7004611916394177940'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7004611916394177940'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/gdy-rozum-spi.html' title='Gdy rozum śpi...'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgVrrPffBrI/AAAAAAAAAC8/xtZnHy4MKEU/s72-c/FR_3_197117g.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-3956136289629659445</id><published>2009-05-08T14:14:00.003+02:00</published><updated>2009-05-08T15:24:50.432+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy'/><title type='text'>1000 Złych Uczynków</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgQi2wtUh6I/AAAAAAAAACM/LO2X8XJLCG0/s1600-h/zlych_uczynkow_3140871.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 223px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgQi2wtUh6I/AAAAAAAAACM/LO2X8XJLCG0/s400/zlych_uczynkow_3140871.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333426182896781218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Piekło. Zdecydowanie najpodlejsze, najgorsze, najmroczniejsze miejsce, jakie człowiek kiedykolwiek wymyślił. Ostateczność, od której nie ma rzeczy gorszej. Nikt nie chciałby tam być zesłany. A co byście powiedzieli na wygnanie z piekła? Jakiż w tym cel? Ano taki, że ktoś komuś podpadł i musi za to odpokutować na ziemi. Dokładniej tym kimś jest 5. demonów, które nadwyrężyły cierpliwość i obraziły majestat samego Pana Ciemności. Jak i dlaczego, nie napiszę. Fakt stał się faktem i wspomniane demony, pozbawione swych prawdziwych imion i mocy, mają dokładnie 1000 dni na to, aby przywyknąć do ludzkich postaci, udając zwykłą rodzinę i zmusić innych ludzi do popełnienia tysiąca tytułowych złych uczynków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W odróżnieniu od "Włatców Móch", gdzie odcinki są ze sobą raczej luźno powiązane, historia stanowi pewną całość. Jest pomysłowa, ciekawa, rysuje się w niej sporo wątków drugoplanowych i mam nadzieję, że jeszcze bardziej się rozwinie. Postacie główne i poboczne są świetnie nakreślone, mają swoje specyficzne charaktery i jest ich dokładnie tyle, ile trzeba. Nie za dużo, nie za mało. Na szczególne wspomnienie zasługuje tutaj sam Szatan, który najchętniej rzuciłby to wszystko w cholerę i poszedł oddać się swojej namiętnej pasji - wędkowaniu. Komiczna jest scena, kiedy próbuje złowić rybę w piekielnej lawie. Prawdziwy humor wprowadzają właśnie postacie poboczne, przez co nie ma tutaj sypania dowcipami "na siłę", z których ćwierć jest śmieszna, ćwierć znośna, a połowa żenująca. To również spory plus.&lt;br /&gt;TV4 wyemitowała do tej pory 9 odcinków, które, jeśli ktoś chce, może oglądnąć w sieci. Niech to będzie taki jeden zły uczynek ]:-&gt;&lt;br /&gt;A cały serial polecam i kuszę piekielnie do chociażby spróbowania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-3956136289629659445?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/3956136289629659445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/1000-zych-uczynkow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3956136289629659445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3956136289629659445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/1000-zych-uczynkow.html' title='1000 Złych Uczynków'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgQi2wtUh6I/AAAAAAAAACM/LO2X8XJLCG0/s72-c/zlych_uczynkow_3140871.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5812219410291032232</id><published>2009-05-07T13:00:00.009+02:00</published><updated>2009-05-07T14:57:29.835+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><title type='text'>Master And His Puppet</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgLGtevzteI/AAAAAAAAACE/Dx5pXElFkjo/s1600-h/miedput.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 279px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgLGtevzteI/AAAAAAAAACE/Dx5pXElFkjo/s400/miedput.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333043393410086370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I tak nastał poranek i dzień siódmy, maja miesiąca, 2009. roku, naszego bieżącego. Dokładnie rok temu waść ni(e)jaki, Dmitrijem Miedwiediewem zwany dalej,  zaprzysiężon został na Rosyjskiej Dumy głowę narodu, pana jedenastu stref czasowych i rozsławionych w świecie bractw kurkowych. Kunsztu strzeleckiego imć Dmitrij może nie ma, kurkami za to kręcić potrafi jak żaden. Zapytałby jeno filozof niejeden, czy jeślić wkręcasz żarówkę, mój drogi, to kręci ją ręką, czy tobie ktoś nogi? Różnicy w efekcie widać nie sposobna, toć to to samo światło, co było.&lt;br /&gt;Przechodząc do sedna tej siły nieczystej, stwierdzić zaś muszę, że gdyby mnie kto spytał, kto piastuje urząd na moskiewskim tronie, to bym się zastanowić musiał ostrożnie. Człowiek ten bowiem sympatyczny się zdaje i z twarzy jakiś taki przyjazny, ale zupełnie bez wyrazu. Pod nic go podczepić nie potrafię, przez rok czasu nadal nie kojarzę i dziwne mi się to wszystko zdaje na tle takiego charakterystycznego państwa, jakim jest Rosja. Jakoś takoś, nijakoś właśnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociaż porównując to z naszym krajem, nie jest tak źle. Polacy chyba też potrzebują bohatera. Na gwałt! No, może nie dosłownie. Z dedykacją zatem dla krajanów znad Wisły, trochę żywiołowej czerni, z cyklu: "Najbardziej jajomiażdżące covery świata metalowego".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Graveworm - I Need A Hero (Bonnie Tyler Cover)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://w35.wrzuta.pl/audio/aQcJmLxhcWX/07_graveworm_-_i_need_a_hero__bonnie_tyler_cover_-cmg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio.gif" alt="07_graveworm_-_i_need_a_hero_(bonnie_tyler_cover)-cmg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Houk! \m/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5812219410291032232?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5812219410291032232/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/master-and-his-puppet.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5812219410291032232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5812219410291032232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/master-and-his-puppet.html' title='Master And His Puppet'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgLGtevzteI/AAAAAAAAACE/Dx5pXElFkjo/s72-c/miedput.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-6709208192330011307</id><published>2009-05-06T13:54:00.005+02:00</published><updated>2009-05-28T19:49:41.689+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kącik Wynalazki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Humor'/><title type='text'>Monthy Python motoryzacji...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgF6oEKaStI/AAAAAAAAAB8/EXFqL1aFe5g/s1600-h/bicykl3_d.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgF6oEKaStI/AAAAAAAAAB8/EXFqL1aFe5g/s400/bicykl3_d.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332678262514141906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno, dawno temu, ktoś wpadł na pomysł, aby stworzyć wehikuł czasu. Dzień później wymyślił więc bicykl. Od tamtej pory nic już nie było takie samo.&lt;br /&gt;Co prawda nikomu nie udało się na tym złamać czasoprzestrzeni, za to połamane nosy zdawały się być na porządku dziennym. Próbując zgłębić tajniki tego wynalazku, doszedłem do jednego racjonalnego wniosku. Otóż: koło było takie duże, aby ludzkie nogi mogły wygodnie dosięgnąć pedałów, znajdujących się pośrodku karuzeli (tego irytującego łańcucha wciągającego sznurówki jeszcze nie wynaleziono). No dobra, to się jeszcze trzyma kupy. Ale czy ktoś pomyślał o wsiadaniu na i zsiadaniu z tego bolidu? Generalnie, problem polega na tym, że nie wszyscy ludzie są cyrkowcami. Natura bowiem tak przewrotnie nas stworzyła, że nie każdy potrafi dosiąść dwumetrowe koło i się przy tym nie zabić. Nie wspominając o przejechaniu nim po brukowanej, XIX-wiecznej drodze. Często mokrej. Bardzo ciekawie musiało też wyglądać gwałtowne hamowanie, albo wjechanie w dziurę. Miało to też swoje niezaprzeczalne plusy – lecąc z takiej wysokości, miało się czas nacieszyć krajobrazem, a urywki z całego życia zdążyły się wyświetlić przed oczami jakieś 3 razy. Zresztą – jeśli już Johnny Knoxville umieścił numer z jazdą na bicyklu w Jackass, to coś musi być na rzeczy.&lt;br /&gt;Angielski humor bywa czasem trudny do zrozumienia. Dzieje się tak dlatego, że czasem trudno odróżnić go od powagi. Do dziś zatem nie wiemy, czy James Starley wymyślił bicykl na trzeźwo, czy to tylko kolejny wyrafinowany żart.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-6709208192330011307?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/6709208192330011307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/monthy-python-motoryzacji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6709208192330011307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/6709208192330011307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/monthy-python-motoryzacji.html' title='Monthy Python motoryzacji...'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgF6oEKaStI/AAAAAAAAAB8/EXFqL1aFe5g/s72-c/bicykl3_d.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-2559681957903339081</id><published>2009-05-05T13:38:00.006+02:00</published><updated>2009-05-05T13:48:58.726+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sny'/><title type='text'>Shaken, not stirred, Mr. Anderson?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgAlX0o_wpI/AAAAAAAAAB0/77dr8k_Ka9A/s1600-h/jungle.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgAlX0o_wpI/AAAAAAAAAB0/77dr8k_Ka9A/s400/jungle.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332303050004480658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śniło mi się dziś, że jestem zgubiony w jakiejś ponurej dżungli, z jakimś znajomym traperem. Była noc. Broczyliśmy w jakimś błocie z pochodniami, cholernie głodni i zmęczeni. Znaleźliśmy jakąś małą, wolną, trawiastą przestrzeń, więc mój towarzysz, zaprawiony w bojach, postanowił złapać jakieś zające (zające w dżungli – sny rządzą się swoimi prawami). Problem w tym, że nie mieliśmy wody, a ja już padałem na mordę. Nie wiem jak, ale ta trawa zmieniła się niedługo w moczary, jakby woda wypływała z ziemi. To chyba najgorszy koszmar człowieka spragnionego – dookoła masa wody, a nie można jej pić, bo narobi się jeszcze więcej szkód. Wkrótce po tym wyrwałem się z Matrix'a, jak się okazało, z totalnym korkiem w ustach. Cudowna gazowana Aqua, stojąca na biurku nieopodal, nie po raz pierwszy uratowała mi życie. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fascynują mnie te sny, przez które podświadomość stara się przekazać mi coś ważnego. Każda taka wizja niesie chyba ze sobą jakiś ukryty sens, tylko nie zawsze da się je odczytać właściwie. Dziś padło akurat na rzecz dosyć trywialną, a jednocześnie dosyć wymowną. Dochodziła 5. rano. Położyłem się, oddając się w objęcia Morfeusza, raczącego mnie kolejnymi dziwnymi snami. Te jednak zachowam już dla siebie. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-2559681957903339081?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/2559681957903339081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/shaken-not-stirred-mr-anderson.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2559681957903339081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/2559681957903339081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/shaken-not-stirred-mr-anderson.html' title='Shaken, not stirred, Mr. Anderson?'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/SgAlX0o_wpI/AAAAAAAAAB0/77dr8k_Ka9A/s72-c/jungle.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-5805676666442657030</id><published>2009-05-04T14:13:00.007+02:00</published><updated>2009-05-04T16:13:41.450+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Historia'/><title type='text'>Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sf7xEZ66aTI/AAAAAAAAABs/yRoqanThi8A/s1600-h/Konstytucja_3maja_Matejko.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 218px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sf7xEZ66aTI/AAAAAAAAABs/yRoqanThi8A/s400/Konstytucja_3maja_Matejko.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331964066833000754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas podsumować wczorajsze święto. Nie licząc czasów podstawówki, kiedy wciskano mnie w jakieś apele i akademie z tejże uroczystości, jedynym akcentem patriotycznym w moim otoczeniu jest brzdękanie orkiestry pod oknem, idącej na mszę do kościoła. Wiadomo - Bóg, Honor, Ojczyzna (dać na tacę, nie brać reszty, pooglądać Złotopolskich). Raz w czas mogę się też natknąć na jakiś ciekawy artykuł w internecie.&lt;br /&gt;Wczoraj taką nietuzinkową i nieco kontrowersyjną &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1555223,1292,1,konstytucja_3_maja_zgubila_rzeczpospolita,kioskart.html"&gt;perełką&lt;/a&gt; pochwalił się Onet.pl. Zamiast tradycyjnych, sztampowych i megalomańskich corocznych tekstów, można było przeczytać coś, co zmusza do myślenia. Zastanówmy się więc, co by było, gdyby Konstytucji nie było? Historyk, prof. Andrzej "Gdybacz" Chwalba z Uniwersytetu Jagiellońskiego uważa, że naród by się nie wykrwawił, nie doszłoby do kolejnych rozbiorów, że byłaby szansa "przeczekania" niewygodnej sytuacji politycznej i zapędów Katarzyny II - ówczesnej carycy Rosji, że wkrótce potem pojawiłby się Napoleon i historia Europy potoczyłaby się inaczej, itd. Ogólnie, cytuję: "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W XIX w. weszlibyśmy jako jedno z największych państw kontynentu.&lt;/span&gt;" Cóż. Nie ujmując wiedzy i zaciekłemu geniuszowi dedukcji Pana Profesora, ośmielę się jedynie zapytać: skąd ktokolwiek mógł wówczas wiedzieć, jak potoczy się historia? Czy przed wrześniem '39 sądziliśmy, że Hitler naprawdę nas zaatakuje, że dostaniemy cios w plecy i że sojusznicy odwrócą się do nas plecami?&lt;br /&gt;Jakby nie patrzeć, Rzeczpospolita była w XVIII wieku jednym z najbardziej demokratycznych krajów świata, włączając w to nawet szlachtę. Pomijając oczywiście fakt, że w ciągu 150. lat z największego państwa w Europie i jednej z największych potęg, staliśmy się rozdartym wewnętrznie zbiorowiskiem powiacików, właśnie dzięki szlachcie. Nasz kraj zawsze był liberalny, wystarczy tylko przytoczyć średniowiecze, kiedy zagrożeni stosem "heretycy" szukali schronienia u nas. Polacy dali wyraźny sygnał światu, że czas skończyć z "widzimisię" przekupionych lub nieogarniętych posłów, wykorzystujących Liberum Veto i wprowadzić zasadę równości dla wszystkich. Pewne sprawy można było lepiej przemyśleć. Przewidzieć niektóre możliwe konsekwencje. Ale z drugiej strony, czy aby na pewno? Przecież nie siedzieli tam sami nowicjusze i chłopstwo. Chyba rozpatrzyli wszelkie "za" i "przeciw"? Myślę, że gdybyśmy teraz byli w podobnej sytuacji, postąpilibyśmy tak samo, jak nasi przodkowie.&lt;br /&gt;Lubię czytać rzeczy, które burzą w jakimś stopniu ogólnie przyjęty wzorzec myślenia. Jednak, jeśli chodzi o "gdybanie" w temacie przeszłości, najlepiej zachować spory dystans. Przeszłość to taka teraźniejszość, która umarła. Można popatrzeć, ale lepiej się nią nie bawić, bo zacznie śmierdzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innej beczki. Dziś matury z polskiego. Z sentymentu popatrzyłem sobie na swój arkusz z 2005 r. Zabawne, ale pisałem wtedy na temat bardzo zbliżony do tego, który tutaj poruszyłem, a mianowicie: "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jaki obraz Polaków XVII wieku wyłania się z "Potopu" Henryka Sienkiewicza? (...)&lt;/span&gt;". Dwa świetne i bardzo wymowne fragmenty, pokazujące polaków w dwóch skrajnie różnych osądach. Polecam zajrzeć &lt;a href="http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/0/8/Jezyk_polski_podstawowy_3276916.pdf"&gt;tutaj&lt;/a&gt; (PDF).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-5805676666442657030?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/5805676666442657030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/nie-rzucim-ziemi-skad-nasz-rod.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5805676666442657030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/5805676666442657030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/nie-rzucim-ziemi-skad-nasz-rod.html' title='Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sf7xEZ66aTI/AAAAAAAAABs/yRoqanThi8A/s72-c/Konstytucja_3maja_Matejko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-7642064785532895854</id><published>2009-05-03T14:10:00.009+02:00</published><updated>2009-05-03T15:34:04.598+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Absurdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nie polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><title type='text'>Patrz na drugiego, jak jemu niemiło</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sf2dQjhSdVI/AAAAAAAAABk/IzDk0gYJsqM/s1600-h/H-bomb_1.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 281px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sf2dQjhSdVI/AAAAAAAAABk/IzDk0gYJsqM/s400/H-bomb_1.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331590441614865746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;"Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe" - mówi stare polskie przysłowie. Nie czynić, ale popatrzeć już można, rzekłbym. Ilu z nas włącza wiadomości, żeby posłuchać dobrych wieści? Przykładowo, że być może wynaleziono już lek na jakąś chorobę, zakończono jakąś bezsensowną wojnę, uratowano kogoś przed samobójstwem czy... wynaleziono skarpetki niewidzialności. Chyba niewielu. Bo kogo takie rzeczy obchodzą? Kiedy włącza się wiadomości w TV, albo czyta je w internecie, oczekuje się jednego - żeby było dużo krwi, śmierci, katastrof, afer i sensacji. Bo czyż to nie ciekawe, jak kolejny motocyklista przyozdobił swoimi wnętrznościami karoserię TIR'a? A jeszcze jak zamieszczą zdjęcia! Z butami, leżącymi na drodze! O tak, buty są ważne. Wiadomo wtedy, że ktoś na pewno kopnął w kalendarz tak mocno, że musiały odpaść. Zawsze odpadają. Albo gdy jakiś pajac wysadził się w powietrze, zabijając 70 osób. 70? Cholera! A już myślałem, że pobije rekord tamtego sprzed tygodnia, kiedy setka wyleciała w atmosferę! No nic, trzeba będzie poczekać, może kolejny lepiej się popisze.&lt;br /&gt;Czyż to nie zabawne, jakimi zwierzętami jesteśmy? Nikt nie powie tego wprost, bo ludzie mogą dziwnie patrzeć. Każdy na zewnątrz jest więc ideałem obywatela, który mówi "och, jaka tragedia!", czytając w towarzystwie o trzęsieniu ziemi, podczas gdy w głowie siedzi myśl "cholera, szkoda, że mnie tam nie było... ale tak, żeby patrzeć z góry, co bym też nie zginął".&lt;br /&gt;Do napisania tego zainspirowało mnie pewne &lt;a href="http://fakty.interia.pl/galerie/swiat/holandia-zamach-na-krolowa/zdjecie/duze,1016683,9"&gt;ZDJĘCIE&lt;/a&gt; z "zamachu" na Rodzinę Królewską w Belgii. Oto leży kilka trupów na ziemi, nieopodal (nie widać w tym kadrze) facet rozbity samochodem na słupie, a za barierkami widownia, jak gdyby nigdy nic, ogląda całe to "show". I pewnie bym się do tego nie przyczepił, ale te dzieciaki, siedzące sobie jak na szkolnym przedstawieniu, po prostu powaliły mnie na łopatki. Świetnie kontrastują z &lt;a href="http://fakty.interia.pl/galerie/swiat/holandia-zamach-na-krolowa/zdjecie/duze,1017373,14"&gt;reakcją księżniczki i księcia. &lt;/a&gt;A co jest najciekawsze, Interia w miniaturce na głównej stronie, przy odnośniku do artykułu, zamieściła najbardziej chyba wymowny &lt;a href="http://fakty.interia.pl/galerie/swiat/holandia-zamach-na-krolowa/zdjecie/duze,1017377,16http://fakty.interia.pl/galerie/swiat/holandia-zamach-na-krolowa/zdjecie/duze,1017373,14"&gt;obrazek&lt;/a&gt;. Jest krew i jest policja, znaczy - jest zabawa, trzeba kliknąć.&lt;br /&gt;A tak na marginesie, przypomnijcie sobie, co działo się 11 września 2001 roku, kiedy oczy całego świata zwrócone były w jednym kierunku, a telewizje prześcigały się w podawaniu coraz to nowszych statystyk, ilu ludzi zginęło. Ba! Cała ramówka została w połowie wypełniona przekazami "na żywo", różnymi analizami, teoriami, statystykami, coraz to nowymi sekwencjami walących się budynków i - co najlepsze - wywiadami z ludźmi ledwo łapiącymi oddech, którzy jakimś cudem uszli z życiem. Dzień za dniem te same obrazki, ta sama gadka, na okrągło, do znudzenia, do przesady, aż po jakimś czasie miało się to wszystko gdzieś. Świat oficjalnie nażarł się do syta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;Dziś Święto Konstytucji - też ciekawy temat. O tym może następnym razem :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-7642064785532895854?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/7642064785532895854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/patrz-na-drugiego-jak-jemu-nie-mio.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7642064785532895854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/7642064785532895854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/patrz-na-drugiego-jak-jemu-nie-mio.html' title='Patrz na drugiego, jak jemu niemiło'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sf2dQjhSdVI/AAAAAAAAABk/IzDk0gYJsqM/s72-c/H-bomb_1.gif' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-3506669254168144223</id><published>2009-05-02T14:05:00.006+02:00</published><updated>2009-05-07T20:31:04.134+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nie polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><title type='text'>W świetle półksiężyca</title><content type='html'>Islam. Jedno z tych pięknych słów, które niekoniecznie niosą ze sobą pozytywne skojarzenia. Przynajmniej dla mnie. Jako że nie utożsamiam się z żadną religią, jest mi łatwiej spojrzeć na nie wszystkie z góry. Wiem, że z założenia, to tak naprawdę w porządku religia. Z założenia nawet chrześcijaństwo jest OK ;) Ale jak wiadomo, tam, gdzie pojawia się ktoś operujący większą grupą społeczeństwa, pojawią się też, wcześniej czy później, kłopoty. Mam tu na myśli tych pajaców, którzy przez chore interpretacje Koranu, wprowadzali i wprowadzają nadal poniżające nakazy i zakazy (vide niedawny pomysł, aby kobiety zasłoniły jeszcze dodatkowo jedno oko. Bo przecież po cholerę im dwa, skoro mogą widzieć jednym?). I drogi muzułmaninie, który przez przypadek może to czytasz - proszę, nie oszukuj się sam, że tego właśnie chcesz, bo nie tak miał wyglądać świat wg twojego Boga.&lt;br /&gt;Kultura Zachodu dawno popadła już w stagnację i powoli znika z powierzchni ziemi przez bardzo niski odsetek przyrostu naturalnego. Z kolei na Bliskim Wschodzie normą jest posiadanie dziesięciorga dzieci. Zastanawialiście się, jak będzie wyglądał świat za kilkadziesiąt lat? Katole! Bierzcie się do płodzenia dzieci, albo zacznijcie chronić swoje państwa przed napływem imigrantów ze wschodu, bo skończycie jako ich pachołki w przeciągu stu lat! Nie, żeby mi to jakoś przeszkadzało szczególnie, ale trochę tak jakoś głupio, żeby jedyny w miarę wolny świat przestał istnieć przez zwolenników jakichś zabobonów, kiedy wyszedł całkiem niedawno z ciemnoty zaprowadzonej przez innych. I tak, na świecie pozostaną Chiny i Indie, czyli wtedy zapewne połowa populacji Ziemii, a za miedzą... Ciemna Strona Księżyca.&lt;br /&gt;"Obyś żył w ciekawych czasach" - głosi stara chińska (!) klątwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WWCWB3RwbO4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WWCWB3RwbO4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-3506669254168144223?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/3506669254168144223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/w-swietle-poksiezyca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3506669254168144223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/3506669254168144223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/05/w-swietle-poksiezyca.html' title='W świetle półksiężyca'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-1122274895605394474</id><published>2009-04-30T20:46:00.006+02:00</published><updated>2009-05-24T13:54:58.203+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polecam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka Ogólnie'/><title type='text'>Nowe odkrycie</title><content type='html'>Roger Subirana. Do wczoraj nie miałem pojęcia, któż to taki. Mimo, że moją inspiracją i perwersyjną miłością jest muzyka metalowa, odkrywam w sobie często różne odchyły brzmieniowe. Tym razem padło na wspomnianego pana, tworzącego piękne kompozycje ambientu, elektroniki i muzyki klasycznej, od czasu do czasu przeplecione wokalem.&lt;br /&gt;Natknąłem się na jego twórczość przy okazji przeglądania zdjęć panoramicznych 3D (szacun dla autora) starej Elektrowni EC1 w Łodzi na &lt;a href="http://www.fototv.pl/newsy/wydarzenia/zapomniana-elektrownia.html"&gt;TEJ&lt;/a&gt; stronie. Tam też znajduje się kilka utworów Rogera Subirany.&lt;br /&gt;Muzyka piękna i porywająca, momentami niesamowicie uspokajająca i subtelna. Utwór "Point Of No Return", który usłyszałem jako pierwszy zresztą, jest niesamowicie filmowy. Byłem pewien, że chyba coś oczywistego mnie ominęło i to jakiś znany kompozytor, tworzący właśnie muzykę filmową. Jakież było moje zdziwienie...&lt;br /&gt;Naprawdę trudno uwierzyć, że 4 albumy tego hiszpana można ściągnąć legalnie za darmo z internetu (odsyłam &lt;a href="http://www.jamendo.com/pl/artist/Roger_Subirana"&gt;TU&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;Bardzo pozytywne zaskoczenie. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą. Szkoda mi jakoś tej elektrowni. Mało ludzi ma chyba pojęcie, że takie coś w Polsce istnieje. Ja też do wczoraj nie wiedziałem. Przypomina mi trochę pewną lokację w świetnej polskiej strzelance "Painkiller". Czuć w tym miejscu niesamowity wręcz klimat. Szkoda, że przestanie istnieć :/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-1122274895605394474?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/1122274895605394474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/04/nowe-odkrycie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1122274895605394474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/1122274895605394474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/04/nowe-odkrycie.html' title='Nowe odkrycie'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2080164962935863546.post-670417433053476504</id><published>2009-04-30T20:25:00.000+02:00</published><updated>2009-04-30T20:28:39.292+02:00</updated><title type='text'>Vanitas Vanitatum</title><content type='html'>Marność nad marnościami. Tyle tytułem wstępu do tego jakże blogowago bloga. Po co? Komu? Za co? Zobaczymy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2080164962935863546-670417433053476504?l=dysnormalny.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dysnormalny.blogspot.com/feeds/670417433053476504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/04/vanitas-vanitatum.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/670417433053476504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2080164962935863546/posts/default/670417433053476504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dysnormalny.blogspot.com/2009/04/vanitas-vanitatum.html' title='Vanitas Vanitatum'/><author><name>Ramaah</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03633953009976127290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_YYmlpi3ZVAs/Sww-FNW2T9I/AAAAAAAAAMY/jpW9v5i40ss/S220/pk.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
